Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte projekty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte projekty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 września 2010

Co, gdzie, kiedy - czyli co z tym Księżycem.

Jest już wzmianka na stronie Muzeum Górnośląskiego o Międzynarodowej Nocy z Księżycem. Blok zajęć od 11.30 do 22.00 przewiduje między innymi konkursy, quizy, zajęcia plastyczne dla dzieci, prezentacje programów komputerowych umożliwiajacych podróż po Kosmosie. Będzie także wykład astrofizyka, pana dr Jerzego Kuczyńskiego z Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego w Chorzowie " Księżyc - satelita ziemi" oraz wykład p. Agnieszki Bartków "Motywy lunarne w sztuce" i p. Marka Rysia "Księżyc w kulturze".
Tak przy okazji, dzisiaj tj. 14 września 2010 obchodzimy 14 rocznicę ślubu. Wszystkiego dobrego Jacku. Teraz wracam do pracy... polskie znaki poprawię w domu.

poniedziałek, 10 maja 2010

Zataczając krąg ...


Powyżej osadziłem sobie film znaleziony na stronach Early Years Childcare, na który trafiłem szukając grafik poświęconych metodzie Montessori. Wcześniej odwiedziłem Montessori School of Corona: Jeszcze zaś wcześniej stronę Imagiverse, od której wszystko to się zaczęło. Pierwszy z przepisów na Marsa:) Leci ten czas. Kiedy to było? Chyba w Krakowie, jakieś sześć lat temu, gdy z nudów wrzuciłem na wyszukiwarkę bodajże słowo "robotics". Pamiętam lekkie zdziwienie, gdy natrafiłem na dosyć dziwne, jak dla mnie strony. Potem były "sci-files" oraz pierwsze zetknięcie z "otwartymi projektami". Potem chyba znalazłem Celestię i Orbitera - choć z zabawami tym drugim czekałem dosyć długo. Po drodze były Lego, Wujek Albert i Asit, którego stronę przed chwilą odwiedziłem:Niewiele już z tego wszystkiego pamiętam:) Pierwszy outdoor, bodajże w 2006 roku. Potem archiwa, na koniec blog. Po drodze Scratch.
Zabawne, jak niewiele z tego udało się w praktyce wdrożyć. Niemniej, nawet ta mała cząstka - było warto:) Tymczasem przeglądam sobie materiały poświęcone Montessori: "More importantly, Montessori’s innovative practices had elicited positive learning behaviors from children previously left behind by society" ... "In 1907, Montessori continued shaping her learning model by opening “A Children’s House” for pre-school children living in the slums of San Lorenzo". Rzucam sobie na Google'a Montessori ngo - w pierwszej dziesiątce ze strony polskiej nie ma nic, dostaję natomiast linki do: sierocińca w Belize, na drugiej stronie z ciekawszych: Gulfnews, Article Snatch - na razie wystarczy. Próbuję inaczej: Montessori świetlica (w domyśle socjoterapeutyczna) - mamy świetlicę Caritasu w Wieliczce ... i przynajmniej w pierwszej dziesiątce więcej nic. "Pojawiła się bowiem kolejna propozycja od dyrektora instytutu rzymskiego towarzystwa Beni Stabili, dotycząca założenia i poprowadzenia szkół w domach dzielnicy proletariackiej, objętych reformą socjalną. Reforma ta polegała na polepszeniu warunków bytowych rodzin robotniczych, zamieszkujących biedne dzielnice Rzymu i innych miast.
Celem nadrzędnym było zmodernizowanie i wyremontowanie domów, a przez to stworzenie odrębności dla ogniska domowego, uwolnienie rodzin od natłoku i wynikającego z tego chaosu i bałaganu w życiu, a przez to resocjalizacji mieszkańców. Szkoły natomiast miały na celu poprawę wychowania moralnego, higienicznego i edukacyjnego, w rodzinach zamieszkujących te dzielnice, odseparowane w nędzy i ubóstwie od reszty społeczeństwa mieszczańskiego. Maria Montessori stworzyła wiele komentarzy, aby zobrazować czytelnikowi środowisko w jakim przyszło jej pracować. Doszukiwała się wszystkich możliwych korzyści płynących z faktu rzucenia jej przez los w to miejsce.
Tak opisała ważność zaistniałego faktu: ”Casa dei Bambini [od autora: tak nazwano pierwszą szkołę założoną przez Marię Montessori ] ma podwójną doniosłość: społeczną – przez swoją formę „szkoły w domu” i pedagogiczną – z powodu metod wychowawczych…”[8] O środowisku dzielnicy Św. Wawrzyńca wniosła dużo, co jest dowodem, że jej ocena miejsca, w którym przyszło jej zakładać szkoły, wynika z wnikliwej wcześniejszej obserwacji. Tak opisała owe miejsce: „Dzielnica Św. Wawrzyńca jest głośna; wszystkie dzienniki stołeczne mówią o niej codziennie; jest par exellence dzielnicą biedaków: uczciwego i licho płatnego robotnika, często robotnika bez pracy z musu lub z lenistwa, dalej, dawnego więźnia, korzystającego z warunkowej wolności(…) Dzielnice te rzeczywiście miały wygląd strzępów jakiegoś miasta ze swoimi prostemi ulicami i ogromnemi domami, które były tutaj jakby na wygnaniu, tuż obok stolicy
” - fragment pracy magisterskiej Agnieszki Kurek-Zasacki ze strony Mały Odkrywca.
Update 13 grudnia 2011
W sieci można znaleźć sporo materiałów na temat Metody Montessori. Tutaj zlinkowałem sobie jeden z nich.

środa, 2 września 2009

Podsumowanie sierpnia.

Widoczna powyżej grafik przedstawiajaca sondę Deep Impact zmierzającą w stronę komety Tempel 1 oraz poniższa mapa Celestii 8e zamykają sierpniowe posty. Pora zatem zamknąć miesiąc:
Edukacyjna Celestia Franka Gregorio doczekała się map: zewnętrznego Układu Słonecznego (wersja rozszerzona), wewnętrznego Układu Słonecznego (wersja rozszerzona) oraz mapy wprowadzającej. Przy okazji przetestowałem również Celestię 1.6.
Orbiter: jego kosmos został rozbudowany o asteroidy, Sednę, Plutona wraz z Charonem. Pojawiły się w nim też nowe statki: DeepStar, Carina 2, Rosetta oraz Kruk. Rozbudowałem też muzykę o tematy z Kosmicznej Odysei zaś na orbicie wokół Marsa pojawiła się nowa stacja.
Mikroskopy: znalazłem trzy: do komet, do meteorów a nawet mikroskop z Lego.
Skały i lód w Układzie Słonecznym - ten temat- rzeka pojawił się w sierpniu. Niestety, z powodu problemów z uzyskaniem suchego lodu w ilościach detalicznych nie udało nam się "ugotować" komety zgodnie z przepisem z materiałów Night Sky Network. Udało mi się natomiast: zlokalizować materiały mogące służyć za ilustrację skalno-lodowej tematyki, zaobserwować meteory w Stellarium, Orbiterze i symulatorze LP, zrobić sobie krater:), zlokalizować radiant Perseidów na Orbiterze, odnaleźć kratery na Antarktydzie, zaobserwować w Celestii upadek Tunguski oraz rozpad komety SL9. Widziałem również upadek meteorytu Sikhote Alin oraz przelot meteoru nad Jackson Lake. Streściłem sobie również wywiad z Edwardem Bowellem na temat ryzyka związanego z kosmiczną kolizją, czego na własnej skórze mogła doświadczyć kompania Hektora Servadaca. Skoro zaś o Servadacu mowa, to w Orbiterze komety się pojawiły dwie. Na koniec jeszcze jedną ze skał wysłaliśmy do Arizony. Właściwie dwie:)
Czarne dziury oraz Droga Mleczna były tematem lipcowych materiałów Night Sky Network. Z tej okazji wykonałem serię zdjęć z Mikroobserwatorium, przetłumaczyłem najczęstsze pytania dotyczące czarnych dziur, zaś w Orbiterze wylądowały pliki z markerami odpowiadającycymi lokalizacji niektórych z tych obiektów na niebie. Zlokalizowałem również kilka czarnych dziur w edukacyjnej Celestii Franka Gregorio.
Wakacje. Dorota z dzieciakami była w Pieninach, co zostało odnotowane w następujących tekstach: I po urlopie, Nasz urlop - Zamek w Niedzicy, Nasze wakacje. Spływ Dunajcem, Nasz wakacje - Sokolica i Droga Pienińska, ja w międzyczasie po raz kolejny "stacjonowałem" w Strefie Delfinkowych Przyjaciół. Pozostają jeszcze do uzupełnienia albumy ze zdjęciami.
Nasze obserwacje: tu było skromnie. Nadrobimy to myślę we wrześniu.

niedziela, 19 kwietnia 2009

Kolejna karta pracy dla dzieci o Galileuszu.

Po krzyżówce nadzszedł czas na następną kartę pracy dla dzieci. Jak pisałam wcześniej docelową grupą odbiorców tych materiałów są dzieci w wieku szkoły podstawowej. Celem tego materiału "Co zobaczył Galileusz" jest rozpoznanie i podpisanie obiektów, które 400 lat temu obserwował ten włoski uczony. Wiadomości zdobyte podczas odgadywania haseł krzyżówki zostaną w tym zadaniu powtórzone i utrwalone, albowiem materiały które wcześniej zostały przeczytane (pytania zawierały linki) , obecnie zostały zobrazowane. 
Podaję link do pobrania materiału.
Zachęcam rodziców i dzieci do zabawy.

środa, 15 kwietnia 2009

Sprawdź co wiesz - krzyżówka o Galileuszu.

Myśląc o materiałach edukacyjnych dla młodszych dzieci (mam tu na myśli "podstawówkę") wykonałam krzyżówkę. Każde z pytań zawiera w sobie link, aby młody krzyżówkowicz mógł zapoznać się z materiałem dot. pytania i poprawnie na nie odpowiedzieć. Pytania są proste i dostosowane do wieku dzieci. Natomiast forma linków ma na celu wypracowanie u dzieci nawyku wyszukiwania informacji, ich przetwarzania oraz oczywiście czytania ze zrozumieniem. 
Samą krzyżówkę należy pierwsze wydrukować, aby móc ją wypełnić. Każde z pytań zawiera w sobie hiperłącze. Zawarta tutaj lista adresów stron www jest tylko dodatkiem bądź pomocą w poprawnym rozwiązaniu krzyżówki.

Podaję link do pobrania materiału.
Zachęcam do zabawy dzieci i rodziców.

środa, 1 kwietnia 2009

Obserwacje i szkice Księżyca.

Pogoda iście wiosenna skłoniła nas do wyjścia wieczorem na obserwacje. 
Tym razem oprócz oglądania Księżyca przez Spikę, wykonaliśmy z Pawełkiem szkice naszego satelity. Jacek był naszym "technicznym". Około 20:40 nasze prace były skończone. Ciekawe, bo każde z nas narysowało Księżyc trochę inaczej. Bardzo szybko obiekt uciekał nam z podglądu, dlatego często musieliśmy ustawiać sprzęt.  Po 40 minutach wypadu, dotlenieni i zadowoleni z siebie, zeskanowaliśmy nasze szkice. Będą one dołączone do kart pracy Obserwujemy Księżyc z projektu "Jesteś Galileuszem" 


sobota, 3 stycznia 2009

Wenus - vademecum planety.

W materiałach edukacyjnych Solar System Ambassadors dotyczących Międzynarodowego Roku Astronomii (pisał o nich Jacek), styczeń poświęcony jest m. in. planecie Wenus. Stąd seria postów, którą chcę napisać dotyczyć będzie właśnie tej planety. Jest ona świetnym obiektem do obserwacji. Charakterystycznie błyszczy na niebie, majestatycznie je oświetlając. Pierwszy z serii postów o Wenus dotyczyć będzie jej budowy oraz paru danych „technicznych”. Następnie posty dotyczyć będą mitologii, Wenus w sztuce oraz prac plastycznych.

Wenus - druga od Słońca planeta w Układzie Słonecznym. Tuż po Słońcu i Księżycu jest trzecim najjaśniejszym obiektem na niebie. Planeta ta znana była już w starożytności. Obserwowali ją Babilończycy, Majowie, Egipcjanie czy Asyryjczycy. Utożsamiana była w ówczesnymi bóstwami, i tak dla Egipcjan Wenus związana była z kultem bogini Izydy, a w Grecji z boginią miłości Afrodytą. Natomiast dla Indian z Ameryki Płd. symbolizowała świętego węża Quetzalcoatla. Zwana inaczej Gwiazdą Poranną - Jutrzenką (grec. phosphorus), gdyż poprzedza wschód słońca, lub Gwiazdą Wieczorną (grec. hesperus), kiedy widoczna jest po zachodzie słońca.

poniedziałek, 17 listopada 2008

Student Signatures in Space

Podążając śladami misji STS-126 trafiłem na projekt Students Signatures in Space. Prowadzony jest on wspólnie przez NASA oraz Lockheed Martin w ramach obchodów Space Day. W ramach tego projektu uczniowie z amerykańskich szkół składają swoje podpisy na specjalnie do tego celu przygotowanych plakatach przesłanych przez organizatorów akcji. Po zbiórce podpisów plakaty są odsyłane z powrotem do organizatorów. Podpisy z plakatów są następnie skanowane i zapisywane na dysku, który leci wraz z kolejną misją wahadłowca - te, które poleciały razem z STS 126 były zbierane w maju w przeszło pięciuset amerykańskich szkołach. Po zakończeniu misji plakaty są z powrotem odsyłane do szkół uczestniczących w akcji wraz z pamiątkowymi zdjęciami i certyfikatami uczestnictwa. Reprodukcja certyfikatu powyżej pochodzi ze strony http://sdspacegrant.sdsmt.edu/STS-92CrewPhoto.htm
Szczegółowe zasady uczestnictwa w tym programie można znaleźć tutaj. Dodam jeszcze, że na samej akcji zbierania podpisów się nie kończy. Szkoły, które uczestniczą w akcji dostają również materiały edukacyjne, ułatwiające nauczycielom przeprowadzanie zajęć popularyzujących astronautykę.
Program jest również otwarty dla dzieci edukowanych domowo - aczkolwiek zgłaszać się mogą do niego raczej zorganizowane grupy rodzin zajmujących się tą formą edukacji. Pełna lista szkół które jak dotąd uczestniczyły w tej akcji jest tu. Przeglądając ją trafiłem również na polskie placówki - ich lista znajduje się obok.
Pisałem już na tym blogu o prostych, otwartych dla każdego projektach polegających na umożliwieniu wysłania w kosmos swojego imienia zapisanego w postaci elektronicznej czy to na płycie DVD czy też na mikrochipie. Najbardziej ciekawym z nich był chyba projekt Visions of Mars. Projekty te, których pierwowzorem było umieszczenie na pokładach sond Pionier i Voyager plakietek lub płyt zawierających przesłanie od ludzkości dziś stają się dostępne dla każdego przez co mogą stanowić świetne narzędzie popularyzacji wiedzy o kosmosie wśród dzieci i młodzieży. O ile nauczycielom się zechce, rzecz jasna;)

sobota, 11 października 2008

Już niebawem: Great World Wide Star Count

Już niebawem, bo 20 października rozpocznie się ogólnoświatowa kampania obserwacyjna Great World Wide Star Count 2008. Potrwa ona do 3 listopada, zaś jej organizatorem jest portal edukacyjny Windows to the Universe należący do The University Corporation for Atmospheric Research. Głównym celem tego projektu jest popularyzacja astronomii (a konkretnie idei ochrony widoku rozgwieżdżonego nieba przed zanieczyszczeniem sztucznym światłem) wśród dzieci i młodzieży.
Zadaniem osób które zechcą wziąć w nim udział będzie przeprowadzenie prostej obserwacji polegającej na określeniu, ile gwiazd jest widocznych w obrębie jednego z gwiazdozbiorów: Łabędzia lub Strzelca, następnie zaś na wysłaniu przy pomocy formularza znajdującego się na stronie www wyników obserwacji organizatorom akcji.
Obserwacja jest bardzo prosta do wykonania i możliwa do wykonania chociażby przy okazji rodzinnego, wieczornego spaceru.
Great World Wide Star Count jest bardzo podobny do Globe at Night który już gościł na tym blogu. To podobieństwo nie dziwi, choćby dlatego, że Windows to The Universe był współorganizatorem jednej z kampanii Globe at Night w latach ubiegłych.
Jeżeli chodzi o walory edukacyjne, to przy okazji tego projektu można zrealizować następujące cele dydaktyczne:
  • wykorzystanie długości i szerokości geograficznej do opisu miejsca obserwacji
  • zanieczyszczenie środowiska (zanieczyszczenie nieba sztucznym światłem)
  • odnalezienie gwiazdozbioru Łabędzia przy pomocy map nieba
  • obiekty na niebie
  • określenie jasności najsłabszych gwiazd widocznych na niebie w danym miejscu
  • rozmieszczenie dużych skupisk ludności na świecie
  • analiza przestrzenna zebranych danych
  • wyciąganie wniosków z analizy mapy z naniesionymi wynikami obserwacji
  • wpływ człowieka na środowisko naturalne
  • widok nieba a religia i kultura
Osobiście uważam, że udział w tym projekcie może być dobrą zabawą dla każdego, kogo choć trochę interesuje astronomia oraz swoistą rozgrzewką przed Międzynarodowym Rokiem Astronomii który nastąpi niebawem.
Podobnie jak w przypadku Globe at Night trochę zapewne popiszę o tym projekcie. Posty które będą go dotyczyć oznaczać będę etykietą Star Count. A swoją drogą ciekawe, jakie będzie zainteresowanie nim w tym roku? Oby nieco większe niż w ubiegłym:) Na razie umieściłem krótką informację na portalu astro4you.net oraz na Naszej Klasie.



środa, 3 września 2008

SDSS na Orbitera? - właściwie, czemu nie.

Orbiter nie jest zbyt mocny, jeżeli chodzi o wyświetlanie obiektów głębokiego nieba. Właściwie, to wcale nie jest mocny. Potrafi jednak wyświetlać na niebie markery, podobnie jak na powierzchni ciał niebieskich.Struktura plików definiujących markery oraz ich położenie są też analogiczne:Dzięki temu można by w najgorszym razie tworzyć zestawy markerów odpowiadające obiektom znalezionym w Galaktycznym Zoo. Uwzględniając jednak fakt, że SDSS posiada mechanizmy umożliwiające pobranie z serwera konkretnego obrazu: można by się pokusić o stworzenie wtyczki, która by wyświetlała pobrany z SDSS obraz nieba na jednym z wyświetlaczy MFD.
Tymczasem wstępne zabawy z modułem ratunkowym wypadły pomyślnie: Dodatek sprawuje się jak należy i nie gryzie z niczym. Dołączyłem też jedną Deltę S do zabaw lotniczych: I to by było w zasadzie na tyle. Jeszcze tylko stan bieżący symulacji:

wtorek, 2 września 2008

Galaktyczne ZOO

Galaxy Zoo jest internetowym ogólnodostępnym projektem astronomicznym, w którym uczestnicy klasyfikują galaktyki na podstawie zdjęć wykonanych automatycznie przez teleskop Sloan Digital Sky Survey znajdujący się w stanie Nowy Meksyk. Został zainspirowany projektem Stardust@home, w którym internauci zostali poproszeni przez NASA do znalezienia śladów pyłu kosmicznego na zdjęciach z misji Stardust. Galaxy Zoo jest wspólnym projektem uniwersytetów Oksfordzkiego, Portsmouth University oraz organizacji Fingerprint Digital Media z Belfastu. - tyle z polskiej Wikipedii. Co warto w owym ZOO zwiedzić:
1. Podręcznik użytkownika.Zawiera on przykłady galaktyk sfotografowanych pod różnym kątem. Podręcznik uczy głównie prawidłowego sposobu interpretacji zdjęć.
2. Po przerobieniu podręcznika przystępujemy do testu:Jeżeli prawidłowo sklasyfikujemy 8 z 15 przykładowych galaktyk, zostaniemy dopuszczeni do klasyfikacji autentycznych zdjęć.
3. Skoro już test mamy zaliczony i przeszliśmy do analizy zdjęć, warto zwrócić uwagę, że kliknięcie w numer referencyjny danego obiektu rzuci nas na Sloan Digital Sky Server:Jest to prawdziwa skarbnica informacji i obrazów galaktyk oraz innych obiektów głębokiego nieba.
4. Na koniec wypada jeszcze wspomnieć o forum:Powyższe zdjęcie galaktyki pochodzi z wątku w którym gromadzone są najpiękniejsze zdjęcia galaktyk spiralnych.
Podsumowując: zabawa w klasyfikowanie galaktyk jest bardzo prosta, dzięki czemu Galaktyczne Zoo świetnie może się sprawdzić jako jedno z narzędzi pierwszego kontaktu z astronomią. Sięgając jednak głębiej i podążając za hiperłączami zawartymi w tym projekcie można znaleźć w nim informacje i zagadnienia użyteczne praktycznie dla każdego - zarówno amatora jak i profesjonalnego naukowca.

czwartek, 29 maja 2008

Ty także możesz "polecieć" na Księżyc.

Na blogu Planetary Society Emily Lakdawalla przypomniała, że Vision of Mars jest częścią większego projektu: Messages from Earth. Warto o tym wspomnieć, gdyż niebawem kończy się akcja zbierania podpisów które zostaną wysłane z sondą Lunar Reconaissance Orbiter. Ma ona wystartować w stronę Księżyca na przełomie listopada i grudnia bieżącego roku. Akcja zbierania podpisów potrwa do 27 czerwca 2008.

Na mikrochipie można uwiecznić swoje imię klikając ten link a następnie wypełniając formularz podobny do tego poniżej:
Po jego wypełnieniu ukaże się strona podobna do tej:

Możemy teraz wydrukować sobie certyfikat albo z widocznej strony, albo w formacie PDF. I tutaj drobna uwaga. Jeżeli nasze imię lub nazwisko zawiera polskie znaki diaktryczne, to na pdf-ie w ich miejscu będą odpowiadające im znaki z angielskiej strony kodowej. Można to obejść albo drukując zamiast pdf-u stronę, gdzie polskie znaki są wyświetlane jak trzeba, albo rezygnując z polskich znaków na etapie wypełniania formularza (zamiast pisać Paweł można Pawel, itp.)
Cała nasza czwórka już się zapisała. Życzymy miłej zabawy.
Update:
Dla tych co prócz wysłania imienia będą się chcieli pobawić w symulację misji świąteczną niespodziankę przygotował brianj. Jego "orbiterowa" wersja misji Lunar Orbitera jest do pobrania stąd.

środa, 5 marca 2008

Wreszcie mamy 5.

Okazało się, że ostatnie wietrzne dni zrobiły swoje. Udało się, wreszcie po kilku dniach pochmurnego nieba, można było obserwować gwiazdy. Wieczorem wykonałam obserwację Oriona. Na bezchmurnym niebie ukazał się wspaniały myśliwy, wraz ze swymi sześcioma gwiazdami w pasie. Widoczny był nawet jego miecz. Widoczne były nawet gwiazdy o jasności 5 magnitudo!.
Nad Betelgezą swym czerwonym blaskiem urzekł mnie Mars, dalej po lewej Proclyon i Gomiesa. Poniżej Syriusz, tuż za mieczem Oriona - Plejady, siedem sióstr, które Zeus umieścił na nieboskłonie. Dla potwierdzenia swych obserwacji, uruchomiłam Stellarium.
Pro memoria:
Teleskop Sky-Watcher (Synta) SKDOB 8": tutaj
Recenzja: http://www.astronoce.pl/recenzje.php?id=14