Tak sobie myślę po wczorajszym dniu, że chociaż transmisje internetowe mają swoją wartość, to jednak nocne wyjście na obserwacje nawet z takim sprzętem jak nasz dostarcza zupełnie innych jakościowo wrażeń.
Niestety, nie udało nam się uchwycić na zdjęciach fazy "czerwonego Księżyca", którą widać w poprzednim poście. Kiedy wyszliśmy na obserwacje zaraz po wschodzie Księżyca, był on ledwie widoczny nad nieco zamglonym horyzontem. Znalazłem natomiast grafikę wyjaśniającą skąd bierze się czerwona poświata Księżyca w trakcie zaćmienia:

Niestety, nie udało się uchwycić tego na żadnym ze znanych mi programów których używam do bawienia się symulacjami.

Niestety, to zaćmienie całkowite nie będzie możliwe do obserwacji przez cały czas jego trwania. Szczegółów można się dowiedzieć z Wikipedii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz