
Powyżej widać latający spodek, którym "międzywymiarowe" ufoludki uleciały sobie w siną dal. Zdjęcie rzecz jasna pochodzi z Indiany Jones'a i Królestwa Kryształowej Czaszki, który to film juz na tym blogu zagościł tutaj i tu. Poniżej natomiast zamieszczam zdjęcie znalezione na stronie stronie Giesberta Nijhuisa, o którym już zdążyłem wspomnieć.

Gdyby Indy zobaczył powyższe zdjęcie, zapewne wyrwało by mu się: "It's a fake". Czy miałby rację - trudno powiedzieć, wydaje się bowiem że tego typu konstrukcje mogły wykonać parę lotów. Rzecz jasna, maszyny te nie posiadały żadnych hipernapędów, czy tego typu "jołki-połków" - były to po prostu eksperymentalne odrzutowce o dość oryginalnym kształcie płatów. Czy istotnie latały? W artykułach poświęconych serii X nie ma o nich wzmianki.
Giesbert Nijhuis, dzięki któremu mam powyższe grafiki jest od 1995r. sparaliżowany. Doszło do tego w wyniku wypadku samochodowego. Uraz kręgosłupa, który się wówczas wydarzył spowodował u Giesberta tetraplegię, czyli całkowity paraliż. Na stronie Giesberta, prócz wykorzystanych przeze mnie informacji o zidentyfikowanych obiektach latających, można znaleźć między innymi opisy "patentów" mogących choć częściowo ułatwić życie po wypadku. Kluczowe linki znajdują się tutaj. I jeszcze na szybko ...
Nie mam pojęcia, jak wygląda w Polsce sytuacja osób doznających ciężkich urazów w wyniku wypadków. Zlinkowałem sobie jedną z organizacji, które świadczą w takich sytuacjach pomoc: Fundację Zielony Liść. Inną organizacją jest Fundacja Aktywnej Rehabilitacji: 



Na jej adres trafiłem za pośrednictwem Forum Niepełnosprawnych. Być może (choć bezpośrednio nie związane z wypadkami) może być również pomocne to forum.

Na koniec jeszcze, last but not least, wręcz przeciwnie:
Powyższy filmik pochodzi ze stron Christopher and Dana Reeve Foundation. Oboje założyciele tej fundacji już nie żyją, lecz ich dzieło ciągle trwa i może być źródłem inspiracji. No i wreszcie, by chwilowo zamknąć temat ten pan:
Przypomnę, że wspominałem już o nim w kontekście Jerzego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz