Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UNAWE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UNAWE. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 grudnia 2014

Sen o lataniu drugi

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\littleprince.htm Ciekawe, kiedy dotrze do nas. Spróbowałem wcielić w życie jeden z podpatrzonych w filmiku pomysłów:
Z góry widać go chyba lepiej. A sen pierwszy o lataniu był gdzieś tutaj.

niedziela, 16 listopada 2014

W końcu ...:)

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\radek\radek.htm
Choć zdjęcia wyglądają nieszczególnie (eh, ten mój aparat), muszę się nimi pochwalić. Powyżej widać konfigurację, którą wykorzystaliśmy do testów zachowania się WWT w projekcji na kopule mobilnego planetarium, poniżej efekt którym jest obraz fragmentu Doliny Marinerów:
O dziwo, zdjęcie w miarę wyszło - robiłem je z ręki przy ekspozycji ok. 2 sekund. Tak prezentuje się ten sam fragment na zrzucie z ekranu programu:
Dzięki serdeczne dla Radka Piora, który użyczył swego sprzętu do tych testów. Przy okazji - zachęcam do odwiedzenia jego strony: http://www.astroarena.pl/, zwłaszcza ze można tam znaleźć nie tylko ofertę lecz również sporo tekstów korespondujących z tematyką pokrewną UNAWE.
Mnie osobiście najbardziej zaciekawiły te, które są pierwszą mi znaną w Polsce implementacją projektu The awesome amateur astronomer. Jest to spójnie skonstruowany zestaw zadań dla dzieci, podzielony na kolejne etapy wtajemniczenia: 
Tak wygląda on w skrócie. Z pełną wersją można zapoznać w pierwszym z postów poświęconych działalności kaliskiego Koła Astronomicznego.

sobota, 26 lipca 2014

Lis



I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\littleprince.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\mapa\Mapa.htm
Wtedy pojawił się lis. - Dzień dobry - powiedział lis. - Dzień dobry - odpowiedział grzecznie Mały Książę i obejrzał się, ale nic nie dostrzegł. - Jestem tutaj - posłyszał głos - pod jabłonią! - Ktoś ty? - spytał Mały Książę. - Jesteś bardzo ładny... - Jestem lisem - odpowiedział lis.

czwartek, 5 czerwca 2014

Dzień Dziecka w Niebie Kopernika

I:\outdoordisk\DzienDzieckawCNK\DzienDzieckaCNK.htm
Niech zdjęcia same mówią za siebie:

Tak wyglądały nasze warsztaty prowadzone w ramach Dnia Dziecka organizowanego przez Niebo Kopernika. Dla mnie była to sympatyczna, kameralna impreza której odbiorcami okazały się przede wszystkim rodziny odwiedzające Planetarium. Nie pomyliłem się pisząc "kameralna". Ze względu na fakt, że w sobotę odbywał się Piknik Naukowy liczba odwiedzających była mniejsza niż zwykle. Dzięki temu nie było tłoku który potrafi zepsuć nawet najstaranniej przygotowane zajęcia, mogliśmy również wejść z uczestnikami warsztatów w bliższe relacje oraz poświęcać poszczególnym osobom więcej czasu.
Miałem też, co mnie osobiście najbardziej ucieszyło, sporo miejsca aby wypróbować funkcjonalność konfiguracji stanowiska do prezentacji w której kluczowe miejsce odgrywał duży, plazmowy monitor oraz sterowanie WorldWide Telescopem przy pomocy konsoli Xbox'a:
Nigdy wcześniej nie próbowałem takiego rozwiązania prowadząc z reguły warsztaty w przyciemnionych salach wyposażonych w rzutniki. Byłem zwyczajnie ciekaw porównania. Wypadło ono korzystnie dla "plazmy" - nawet gdy Słońce ocierało się o ścianę obok obraz był wystarczająco kontrastowy by móc spokojnie prowadzić prezentację, zaś Xbox dawał swobodę poruszania się w trakcie jej prowadzenia. Znalazły się też miejsce i czas, by nieco powspominać. Choć nie mieliśmy tego w planach, udało nam się powtórzyć lądowanie Phoenixa na Marsie:
Dla przypomnienia - widoczny powyżej model został zaprojektowany przez amerykańskiego nauczyciela, Steve'a Widmarka przy okazji trwania misji Phoenix.
I to by było chyba wszystko - taka szybka garść wrażeń. Pozostaje mi jeszcze serdecznie podziękować ekipie z Nieba Kopernika: Kamilowi, Pawłowi i Maćkowi za pomoc przy organizacji warsztatów oraz stworzenie sympatycznej, gościnnej atmosfery.  Mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli możliwość współpracować. Do Warszawy wrócę niebawem, tym razem z okazji finału konkursu "Kosmiczne zagadki" organizowanego przez Bielańskie Centrum Edukacji Kulturalnej. Odbędzie się on 16 czerwca, zaś moja rola polegać będzie na poprowadzeniu prezentacji dla dzieciaków. Fajnie - bo jak się mogłem przekonać czy to w Koperniku czy w trakcie niektórych z poprzednich warsztatów dzieci szkolne to najlepsza i najbardziej zainteresowana Kosmosem publiczność.  Niestety, potem wyrastają i ta pierwotna ciekawość gdzieś się traci. Zagłuszona przez przygotowania do testów, dzięki którym jakże zaszczytnie wypadamy w rankingach PISA? Sam nie wiem.

środa, 4 czerwca 2014

"Universe in a Box" dla polskich szkół

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UNAWEIndeks.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\KickStarter\KickStarter.htm
Mam dobrą wiadomość. Wygląda na to, że prowadzona przez UNAWE kampania pozyskania finansów umożliwiających dostarczenie zestawu "Universe in a Box" do setki różnych organizacji zakończyła się sukcesem. Aktualnie zebrano 15,525 euro, podczas gdy do powodzenia kampanii potrzebowano 15 000 euro:
Warto wiedzieć o polskich organizacjach, do których dotrze zestaw: 
Powyższa grafika pochodzi z listy, którą można przejrzeć tutaj, dodatkowe informacje na temat kampanii można znaleźć w tekście z 10 maja.

niedziela, 25 maja 2014

Najbliższe plany ...

I:\outdoordisk\DzienDzieckawCNK\DzienDzieckaCNK.htm
Z reguły zapowiadając kolejne warsztaty posługuję się mapą Google'a. Dziś jednak zrobię inaczej. Poniżej Centrum Nauki Kopernik widziane w WorldWide Telescope:
To właśnie w tamtejszym planetarium poprowadzimy kolejne warsztaty, które odbędą się 31 maja i 1 czerwca w godzinach 9:30-17:00. Z ich programem można zapoznać się w aktualnościach Nieba Kopernika, tutaj dorzucę parę uzupełnień. Przede wszystkim w trakcie warsztatów będziemy dysponować takimi gadżetami jak Universe in a Box oraz Earth Ball. Jest to nadmuchiwany globus widoczny na zdjęciu poniżej:
Warto wiedzieć, że piłeczce towarzyszy opis zawierający blisko 50 zabaw adresowanych do dzieciaków w wieku 6-12 lat. Przy ich okazji poruszane są takie zagadnienia jak m.in. miejsce Ziemi w kosmosie, pory roku, morfologia powierzchni, podróże. Wybrałem tylko parę, na szybko kartkując podręcznik. Podręcznikowi towarzyszy również klucz, gdzie znaleźć można podpowiedzi ułatwiające organizację tych zabaw w których występuje element zagadek czy quizów. Ile z tych zabaw uda nam się przetestować w trakcie imprezy tego jeszcze nie wiem, wszystko będzie bowiem zależeć od zaangażowania i ilości uczestników. Słowo przetestować używam nieprzypadkowo, gdyż aktywności opisane w podręczniku do Earth Ball'a będę również  prowadzić przy pomocy WWT czego jeszcze nie robiliśmy wcześniej w realiach imprezy masowej. A przy okazji - ponieważ Earth Ball nie jest zbyt dostępny w Polsce będzie okazja się przekonać, czy WWT sterowane przy pomocy konsoli Xboxa może być jego wirtualnym zamiennikiem. Warto też nie zapomnieć, że zamiast Xboxa można wykorzystać Kinecta. Niestety, nie będziemy nim dysponować w trakcie warszawskiej imprezy. By zamknąć temat "piłeczki" dodam, że część zabaw opisanych w podręczniku do Earth Ball'a da się przeprowadzić posługując zwykłym globusem. Trzeba jednak pamiętać że odpada wówczas element ruchu, zabawy łatwej do osiągnięcia gdy trzymamy w ręku dmuchaną piłkę. Można też wykorzystać zdjęcia uzyskane w trakcie którejś z misji EarthKAM lub wygenerowane przy pomocy Orbitera jak to widać poniżej:
Posiada on obszerne bazy zawierające oznaczenia różnych miejsc na powierzchni Ziemi, dzięki którym można łatwo ustalić, jak nazywają się chociażby widoczne po prawej stronie grafiki wyspy. Bazy te posiadają prostą, tekstową strukturę zawierającą współrzędne geograficzne miejsc wraz z nazwami. Dzięki temu mogą być łatwo importowane do innych programów bez konieczności specjalnej konwersji, następnie zaś wykorzystane w niezwiązanym z Orbiterem kontekstem chociażby zabaw Earth Ball'em.
Kolejnym z elementów imprezy powiązanym z WorldWide Telescope będzie Universe in a Box. Zainteresowani będą się mogli dowiedzieć jak taki zestaw skompletować samodzielnie w oparciu o instrukcje dostępne w sieci oraz jak rozbudować wedle własnych potrzeb.  Sami tak w swoim czasie zrobiliśmy, tworząc  Desktop Universe widoczny poniżej:
W przypadku Universe in a Box WWT posłuży do prezentacji, jak wyglądają kosmiczne obiekty odpowiadają poszczególnym gadżetom.
Kolejnym z miejsc które odwiedzę prezentując WWT będzie Bielańskie Centrum Edukacji Kulturalnej mieszczące się również w Warszawie.
To właśnie tam, 16 czerwca będzie mieć miejsce finał konkursu Kosmiczne Zagadki. W konkursie tym startować będą dzieciaki które brały udział w warsztatach astronomicznych prowadzonych na terenie BCEK przez panią Annę Chołoniewską. Przed rozpoczęciem konkursu poprowadzę prezentację Twoje własne planetarium - WorldWide Telescope. Tak przy okazji -  pierwotnie słowo planetarium oznaczało "aparaturę służącą do wyświetlania obrazu nocnego nieba na półkulistym ekranie".  Co ciekawe, terminem planetarium bywają również nazywane takie urządzenia jak słynny Mechanizm z Antykithiry, o tym zaś jak szeroko to pojęcie jest rozumiane przez niektórych pasjonatów świadczy chociażby "konstrukcja" stworzona przez Gary'ego Likerta. Myślę zatem, że nie będzie specjalnym nadużyciem z mojej strony jeśli "osobistym planetarium"  nazwę WWT  pracujące na sprzęcie skonfigurowanym jak na zdjęciu poniżej:
Od Warsztat z WWT w MOA - 15 grudnia 2012
O tego właśnie rodzaju "patentach" będę chciał opowiedzieć w trakcie prezentacji w BCEK'u.
Teraz jednak wracam jeszcze do poświęconych WWT amerykańskich materiałów. Właśnie na Flickrze ukazała się galeria z otwarcia interaktywnego "kiosku" o którym już pisałem, mnie jednak bardziej interesują materiały znajdujące się na stronie WWT Ambassadors w dziale Cele programu. Można tam znaleźć wnioski dotacyjne złożone przez Amerykanów do NSF. Opublikowano je dość dawno, dopiero jednak wyjazd do Warszawy i ostatnia lektura zmobilizowały mnie abym się bliżej im przyjrzał. Ostatnim z nich i chyba najciekawszym jest opis projektu Life in the Universe, którego "mapę" widać poniżej:
Jego efektem ma być opracowanie i przetestowanie szeregu zajęć przybliżających uczniom metody, którymi posługują się współcześni naukowcy. Zajęcia te mają być utrzymane w konwencji "blended learningu", obok WorldWide Telescope zakłada się wykorzystanie takich narzędzi jak Microobservatory oraz opracowanie tanich modeli przy pomocy których można pokazać między innymi takie zjawiska jak "kołysanie" się gwiazdy pod wpływem grawitacji okrążających ją planet czy jej pociemnienie, gdy zachodzi zjawisko tranzytu. Temat projektu dobrano tak, aby był jak najbardziej atrakcyjny dla dzieciaków biorących udział w pilotażach oraz nie wymagał sięgania po zaawansowaną fizykę. Autorzy wniosku zwracają również uwagę, że tematyka pokrewna pojawia się dość często w amerykańskich mediach głównego nurtu, czego przykładem może być ten artykuł na CNN czy nowa edycja "Cosmosu" (dostępna na YouTube). W pilotażach ma wziąć udział niewielka grupa (ok. 24 osób) młodzieży działająca w ramach zajęć pozalekcyjnych. No i najważniejsze - choć tematyka projektu wydaje się astronomiczna, ma ona w rzeczywistości interdyscyplinarny charakter zaś  rzeczywistym celem projektu jest wypracowanie narzędzi i metod ułatwiających kształcenie u uczniów umiejętności uczenia się przez dociekanie naukowe zgodnych z aktualnie wprowadzanymi w Stanach Next Generation Science Standards:

Why NGSS? from Achieve on Vimeo.
Wracając do "Life in the Universe" - przy okazji przeglądania wniosku warto zwrócić uwagę na jego konstrukcję. Jest ona zgodna z wytycznymi  Narodowej Fundacji Nauki. Tym, co zrobiło na mnie największe wrażenie jest precyzja, z jaką opisano projekt. Nie zapomniano nawet o takich drobiazgach jak omówienie narzędzi służących do komunikacji pomiędzy realizującymi go osobami realizującymi projekt czy standardy przechowywania danych pochodzących z ankiet ewaluacyjnych.
Reasumując - tekst Life in the Universe to ciekawa lektura dla każdego, kogo interesuje jak w Stanach konstruuje się małe projekty badawcze których celem jest usprawnienie systemu edukacji. Ja zaś życzę ekipie która go opracowała aby ich wysiłek został doceniony przez NSF.

sobota, 10 maja 2014

Universe in a Box - Kick Start!

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UNAWEIndeks.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\KickStarter\KickStarter.htm
Czy pamiętacie jak pisaliśmy o Universe in a Box? To właśnie z niego pochodzą widoczne poniżej planety w nieco zmodyfikowanej przez nas wersji:
Powstały one w czasie, kiedy testowaliśmy ten zestaw po otrzymaniu jednego z prototypów. Tymczasem właśnie otrzymałem informację, że ruszyła kolejna akcja. Tym razem jest on promowany za pośrednictwem serwisu Kick Starter: 
Jej celem jest zebranie 15 tysięcy euro w celu dostarczenia 100 sztuk tego zestawu do szkół znajdujących się w różnych zakątkach świata. Listę ich można przejrzeć tutaj, warto zwrócić uwagę że znajdują się na niej również szkoły z Polski:
Jeżeli organizatorom uda się zebrać środki, dystrybucji "boxa" towarzyszyć będą również być również szkolenia on-line, oraz opracowany zostanie nowy moduł - Cultural Astronomy. Mnie jednak osobiście cieszy coś innego w oparciu o nasze wskazówki (mam tu na myśli testerów prototypów) nowe boxy zawierają szereg usprawnień podnoszących generalnie ich jakość. Warto też wiedzieć, że na stronie projektu znajdują się do pobrania zarówno materiały instruktażowe umożliwiające samodzielne skompletowanie boxa, jak i podręcznik zawierający opis wszystkich zajęć, które można z tym zestawem przeprowadzić. Niektóre z nich pokażemy w trakcie warsztatów  które niebawem prowadzić w Warszawie. Ale o tym może innym razem, a tymczasem ...
... otwieramy:) Dawno się bowiem "boxem" nie bawiłem:)

poniedziałek, 27 stycznia 2014

"Wishlista" OAD

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\grant\Grant.htm
Wczoraj zajrzałem na stronę Office of Astronomy for Development (w skrócie OAD). Dla niewtajemniczonych - jest to biuro działające w ramach Międzynarodowej Unii Astronomicznej, którego celem jest w największym skrócie promowanie tych aspektów astronomii, które mogą się przyczynić między innymi do szeroko pojętego rozwoju szczególnie edukacji. To tak w ogromnym skrócie - z misją OAD oraz metodami działania najlepiej zapoznać się przeglądając Astronomy for Development Strategic Plan 2010-2020, którego okładkę widać obok. OAD między innymi co roku organizuje konkursy grantowe których celem jest wspieranie projektów edukacyjnych i badawczych zgodnych z misją biura. W ubiegłym roku startowaliśmy z dwoma projektami i choć nie udało nam się zakwalifikować do finansowanej czołówki to chcielibyśmy się pochwalić, że  znalazły się one na "liście życzeń":
W praktyce oznacza to, że  przeszły weryfikację merytoryczną oraz że OAD akceptuje ich treść i będzie próbował znaleźć dodatkowe środki na ich finansowanie. Jednym z nich jest nasz autorski Connections, złożony  wspólnie z Polską Akademią Dzieci. Dotyczy on promocji w Polsce zestawu Universe in a Box. Można się z nim zapoznać on-line, klikając tu. Drugi to Universe around the Globe with WorldWide Telescope złożony przez Amerykanów. Jego celem było przetłumaczenie zestawu 5 prezentacji WWT tak, by stały się one dostępne w 9 różnych językach. Wśród sugerowanych prezentacji znalazły się między innymi: Galileo's New Order, John Huchra's Universe oraz Dust and Us. To dobrze, gdyż akurat te prezentacje nie znalazły się w zestawie, który opracowaliśmy do tej pory a przydało by się je przetłumaczyć z następujących powodów:  Galileo's New Order to bardzo dobry przykład pracy zespołowej nad prezentacją.  John Huchra's Universe stanowi niezły przykład prezentacji biograficznej. Wreszcie Dust and Us, choć krótki, jest przykładem większej całości, na którą składają się między innymi dodatkowe, powiązane tematycznie z nim materiały opublikowane na portalu Nova.
Pełny opis amerykańskiego projektu jest dostępny on-line pod tym adresem. Umieszczenie nas w zespole odebraliśmy jako bardzo miły gest ze strony Amerykanów, przypomnę też że całkiem niedawno pomagali nam przy realizacji Małego Księcia. 

środa, 25 grudnia 2013

Urodziny Oli:)

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\cap2013\friends\CAPFriends.htm
No proszę, Ola ma dzisiaj urodziny. Niezły sobie dzień wybrała:) Z tej racji wylądowała u nas jedna z jej prezentacji:

Nie jest to ta sama, która była pokazywana na CAP'ie. Przerobiłem na pptx prezentację, którą znalazłem na stronach UNAWE. Wszystkiego dobrego, Olka - w pierwszym dniu Świąt.

środa, 30 października 2013

UNAWE

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\grant\Grant.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\2013Workshop\EUUNAWEWorkshop2013.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\2013Workshop\UNAWEPhotos\UNAWEPhotos.htm
Do zamknięcia naszych 5 minut na CAP'ie, pozostało mi jeszcze ściągnięcie filmu kręconego przez przyjaciół podczas naszej prezentacji. Mam nadzieję, że się to uda. A tymczasem niech będzie ten album:
Pochodzi on z ostatniego dnia warsztatów w Heidelbergu, gdy miały miejsce krótkie, trzyminutowe prezentacje wygłoszone przez ludzi z różnych zakątków świata. Znajdujące się w nim slajdy można również przejrzeć w o wiele lepszej wersji na SlideShare, kopię prezentacji umieściłem również na SkyDrive. Tu jednak zdecydowałem się umieścić wykonane przeze mnie zdjęcia. Wiem, że nie najlepszej jakości - ale to właśnie one przypominają mi najbardziej niepowtarzalny klimat warsztatów  w Heidelbergu oraz ducha tego, czym jest UNAWE. Nie to, na które patrzy się przez pryzmat grantu lecz to tworzone przez ludzi robiących niesamowitą robotę w różnych miejscach całego świata. 

Mam nadzieję, że przyjdzie mi jeszcze się z nimi zobaczyć.

czwartek, 24 października 2013

Nasze pięć minut na CAP

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\LittlePrinceAndFox\Feedback\Feedback.htm
Właściwie nie pięć lecz piętnaście - tyle czasu trwała nasza prezentacja poświęcona budowaniu relacji pomiędzy planetariami a ich publicznością. Pokazaliśmy ją 16 października, kiedy konferencja CAP 2013 przeniosła się do planetarium. Niestety, mamy z niej tylko trzy zdjęcia: 
W lepszej wersji można je obejrzeć w tym albumie. Nie byliśmy w stanie innych wykonać - prezentację omawiała Dorota stojąc w cieniu, ja byłem uwiązany przy komputerze. Rozpoczęliśmy od krótkiego omówienia naszego projektu:

To, co Dorota mówiła można przeczytać w notatkach, towarzyszących slajdom. Polskojęzyczną wersję umieściłem pod adresem: http://sdrv.ms/1gEhYmz.
Generalnie zwróciliśmy  uwagę na fakt, że istnieją narzędzia umożliwiające włączenie do tworzenia seansów dzieci i młodzież, dzięki czemu mogą się oni stać nie tylko konsumentami, lecz również współtwórcami planetaryjnych produkcji. Wyraziliśmy też opinię, że organizowanie tego rodzaju współpracy może silniej oddziaływać na gości planetariów niż stawianie ich wyłącznie w roli biernych widzów nawet najbardziej wyrafinowanych produkcji.  Jako przykłady, że taka współpraca może być możliwa, wykorzystaliśmy dwa seanse. Pierwszym, będącym specjalnie przygotowanym na konferencję, był omówiony w prezentacji Mały Książę:

Powstał on jako wynik pewnego eksperymentu polegającego na sprawdzeniu, czy możliwe jest zorganizowanie "ad hoc" zespołu składającego się zarówno z profesjonalistów jak i amatorów, który stworzy seans wystarczająco dobry by móc go pokazać publicznie. Tutaj chcemy serdecznie podziękować "naszym głosom", których udzielili: Curtis Wong jako narrator, profesor Alyssa Goodman jako Mały Książe oraz Pat Udomprasert jako Lisek. Seans nie powstałby bez zgody dyrektora chorzowskiego Planetarium - Stefana Janty, który wyraził zgodę na wykorzystanie ścieżki dźwiękowej oraz fragmentu polskiej narracji. Bez dziecięcych prac plastycznych seans nie miałby takiej formy o jaką nam chodziło. Tutaj z pomocą przyszły: Martyna Matla i Agnieszka Kołodziej ze Stowarzyszenia Rodzina Kolpinga oraz Marysia Jaszczyk. Prezentację powierzyliśmy rodzinie. Jagoda wykonała otwierającą ją ilustrację, Paweł zaś skleił przygotowane przez nas zrzuty ekranów w sensowną całość.  W tłumaczeniach natomiast nieocenioną pomoc okazała nam Agata Hofman z Polskiej Akademii Dzieci. No i na koniec chyba najważniejsze - bez Janka, Mileny i Kamila nasz wyjazd na CAP w ogóle by się nie odbył. Wszystkim Wam serdecznie dziękujemy.
Wracając do samego pokazu w Koperniku - rzecz jasna, uruchamialiśmy seans bezpośrednio w WorldWide Telescope. Powyższy film stanowi tylko pewnego rodzaju namiastkę. Dlatego zachęcamy, aby obejrzeć oryginalną wersję. Przede wszystkim chodzi ona płynnie - komputer, na którym wykonaliśmy powyższy rendering był trochę za słaby by udźwignąć zarówno WorldWide Telescope jak i program do przechwytywania wideo. Niezbędne pliki znajdują się pod adresem:  http://sdrv.ms/17enhp4. Oprócz seansu znajduje się tam również LittlePrince.wtml będący plikiem kolekcji oraz grafik, do której się on odwołuje. Drugim z wykorzystanych przez nas przykładów był Malowany Kosmos:

Jest to nasz ulubiony seans, który był już opisywany na blogu,  nie ma więc sensu  ponownie go omawiać.
Nie ukrywamy, że baliśmy się jak zostanie odebrany nasz pomysł. Niepisane reguły obowiązujące w planetariach zakładają, że seanse mogą być tworzone wyłącznie przez zespoły profesjonalistów biegle posługujących się powierzonym im sprzętem i dążących do jak najwyższego poziomu artystycznego i merytorycznego swoich produkcji. My naszym wystąpieniem nieco podważaliśmy ten paradygmat sugerując, że ważniejsze od merytoryki czy artystycznego poziomu może być położenie nacisku na  podmiotowe traktowanie widza poprzez umożliwienie mu stania się twórcą oraz że istnieją narzędzia umożliwiające dokonanie tego w sposób bezpieczny.  Rzecz jasna, nie mieliśmy tu na myśli żadnej "rewolucji" - po prostu chcieliśmy zwrócić uwagę na fakt, że w pewnych, w pełni kontrolowanych warunkach, można dopuścić dzieciaki zarówno do współtworzenia seansów jak i do znajdującego się w planetariach sprzętu i że może to przynieść bardzo silny, pozytywny efekt, którym będzie pogłębienie relacji pomiędzy planetariami a ich publicznością.
Z pełnym tekstem  naszego wystąpienia można zapoznać się pod adresami: http://sdrv.ms/16GR56n (wersja angielska) oraz http://sdrv.ms/17TYFhW (wersja polska).
Prócz wystąpienia w planetarium mieliśmy działające praktycznie przez cały czas konferencji stoisko, gdzie połączyliśmy WWT z Universe in a Box w nieco zmodyfikowanej przez nas wersji:
Parę wykonanych przy okazji zdjęć znajduje się tutaj, zaś nasze stanowisko było urządzone dość podobnie do tego z Heidelbergu. Warto zwrócić uwagę na widoczny na zdjęciu kontroler X-Box'a. Służył on do sterowania WWT i warto wiedzieć, że w tej roli sprawdza się  lepiej niż klawiatura, szczególnie przy organizowaniu pokazów dla dzieci. Kinecta nie udało nam się wykorzystać - raz, że nasz laptop jest dużo słabszy, niż komputer którego używaliśmy w testach. Dwa - tuż przed Heidelbergiem poproszono nas o zwrot wypożyczonego wcześniej sprzętu. Nie wypadało nam przeciągać jego zwrotu.
Prezentacją WorldWide Telescope na CAP 2013 zamknęliśmy pewien okres, rozpoczęty w Toruniu przeszło dwa lata temu. To właśnie wtedy po raz pierwszy prezentowaliśmy WWT oraz WorldWide Telescope Ambassadors publicznie. Myślałem wówczas, że na tym się skończy. Nie wspominałem chyba o tym wcześniej, lecz wszystko rozpoczęło się od wniosku o grant. Przegranego - dodam. To właśnie czekając na wynik konkursu powstała większość materiałów szkoleniowych związanych z WWT. Gdy dowiedzieliśmy się, że projekt o którego finansowanie staraliśmy się "poległ", zdecydowaliśmy się upublicznić te materiały zarówno na blogu jak i na HandsOn Universe Polska. Toruński pokaz miał zamknąć całą imprezę. Tymczasem stało się inaczej - w ciągu ostatnich dwóch lat przeprowadziliśmy 27 szkoleń i prezentacji i nie ukrywam, że wielokrotnie zastanawiałem się, jak to jest możliwe uwzględniając fakt, że nie dysponowaliśmy żadnymi funduszami na promocję czy ewaluację. Przypomnę, że WWT jest przede wszystkim narzędziem do popularyzacji astronomii, na którą jest umiarkowane zapotrzebowanie w szkołach, spowodowane głównie przez cięcia w podstawach programowych oraz konkurencję ze strony innych, lepiej finansowanych projektów edukacyjnych przykładowo promujących ekologię. Wiedząc o powyższych ograniczeniach przygotowaliśmy szereg przykładów wykorzystania WorldWide Telescope w innych niż astronomiczne kontekstach. W trakcie szkoleń kładliśmy również silny nacisk na pracę metodą projektu oraz rozwijanie kompetencji kluczowych. Co jednak było głównym motorem napędzającym kolejne szkolenia pozostanie pod znakiem zapytania. Nie licząc projektu łódzkiego nie prowadziliśmy praktycznie żadnej ewaluacji - nie było na to ani czasu ani środków. Prywatnie podejrzewam, że po prostu piękno Kosmosu, które potrafi pokazać WorldWide Telescope, na tyle silnie działało na niektórych z uczestników prezentacji, że zawsze znalazł się wśród nich ktoś, kto organizował zaproszenie na kolejny pokaz.
No, rozpisaliśmy się trochę odbiegając nieco od tematu. Na zakończenie: pełna fotorelacja z konferencji znajduje na Facebooku. Informacje o niej pojawiły się również na portalach: Kosmonauta.net, Gazeta Pomorska, Nauka w Polsce, Gazeta.pl, PAP.

sobota, 19 października 2013

Zanim napiszę o CAP ...

I:\pappert\blendedlearning\BlendedLearningIndeks.htm
... minie jeszcze trochę czasu. Dziś był ostatni dzień konferencji, jutro jedziemy do Torunia, do domu wrócę najpewniej w poniedziałek rano. Teraz siedzę w mieszkaniu przyjaciela i przerzucam ostatnie zdjęcia. Najbardziej cieszę się z tego, że środowa prezentacja WorldWide Telescope w planetarium CNK się udała. Bałem się, jak to bywa, jakiegoś głupiego przypadku. I faktycznie, dzień przed zaczęliśmy mieć dziwne problemy z kartą sieciową naszego laptopa. Na szczęście seans który przygotowaliśmy był już od dawna w cache'u, zatem spokojnie poprowadziliśmy prezentację będąc off-line. Ale o tym zdążę jeszcze napisać.
Teraz  zaś dla odmiany coś niezwiązanego z konferencją:

Na powyższy film trafiłem przed chwilą i nie mogłem się powstrzymać by go nie wrzucić na bloga. Tak jakoś przypomniał mi stare, dobre czasy, gdy ekscytowałem się komputerkiem pożyczonym przez brata. Co to było? Chyba Texas Instrument, konkretnie zaś ten model:
Tak mi się przynajmniej zdaje. Komputerek, który posiadałem był bez oryginalnego zasilacza, nie miał też pamięci zewnętrznej zaś wszystko, co napisałem w Basicu przed wyłączeniem pieczołowicie przepisywałem na kartkę. Chciało mi się, naprawdę ... eh, to był czas.

sobota, 12 października 2013

Pora wracać

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UNAWEIndeks.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\UniwerseinaBox.htm
Na stronach UNAWE jest już podsumowanie tegorocznych warsztatów, wystarczy mi zatem na razie powyższe zdjęcie. Pora wracać do kraju, przed nami CAP 2013. Teraz czeka mnie jeszcze archiwizacja zdjęć.

czwartek, 10 października 2013

WWT i Universe in a Box w Heidelbergu

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\2013Workshop\UNAWEPhotos\UNAWEPhotos.htm
Troszeczkę odskoczyliśmy z WWT na zachód:

Pokaż WWT w Polsce na większej mapie
A wszystko za sprawą warsztatów zorganizowanych przez UNAWE. Poniżej album z pierwszego dnia, gdy miał miejsce pokaz pomocy do popularyzacji astronomii:

Z naszej strony przygotowaliśmy kompilację wypróbowanych przy wcześniejszych okazjach narzędzi i zajęć, poczynając od tych pamiętających Międzynarodowy Rok Astronomii kończąc na najnowszych, wśród których znalazły się nieco podrasowane przez nas gadżety z Universe in a Box. Do tego dorzuciliśmy stanowisko z WWT. O samych warsztatach napiszemy nieco więcej ... ale już po powrocie do kraju. 

czwartek, 26 września 2013

WWT w Oświęcimiu

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\cap2013\cap2013indeks.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\UniwerseinaBox.htm
I:\pappert\guideddiscovery\sillyquestion\Naiwnepytanie.htm 
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\LittlePrinceAndFox\LittlePrinceAndFox.htm
No i się w końcu doczekałem, że mogłem zaprezentować WorldWide Telescope w moim rodzinnym mieście. Zdarzyło się to przy okazji wizyty w świetlicy prowadzonej przez oświęcimską Rodzinę Kolpinga. Poprosiłem ich o kolejny zestaw prac związanych z Małym Księciem (jeżeli z jakichś powodów go nie widać, kliknij tu):
Przy okazji zrobiła się z tego krótka prezentacja WWT. Najbardziej jednak utkwił mi w pamięci jeden z dzieciaków, bez przerwy kursujący pomiędzy miejscem gdzie malował a moim komputerem:
Zasypywał mnie pytaniami o każdą z planet, a to ile ma księżyców, a to o kolejność czy rozmiar. Przyznam, że nie byłem na taką sytuację przygotowany - na szczęście wiele tłumaczyły pokazywane symulacje.
W efekcie powstała poniższa praca:
Ja zaś uświadomiłem sobie po raz kolejny z rzędu, że za często niedocenianym przez nas, dorosłych, rysunkiem dziecka często kryje się złożony, niesamowicie intensywny proces poznawczy. Zanim bowiem powstała powyższa praca, zostałem dosłownie zasypany gradem pytań. Jak powstawały wszystkie prace, można zobaczyć w tym albumie (kliknij tu, jeśli nie widzisz poniżej pokazu slajdów):
Zostały one wykonane przez dzieciaki z dwóch świetlic, z których jedna mieści się na Starych Stawach druga zaś przy kościele pod wezwaniem św. Maksymiliana w Oświęcimiu. Dzięki serdeczne dla Pań Martyny Matli oraz Agnieszki Kołodziej-Ryś za zorganizowanie zajęć. Nie ukrywam, że bałem się, czy uda się to zrobić. Do świetlicy wszedłem praktycznie "z ulicy", niezapowiedziany przez nikogo. Specjalne podziękowania chciałbym złożyć Pani Urszuli Trojańskiej, prezes oświęcimskiej Rodziny Kolpinga za zgodę na umieszczenie prac na naszym blogu.

środa, 25 września 2013

Mały Książę i Lis w wykonaniu Jagody

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\LittlePrinceAndFox\LittlePrinceAndFox.htm
Coś ciągle jestem w ruchu. Dziś wróciłem z Oświęcimia, gdzie utknąłem na noc, gdy wypadł mi autobus. Odwiedziłem oświęcimską filię Stowarzyszenia "Rodzina Kolpinga", skąd wypożyczyłem kolejną porcję prac związanych z Małym Księciem. Serdecznie dziękuję - są już zeskanowane i sfotografowane. Umieszczę je na blogu jeszcze w tym tygodniu, teraz natomiast pochwalę się pracą mojej siostrzenicy:
Jak powstawała, można zobaczyć poniżej:
Serdeczne dzięki, Jagoda - dla Ciebie i Mamy za cierpliwość w zmaganiach z łączem. Przesyłanie pliku zajęło nam bowiem, bagatela, około dwóch godzin. I to bynajmniej nie z powodu wielkości pliku;)

piątek, 20 września 2013

Królewski tron

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\box\LittlePrinceBox.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\mapa\Mapa.htm
Nie przypuszczałem, że uda mi się znaleźć królewski tron właśnie w Łodzi:
Położony w pobliżu Manufaktury kusi by zakosztować odrobiny władzy .... Rozsiadłszy się na nim wygodnie poczułem przez moment jej ogrom;) Ubrany w nieco znoszoną purpurę kontemplowałem poddanych ... Przydał by się nieco dostojniejszy strój, może na przykład z wełny lamy? Chyba jednak niepotrzebnie wybrzydzam, lepszy taki niż na przykład żaden.
Nie udało mi się znaleźć wzmianki o tronie w Internecie. Anna jednak wspominała, że nawiązuje on przemysłowej tradycji miasta, czasu Poznańskich, Scheiblerów, Grohmanów tworzących przemysłową Łódź dla których była ona Ziemią Obiecaną. Tego już nie ma, podobnie jak wielokulturowego charakteru miasta który zniszczyła niemiecka okupacja połączona z eksterminacją łódzkich Żydów. W okresie wojny przez łódzkie getto przeszło około 200 tysięcy ludzi. W większości podzielili oni los tych o których mówił Kwiatek.
Po dawnych czasach świetności przemysłowej IXX wiecznej Łodzi pozostały muzea, mauzolea i cmentarze.
Próbowałem jeszcze przez chwilę odnaleźć tron na mapie miasta - nie udało mi się, lecz na pewno jest gdzieś tu. 

sobota, 14 września 2013

Oswajanie Lisa, część druga

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\box\segregator\SegregatorIndeks.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\thegame\TheGame.htm
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\Seanse.htm 
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\pilots.htm
Tak wyglądało w przypadku dzieciaków ze Szkoły Podstawowej im. Tony'ego Halika w Górznej. Za nadesłane prace serdecznie dziękujemy. Część pierwsza oswajania Lisa jest tu.
Prace powstawały w oparciu o tekst dialogu Małego Księcia z Lisem. Nie był to oryginalny tekst lecz jego adaptacja pochodząca z seansu stworzonego przez Planetarium Śląskie. Wspominam o tym na wszelki wypadek dla tych, którzy są na naszym blogu pierwszy raz.

środa, 4 września 2013

PAD

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\grant\Grant.htm
Agata sama o tym opowiada najlepiej:

Więcej na temat Polskiej Akademi Dzieci jest tu.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Tak to bywa, gdy się nie śpi ...

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\grant\Grant.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\box\LittlePrinceBox.htm

Po obejrzeniu Snu o lataniu drewniaki znalazły sobie frajera, którego latania zamierzają uczyć. Same, rzecz jasna latać nie potrafią, ale uczenie innych to zupełnie inna sprawa, nieprawdaż? Frajer ma na imię Miluś i jest być może co niektórym znany. Aż mi się tutaj piosenka, chyba  Złotowskiej, przypomniała: Czy wygląda jak smok ostatni lub wawelski? Nie wygląda :( Raczej na Eragona mi wygląda;) O postępach smoczego frajera w nauce latania być może będę informował na bieżąco, o ile drewniaki pozwolą mi w końcu się wyspać - strasznie hałasują po nocy.
Utworzono 22 sierpnia 15:10