
Przez ostatni miesiąc delfin towarzyszył mi za dnia, gdy w ramach
obozów sportowych organizowanych przez
Jarka Baranowskiego i jego przyjaciół zajmowałem się pilnowaniem, by dzieciaki nie pospadały ani z tyrolki, ani z układanych przez nie piramid ze skrzynek po coli.
Delfin również towarzyszył mi nocą, gdy razem z synem testowaliśmy naszego
SkyMastera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz