środa, 8 sierpnia 2012

A tak się to rozpoczęło ...

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\microsoft\sas\SAS.htm
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\software\SoftwareIndeks.htm
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\mated\wwthighschool\Mars\ThePathfinders
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\mated\wwthighschool\marshist.htm
Ponieważ pierwszymi udanymi lądowaniami na Marsie były lądowania Vikingów, waham się czy ten post nie powinien odnosić się właśnie do nich. Niech misję ich pokaże ten krótki film:

Ponieważ jednak nie były one mobilne, pierwszeństwo chyba należy się Pathfinderowi. To właśnie łazik wchodzący w skład tej misji zawierał działające prototypy kluczowych systemów, bez których aktywne badanie powierzchni Marsa nie jest możliwe.
Widać go powyżej, uchwyconego na zrzucie ekranu z WWT który posiada w swoich zbiorach zestaw marsjańskich panoram. Krótkie podsumowanie tej misji znajduje się na Kosmonaucie, w lipcu tego roku minęło zaś od jej lądowania 15 lat.
Niestety, w polskim internecie nie ma zbyt wielu informacji na ten temat. Jest krótki wpis na Wikipediiwątek na Polskim Forum Astronautycznymkrótkie animacje na YouTube. Pozostają zatem anglojęzyczne źródła. Pierwszym niech będzie  widoczna po lewej stronie mapa. Pochodzi ona z serwisu generalnie poświęconego oprogramowaniu do tworzenia map koncepcyjnych, niemniej polecam. Kolejnym miejscem jest strona misji. Ciągle obecna w sieci powiązana jest z edukacyjnymi materiałami, które moim zdaniem nie zestarzały się nic a nic. Na koniec jeszcze polecam  film The pathfinders. Zrealizowany przez Beck'a Hofmann'a otrzymał  w 1999r. Złotą Plakietkę na Międzynarodowym Festiwalu Filmów w Chicago. Aktualnie Hofmann wciąż pracuje dla NASA. Z jego filmami można zapoznać się tu.

2 komentarze:

Sebastian Sosnowski pisze...

Ogromnie mnie zraziło to co polskie media wyprawiają z tego typu misjami. Nawet moja żona zauważyła, że przy każdej misji na Marsa w naszych dziennikach papla się ciągle te same, populistyczne, pozbawione rzeczowych informacji wiadomości typu:
„ Czy wiecie że sygnał dociera do łazika po upływie iluś tam minut”
„Czy sonda odkryje ślady inteligentnego życia”
„Sonda ma szanse odkrycie śladów mikroorganizmów”
„W misji poleciała zbudowana przez Polaków część o wymiarach 10x10mm”
„Doba na Marsie trwa tyle i tyle, w dzień jest zimno, a w nocy jeszcze zimniej”
„Mars jest czerwony bo ma dużo żelaza w glebie”
„Sonda leciała tyle i tyle dni”
Itd.. itd….
Jest to ciągle ten sam zestaw informacji jaki słyszałem przy Pathfinderze, przy Opportunity/Spiryt i dokładnie słucham ten sam zestaw teraz. Żadnych konkretnych szczegółów, tylko zdania dla mas, które przy następnej misji będą karmione dokładnie tym samym. Albo telewizja próbuje dopasować się do poziomu społeczeństwa, albo sama swoim poziomem ze społeczeństwa robi idiotów. Całe szczęście, że zainteresowani tą misją mogą sami znaleźć informacje w Internecie, jak na przykład tutaj.
Pozdrawiam.

Jacek Kupras pisze...

Niestety, media takie są. Dziennikarze zarabiają na newsach, dlatego nie wysilają się specjalnie. Mnie osobiście najbardziej wkurza fakt, że każdemu z amerykańskich projektów towarzyszą na ogół świetne materiał edukacyjne dla dzieciaków. Niestety, ich transfer na polski grunt jest, delikatnie rzecz biorąc, dość trudny. A przecież są podane na tacy.