I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\solarsystemambassadors\12\insideorionnebula\insideM42.htm
I:\PAPPERT\GUIDEDDISCOVERY\WORLDWIDETELESCOPE\PILOTS\CHORZOW\PLANETARYDAY.HTM
Niestety, licencja nie zezwala zezwala na jego przeróbkę ani na tworzenie prac pochodnych. Trochę szkoda. Podobnych ograniczeń nie posiada seans Strange Planets, który znalazłem na stronach misji Kepler.
Wśród towarzyszących mu materiałów trafiłem na widoczny po lewej stronie podręcznik. Liczy on 97 stron i podzielony jest na 9 modułów obejmujących różne aspekty pracy planetaryjnej, poczynając od komunikacji z uczestnikami seansów kończąc zaś na wskazówkach ułatwiających przygotowanie i prowadzenie pokazów. Na ile to przydatne? Jeszcze nie wiem - piszę na szybko w bibliotece i trochę goni mnie czas. Niemniej na pierwszy rzut oka wygląda to arcyciekawie. No i ostatni z linków - Astronomy - State of the Art. Jest to kurs astronomii dedykowany laikom. Prowadzony przez profesora Chrisa Impeya z Uniwersytetu Arizony składa się z 18 wykładów opublikowanych online. Również dedykowany tym, którzy chcieliby spróbować swoich sił przy tworzeniu astronomicznych seansów. Tym razem przez szacowne IPS. Na ile przydatny? - cóż, tego jeszcze nie wiem. Wspomniałem już - właśnie pani z biblioteki zaczęła jakoś krzywo na mnie patrzeć;)
Wśród towarzyszących mu materiałów trafiłem na widoczny po lewej stronie podręcznik. Liczy on 97 stron i podzielony jest na 9 modułów obejmujących różne aspekty pracy planetaryjnej, poczynając od komunikacji z uczestnikami seansów kończąc zaś na wskazówkach ułatwiających przygotowanie i prowadzenie pokazów. Na ile to przydatne? Jeszcze nie wiem - piszę na szybko w bibliotece i trochę goni mnie czas. Niemniej na pierwszy rzut oka wygląda to arcyciekawie. No i ostatni z linków - Astronomy - State of the Art. Jest to kurs astronomii dedykowany laikom. Prowadzony przez profesora Chrisa Impeya z Uniwersytetu Arizony składa się z 18 wykładów opublikowanych online. Również dedykowany tym, którzy chcieliby spróbować swoich sił przy tworzeniu astronomicznych seansów. Tym razem przez szacowne IPS. Na ile przydatny? - cóż, tego jeszcze nie wiem. Wspomniałem już - właśnie pani z biblioteki zaczęła jakoś krzywo na mnie patrzeć;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz