Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VA. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 maja 2009

Orbiter w geografii: Mały quiz?

Co widać na powyższym zdjęciu, wykonanym w ramach trwającej właśnie misji STS 125? Dla ułatwienia dodam, że pełny opis zdjęcia znajduje się na tej stronie. By jeszcze bardziej ułatwić sprawę, wystarczy nazwać to, co na poniższym screenie z Orbitera zostało oznaczone markerami z cyframi: W anglojęzycznej sieci można dość często znaleźć geograficzne quizy oparte na zdjęciach satelitarnych. Przykład jednego z takich quizów  znajduje się chociażby na portalu Virtual Astronaut o którym dosyć dużo pisałem na tym blogu. Quizy takie są nie tylko atrakcyjne jako gra, lecz również pomagają rozwijać wyobraźnię przestrzenną i uczą właściwego kojarzenia zdjęć z tym, co możemy odczytać z mapy. Orbiter idealnie nadaje się do projektowania tego typu zabaw. Wystarczy po prostu przygotować odpowiedni zestaw markerów. Przykład, który powstał na potrzeby tego posta wygląda tak: 
Jakie zabawy, gry czy też quizy w oparciu o niego wymyślimy - to już zależeć będzie wyłącznie od naszej inwencji. Warto przy tym zwrócić uwagę, że dzięki średnikom możemy w pliku z markerami dodawać dowolne komentarze, dzięki czemu zbiór markerów już sam w sobie może być opisem ćwiczenia - w końcu to tylko zwyczajny plik tekstowy.

niedziela, 28 grudnia 2008

Orbiter 2008: Podsumowanie.

Orbiter w tym roku bardzo często gościł na tym blogu. Nie ukrywam - to potężne narzędzie edukacyjne zafascynowało mnie. Większość napisanych przeze mnie postów była inspirowana cyklem artykułów Orbiter for educators których autorem jest Bruce Irving. Za inspirację pragnę mu tutaj serdecznie podziękować. Teksty związane z Orbiterem powstawały generalnie w dwu cyklach:
Wirtualny astronauta (VA): Seria ta nawiązywała do serwisu edukacyjnego Virtual Astronaut. Rozpocząłem ją postem Zostać astronautką, gdzie krótko omówiłem bloga prowadzonego przez Damaris Sarię. Kolejne teksty nawiązywały do wyżej wspomnianego serwisu, chociaż nie brakło "skoków w bok". Przede wszystkim starałem się równolegle stworzyć jak najwięcej symulacji zrealizowanych przy pomocy Orbitera. Udało nam się zwiedzić imitację stacji kosmicznej. Uczestniczyliśmy w spotkaniu z astronautą. Powstały galerie screenów, które zapewne wykorzystam w przyszłości.

Na koniec - zdaję sobie sprawę, że moje notatki mają miejscami dość roboczy charakter. Dlatego pragnę polecić następujące pozycje:
Interaktywna edukacja z Orbiterem [pdf]: prezentacja na temat edukacyjnych zastosowań Orbitera.
Race to Moon - Lądowanie na Księżycu - prezentacja wykonana przez mojego syna (11lat)
Apollo 11 [youtube]: film poświęcony zdobyciu Księżyca zrealizowany przy pomocy Orbitera
Orbiter w szkole: serwis poświęcony zastosowaniu Orbitera w nauczaniu fizyki. Szczególnie warto przyjrzeć się filmikom, przedstawiającym budowę prostego i taniego (około 1000 USD) symulatora lotów kosmicznych w jednej z kanadyjskich szkół.
Wszystkie scenariusze z przeprowadzonych symulacji opisywanych w roku 2008 zarchiwizowałem na płycie Orbiter 2008.

sobota, 20 grudnia 2008

Niech Moc będzie z tobą ...

W jednej z ostatnich scen Imperium Kontratakuje widać Falcona Millenium na tle ogromnej galaktyki: W Internecie można znaleźć sporo map universum Gwiezdnych Wojen. Ja pozwoliłem sobie zlinkować dwie z nich. Pomiędzy przedstawionymi na nich światami były możliwe podróże dzięki wynalezionej technologii hipernapędu umożliwiającej podróże w nadprzestrzeni. Podróże nadprzestrzenne, ogłuszający hałas towarzyszący statkom przemierzającym kosmos, tory lotu atakujących myśliwców - można naśmiewać się z fizyki w świecie Gwiezdnych Wojen, ale czy to ma sens? W końcu to przecież baśń, tyle że opowiedziana w popkulturowy, dwudziestowieczny sposób.
Pozazdrościłem Hanowi Solo - moje próby pobicia prędkości światła są zapisane poniżej:
Od warp
Udają się one całkiem nieźle, co widać zresztą tu.

piątek, 19 grudnia 2008

Ostatni spacer (?)

Album zawiera screeny z wirtualnego spaceru kosmicznego, który jest możliwy w Wirtualnym Astronaucie po zdobyciu określonej ilości punktów. Tym samym prawie zamknąłem serię postów oznaczonych na tym blogu etykietą VA. Serię tą rozpocząłem postem Zostać astronautką, gdzie krótko omówiłem bloga prowadzonego przez Damaris Sarię. Kolejne posty kręciły się już wokół wspomnianego wyżej serwisu, chociaż nie brakło "skoków w bok". Przede wszystkim starałem się równolegle stworzyć jak najwięcej symulacji zrealizowanych przy pomocy Orbitera. Udało nam się zwiedzić imitację stacji kosmicznej. Uczestniczyliśmy w spotkaniu z astronautą. Powstały galerie screenów, które zapewne wykorzystam w przyszłości. Pozostaje mi jeszcze dokonać archiwizacji - i będzie można na razie zamknąć temat. Choć z drugiej strony - gdy coś się kończy, to coś się na ogół zaczyna.

wtorek, 16 grudnia 2008

Stacja kosmiczna.

I:\outdoordisk\stacjakosmiczna\stacjakosmiczna.htm
Scenariusz: 95stacjakosmiczna.scn
Stacja kosmiczna.
„Witajcie. Jesteście w pobliżu stacji kosmicznej. Wasi poprzednicy gdzieś zniknęli. Mało tego. Wydaje się, że stacja jest poważnie uszkodzona:
Uszkodzony został system nawigacyjny stacji - przy cumowaniu wahadłowca będziecie musieli robić to na wyczucie.
System alarmowy chroniący śluzę powietrzną gdzie znajduje się robot naprawczy kompletnie zwariował i śluza w każdej chwili grozi rozhermetyzowaniem.
W części stacji nie działa sztuczna grawitacja - niezbędne jest korzystanie przy poruszaniu się z rozwieszonych lin.
A zatem do dzieła! Czas płynie. Aby wyratować się z opresji, będziecie musieli:
1. Przycumować wahadłowiec dryfujący w pobliżu stacji.
2. Dostać się do robota tak, aby nie uruchomić i tak już rozregulowanego systemu alarmowego.
3. Dotrzeć po linach do przedziału nawigacyjnego by uzyskać instrukcję montażu robota.
4. Przy pomocy zdobytej instrukcji złożyć robota.
5. Bezpiecznie wrócić wahadłowcem na lądowisko.
Jak ten czas płynie. Tekst powyżej to początek scenariusza zajęć outdoor zrealizowanych przez nas bodajże w 2006r. Był to pierwszy nasz outdoor w którym nawiązywaliśmy konwencją trochę do Guided Discoveries i Space Day. Pamiętam swoje obawy, czy konwencja ta się sprawdzi. Jak potem się okazało, zupełnie niepotrzebne.

poniedziałek, 15 grudnia 2008

Krótka wizyta w Zamkorze.

Grafika powyżej przedstawia widok Międzynarodowej Stacji Kosmicznej do której przycumowany jest wahadłowiec oraz futurystyczna Delta Glider 4. Jeżeli ktoś się wysili, odnajdzie również astronautę (odnajdywanie astronautów można przetrenować tu;)). Po lewej stronie stacji umieściłem okładkę scenariusza zajęć z fizyki "Międzynarodowa Stacja Kosmiczna - Nowa gwiazda ziemskiego nieba" [pdf] autorstwa Ewy Strugały. Scenariusz ten znalazłem na stronach wydawnictwa Zamkor które podobno ma się zajmować detaliczną dystrybucją Galileoskopu. Myślę, że do Zamkoru wrócę nie jeden raz - sekcja z artykułami wydaje się całkiem fajna.

sobota, 13 grudnia 2008

Międzynarodowy Rok Astronomii 2009 z Solar System Ambassadors.

Skoro już spotkanie mamy za sobą, mogę się na spokojnie przyjrzeć materiałom edukacyjnym Solar System Ambassadors związanym ze zbliżającym się Międzynarodowym Rokiem Astronomii. Dowiedziałem się o nich od Flying Singera który jest wolontariuszem w tej organizacji.
Ogółem jest przygotowanych 12 modułów [lista]:Każdy z nich skonstruowany jest według następującego schematu:Wideo wprowadzające (Instructional Video): zawiera krótkie omówienie narzędzi użytych do przybliżenia kwestii poruszanych w danym module. Przykładowo w module przewidzianym na styczeń są nimi karty ułatwiające zrozumienie podstawowych kwestii związanych z obserwacjami teleskopowymi. Po lewej stronie widać kobietę trzymającą kartę z otworami służącymi demonstracji szerokości pola widzenia współczesnych przyrządów obserwacyjnych.
Discovery Guide: jest pdf-em zawierającym wszystkie niezbędne informacje do realizacji danego modułu. Zawiera też krótką charakterystykę wybranego obiektu astronomicznego - w styczniu jest nim Wenus: Zamieszczona powyżej reprodukcja jednej ze stron przedstawia najważniejsze cechy tej planety, zaś w dalszej części pdf-u znajdziemy ich krótki opis oraz wskazówki, gdzie szukać Wenus na styczniowym niebie.
Sekcja materiałów powiązanych: każdy z nich jest oznaczony charakterystyczną ikoną z łańcuszkiem. Tu trzeba uważać, bo można się nieco zgubić klikając w kolejne łącza. Materiały te mają różnorodny charakter. Przykładowo wśród styczniowych znajdziemy: link do trailera zapowiadającego Międzynarodowy Rok Astronomii, prezentację w Power Point'cie poświęconą teleskopom, materiały wyjaśniające fazy Wenus, opis zajęć demonstrujących parametry teleskopów, plany NASA związane z Międzynarodowym Rokiem Astronomii 2009, przegląd tego, co dzieje się w związku z tym w Stanach.

piątek, 12 grudnia 2008

Odwiedzić ISS (4): Spotkanie

To ostatni post w miniserii dotyczącej manewrów związanych ze spotkaniem dwóch statków poruszających się po różnych orbitach. Przypomnę, że tego rodzaju manewry są szczegółowo omówione w tutorialu Podręcznik operacji orbitalnych o którym pisałem wczoraj. Tutaj ograniczę się do opisu ułatwień które są możliwe w Delcie Glider IV.
Najważniejszym z nich jest możliwość użycia automatycznego pilota, który zrealizuje za nas procedurę cumowania. Wywołujemy go poleceniem PRO 300 SPEC 0. Aby autopilot zadziałał, trzeba pamiętać o wprowadzeniu jako parametru NAV 1 częstotliwości węzła cumowniczego do którego chcemy przydokować. Trzeba też pamiętać, że autopilot działa wówczas, gdy odległość między statkami jest mniejsza lub równa 100km. Dobrze jest zatem śledzić odległość od celu przy pomocy anteny i gdy tylko cel znajdzie się w odległości 100km bezwłocznie uruchomić autopilota. W pierwszej fazie działania stara się on optymalnie ustawić statek do manewru hamowania, co trwa ok 30-40 sekund. Jeżeli w tym czasie cel oddali się od nas o więcej niż 100km autopilot zgłupieje i zakończy pracę. Dzieje się tak najczęściej wówczas, gdy orbity obu statków bardzo się różnią kształtem: W powyższym przykładzie wydawało się że wszystko jest OK. Teoretycznie do spotkania powinno było dojść za 11290 sekund - i doszło, lecz autopilot nie nadążył. Prędkość względna obu statków w momencie spotkania była zbyt duża, odległość szybko przekroczyła 100km i było po zawodach. Z drugiej strony, o ile trzymamy się w zasięgu 100km od celu, to autopilot potrafi poradzić sobie nawet w nietypowych sytuacjach: Przy powyższym ustawieniu orbit autopilot doprowadził Deltę skutecznie do celu. Kilkanaście minut przed cumowaniem dobrze jest przeprowadzić jeszcze odpowiednie testy. Dzięki temu nie przeoczymy "takiego drobiazgu" jak np. otwarcie stożka dziobowego.
Na koniec, ponieważ jest to ostatnie cumowanie w tym roku, parę linków - trochę na zasadzie retrospekcji:
Album z grafikami do tej prezentacji jest tutaj.
Tutoriale na temat cumowania. - post ten zawiera wykaz tutoriali użytecznych do nauki manewrów związanych ze spotkaniami statków w przestrzeni kosmicznej.
Automatyczne dokowanie w Delcie Glider IV - bardzo krótko o procedurze automatycznego dokowania.
Jak przycumować do stacji ISS (1) - w wykonaniu dzieciaków ...
Jak przycumować do stacji ISS (2) - ... i Atlantisa
Delta Glider IV.doc - dokumentacja do Delty Glider IV - na tyle obszerna, że wszystkie wątpliwości związane z lektórą moich cokolwiek "notatkowych" postów powinny zniknąć.

środa, 10 grudnia 2008

Odwiedzić ISS (3): Drobny problem.

Teoretycznie wszystko gra. Mamy już dopasowane płaszczyzny orbit. Mamy też wyznaczony punkt spotkania. Niestety, gdy Delta znajduje się tam, gdzie trzeba: to Iss znajduje się zupełnie gdzie indziej.W kosmosie nie da się niestety zatrzymać i poczekać. Oba statki są w ciągłym ruchu i osiągają punkt spotkania w różnym czasie. Jak to wygląda w praktyce - przedstawia grafika poniżej:Aby spotkanie było możliwe, musimy zmienić orbitę Delty tak, by doprowadzić do sytuacji gdy Delta oraz ISS znajdą się w punkcie spotkania dokładnie o tym samym czasie. Liczenie tego na piechotę nie jest specjalnie proste. Mogę się jednak posłużyć Sync Orbit MFD. I po problemie:)
Chciałbym jeszcze poruszyć dwie kwestie. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje notatki dotyczące spotkania na orbicie mogą być trochę zbyt lakoniczne. Dlatego warto sięgnąć do tutoriala Podręcznik operacji orbitalnych autorstwa Jareda Smitha który został przetłumaczony przez Szymka Endera. Opisuje on w przyjazny sposób krok po kroku procedurę przelotu ze stacji Mir do stacji ISS przy użyciu standardowej Delty Glider. Jeżeli natomiast wśród czytających tego posta znajdzie się nauczyciel fizyki, to polecam zapoznanie się z tekstem Pomoc w synchronizacji orbit. Tekst ten zawiera również trochę matematyki związanej z tym zagadnieniem - dla mnie wprawdzie cokolwiek niestrawnej - ale dla tych, co lubią fizykę - polecam!

wtorek, 9 grudnia 2008

Odwiedzić ISS (2)

Skoro już doprowadziłem do tego, że orbity ISS'a i zmierzającej do niej Delty leżą na jednej płaszczyźnie, pozostaje wyznaczyć punkt spotkania. Grafika powyżej przedstawia stację szybującą nad Afryką. W lewym górnym narożniku widać orbity obu statków. Gdy ISS (pktórej pozycja jest wyznaczona przez żółtą kreskę) znajdzie się w punkcie swojej orbity odpowiadającym perycentrum orbity Delty, odnotowuję wysokość na której znajduje się stacja. Wynosi ona 347.5km. Muszę teraz obniżyć perycentrum orbity Delty wynoszące aktualnie 895.1km tak, by spotkanie było możliwe. Gdy Delta zbliża się do swojego apocentrum, ustawiam ją w retrograde, następnie uruchamiam silniki obserwując równocześnie parametry dotyczące orbity: Gdy wartość perycentrum zbliża się do 347.5km wyłączam główny ciąg - jeszcze tylko mała korekta silniczkami liniowymi i gotowe: Orbity obu statków nie tylko leżą w jednej płaszczyźnie, lecz posiadają punkt wspólny, znajdujący sie w perycentrum orbity Delty. Jest tylko jeden drobny problem ...

sobota, 6 grudnia 2008

Odwiedzić ISS?

Ciąg symulacji, które oznaczyłem na tym blogu etykietą va powoli dobiega końca. Tworząc go wzorowałem się trochę na FlyingSingerowej serii Orbiter for educators (Orbiter w edukacji).
Seria ta zawiera szereg przemyśleń Irvinga dotyczących zastosowania Orbitera jako narzędzia edukacyjnego - głównie w kontekście edukacji nieformalnej - i jest warta uwagi choćby dlatego, że Bruce jako wolontariusz w Solar System Ambassadors posiada spore doświadczenie w popularyzowaniu wiedzy związanej z astronomią i astronautyką.
Niestety, brakuje mi stylu i lotności jakie posiada Bruce. Zabrakło mi (przynajmniej na razie) również "pary" by stworzyć coś podobnego do Go play in space czy Mars, just imagine. Niemniej myślę, że osoba przeglądająca moje posty - o ile jest zainteresowana alternatywnymi narzędziami edukacyjnymi - znajdzie przynajmniej parę użytecznych informacji.
Tymczasem Delta, która wykonała lot wokół Księżyca powoli zbliża się do Ziemi. Poniżej zamieszczam reprodukcję Map MFD oraz Align plane MFD przedstawiające wzajemne położenie płaszczyzn orbit Delty oraz stacji ISS która będzie następnym celem:
Kąt pomiędzy tymi płaszczyznami wynosi 80,40 stopnia i powinien dać się zniwelować zapłonem silników trwającym 462.7 sekund. Powiedzmy, że trzeba będzie dokonać jeszcze poprawki. Uwzględniając czas w jakim Delta obiega orbitę zajmie to wszystko z dużym naddatkiem 8 godzin.Kolejne 8 godzin przyjmijmy na wyznaczenie punktu spotkania - najwygodniejsze będzie chyba perycentrum orbity Delty, aktualnie znajdujące się na wysokości 362,5km nad powierzchnią Ziemi.
Po uwzględnieniu zapasu tlenu, wynoszącego 5 dni i 19 godzin pozostanie jeszcze spora rezerwa czasu, aby zsynchronizować orbity oraz wprowadzić i uruchomić odpowiednie programy autopilotażu. To jednak będzie materiał na kolejne posty. Tymczasem pora wykonać pierwszy krok.
Gdy wartość Tn wynosi około 300sekund, ustawiam Deltę w położenie Orbit Normal (+). Gdy Tn wynosi około 230 uruchamiam główny ciąg: Grafika powyżej przedstawia Deltę w trakcie wykonywania manewru. Zasada jest taka, że należy obserwować wartość RInc która powinna maleć aż do zera. Gdy zbliża się ona do wartości rzędu 0.06 stopnia można wyłączyć silnik główny i dokonać korekty silniczkami pozycyjnymi. Przy dużych wartościach RInc należy liczyć się z tym, że nie przeprowadzimy manewru za pierwszym podejściem. Dlatego jeżeli wartość RInc zatrzyma się w granicach paru stopni i nie chce dalej maleć, należy wyłączyć ciąg główny i poczekać do następnego węzła i powtórzyć procedurę pamiętając, że w węźle wstępującym (An) ustawiamy położenie statku w Orbit Normal (-) zaś w węźle zstępującym ustawiamy statek w położenie Orbit Normal (+). Mnie udaje się za drugim razem:

Wokół Księżyca.

Od Wokół Księżyca
Rundka wokół Księżyca zakończona. Ciekawe, co by na nią powiedział messier Verne?

środa, 3 grudnia 2008

Wschód Ziemi.

Gdy próbowałem na symulacji uchwycić zakrycie Wenus, udało mi się trafić przypadkiem na taki oto widok: Dla porównania zamieszczam poniższe zdjęcie: Zostało ono wykonane przez załogę misji Apollo 8 i można je znaleźć nie tylko w archiwach NASA, lecz również między innymi na APOD'zie, Apollo Image Gallery, czy wśród zdjęć dokumentujących najważniejsze wydarzenia w historii NASA. Znajduje się ono również w galerii Top 50 SpaceImages.com oraz wśród zdjęć miesięcznika Life. W komentarzu znajdującym się na APOD'zie można przeczytać, że było to pierwsze zdjęcie przedstawiające Ziemię widzianą z okolic Księżyca. Nie jest to do końca prawda - o czym pisałem już wcześniej. Było to natomiast pierwsze takie zdjęcie wykonane przez człowieka w trakcie misji, która uzmysłowiła że zdobycie Księżyca leży w zasięgu ręki.

wtorek, 2 grudnia 2008

A gdzie Księżyc?

Wczoraj nawet na Orbiterze pojawiły się chmury, co widać zresztą na powyższej grafice.
Tak natomiast Jowisz wraz z Wenus wyglądają dziś na szybkim zdjęciu zrobionym z okna mojego mieszkania. Uchwyciłem również na nim światła latarni, by dać porównanie jak jasne są obie planety. Księżyc, niewidoczny na tym ujęciu, znajduje się po lewej stronie- tworząc z Wenus i Jowiszem jakby trójkąt. Niebo jest właściwie bezchmurne - ech, gdyby tak było wczoraj.
Jak czytam po różnych forach wczorajsze próby obserwacji zakrycia Wenus przez Księżyc zakończyły się w większości fiaskiem. Pokrywa chmur przesuwająca się nad Polską zrobiła swoje. Szkoda - podobne zjawisko będzie mieć miejsce dopiero w 2044 roku. Niemniej mimo barowej pogody paru osobom udało się. Ich relacje oraz zdjęcia można znaleźć między innymi na astro4you, u Janusza Wilanda, oraz na www.astromaniak.pl.

poniedziałek, 1 grudnia 2008

Zakrycie Wenus dzisiaj.

Czy na zakrycie Wenus w realu załapię się dzisiaj tego nie wiem. Chmurzyska są jakie są, zaś popołudnie napięte. Przynajmniej ustawiłem symulację na Orbiterze. Na początek manipulując menadżerem scenariuszy przeniosłem Deltę na orbitę równikową:Następnie już tradycyjnie wyrzuciłem ją na długą, eliptyczną wokółksiężycową orbitę:W ten sposób raczej na pewno zakrycie mnie nie ominie;) Choć może się zdarzyć jutro, pojutrze a niekoniecznie dziś;) Perspektywa obserwacji może być też nieco inna;) Ale na serio: zjawisko będzie jak zwykle w fachowy i sympatyczny sposób komentowane na astro4you. Na astrohobby z kolei ma lecieć transmisja na żywo. Warto wpaść również na stronę Janusza Wilanda: ciekawe zakryciowe wspomnienia znajdują się tu.

niedziela, 30 listopada 2008

Niebo dla ciebie.

Grafika powyżej, wygenerowana jak zwykle przy pomocy Orbitera przedstawia położenie Jowisza, Wenus oraz Księżyca dziś po zachodzie Słońca. Tak zaś wyglądać to będzie jutro:Tym razem grafika na której złapałem zakrycie Wenus przez Księżyc pochodzi z serwisu Your Sky. Na serwis ten trafiłem wczoraj dzięki postowi Emily Lakdawalla. Autorem Your Sky jest John Walker, jeden z autorów Auto CAD-a. Your Sky umożliwia szybkie i proste generowanie map nieba dla zadanego miejsca obserwacji. W zależności od potrzeb, możemy przy jego pomocy uzyskać: mapy nieba o zadanej przez nas kolorystyce, widok nieba nad horyzontem dla danego kierunku, powiększenia dowolnego fragmentu sfery niebieskiej.
Jeszcze na koniec - ze stron Furmilabu można też pobrać program Home Planet, umożliwiający generowanie map nieba identycznych jak Your Sky. Co ciekawe, jest on dostępny w wersjach dla Windows poczynając od wersji 3.1, są również dostępne jego źródła. Gdy patrzę na jego wygląd, tak jakoś przypomina mi się nasz rodzimy AstroJaWil. Nie, żebym oba te programy ze sobą porównywał - wydaje mi się że w tym wypadku to porównanie nie miało by specjalnego sensu - po prostu wydaje mi się, że obaj ich autorzy mają ze sobą wiele wspólnego.

sobota, 29 listopada 2008

Kolejna planeta?

Zaobserwowany w pobliżu Bety Malarza obiekt wydaje się kolejnym kandydatem na planetę pozasłoneczną. Odkrycia dokonał zespół pracujący przy pomocy teleskopów należących do Europejskiego Obserwatorium Południowego, dowiedziałem się o nim dzięki wczorajszemo APOD'owi. To, czy uchwycony na zdjęciach obiekt jest planetą, wymaga jeszcze potwierdzenia. Nastąpi ono wówczas, jeżeli w wyniku kolejnych obserwacji zostanie uchwycony ruch zgodny z tym, jakiego naukowcy spodziewają się po planecie. Pozwoliłem sobie odwiedzić strony należące do ESO. Zdjęcia dokumentujące odkrycie są tutaj. Warto też zajrzeć na stronę z grafikami, oraz przejrzeć zdjęcia.

piątek, 28 listopada 2008

Zakrycie Wenus za dwa dni.

Temat powyższej grafiki podpowiedział mi Paweł. Przedstawia ona Wenus (usunąłem chmury), w dali zaś widać Ziemię wraz z Księżycem. Tymczasem do zakrycia Wenus przez Księżyc zostały jeszcze dwa dni. Dzisiejsze położenie Wenus, Księżyca i Jowisza po zachodzie Słońca przedstawia pochodzący z NASA rysunek obok.

czwartek, 27 listopada 2008

Wenus bez chmur.

Była już Wenus rzucająca cienie, teraz zaś mamy Wenus bez chmur. Powyższą grafikę wykonałem przy pomocy Orbitera i Teleskopu MFD.
A przy okazji: koniunkcja Wenus, Jowisza i Księżyca, później zaś zakrycie Wenus przez Księżyc już niebawem: Grafika powyżej pochodzi z NASA.

sobota, 22 listopada 2008

Wysyp egzoplanet.

Odkryta w "oku Saurona" planeta nie jest jedyną, którą ostatnio udało się zobaczyć wokół odległego słońca. Grafikę powyżej zmontowałem ustawiając Deltę tak, by była wycelowana dziobem w stronę gwiazdozbioru Pegaza, następnie w widok lewego MFD wkleiłem pomniejszone zdjęcie planet odkrytych przy pomocy teleskopów Gemini oraz Keck'a w pobliżu gwiazdy HR 8779. Zdjęcie to wraz z opisem znajduje się również na APOD'zie. Jeżeli chodzi o prawy MFD - wstawiłem w niego fragment grafiki uzyskanej przy pomocy Celestii, gdzie czerwonym markerem oznaczyłem pozycję gwiazdy. Jeszcze na koniec link: interaktywny katalog układów pozasłonecznych jest tu.