środa, 29 lutego 2012

Opowieść o Kolumbie

Tak prezentował się model Santa Marii, flagowego okrętu Krzysztofa Kolumba na wystawie modelarskiej którą odwiedziliśmy w ubiegłą sobotę

Osobiście preferujemy rozwiązania prostsze i mniej zatapialne:
Przy okazji oddają one prawdziwy charakter badawczych wypraw;) Nawet, jeżeli intencje pierwszych odkrywców były jak najbardziej czyste, to prędzej czy później eksploracja nowych ziem przybierała charakter, którego można się domyśleć ze zdjęcia powyżej. Gdyby ktoś jednak chciał pokusić się o wykonanie podobnego jak wystawowy model, niech poszuka:) Najprostszą do wykonania wersję udało nam się znaleźć tutaj. Tymczasem zapraszamy do kolejnej zabawy z WWT, tym razem polegającej na stworzeniu seansu przybliżającego odkrycia tego wybitnego włoskiego żeglarza (choć są tacy, co twierdzą inaczej):

Jak zwykle, plik wwt będący podstawą można pobrać z Mediafire [16MB]. Tym razem próbowaliśmy uzupełnić seans narracją. Głosu użyczyła Ola. Bez odszumienia i odpowiedniego mikrofonu nagrywanie narracji to niezbyt atrakcyjne zajęcie - potrzeba do tego naprawdę wielu prób (oj było ich wiele:).
Opracowując seans posługiwałam się głównie Wielkimi Odkryciami Geograficznymi autorstwa Beau Riffenbourgh'a. Naprawdę fajna pozycja - przeglądając ją znalazłam przy okazji zdjęcia balonu będącego na wyposażeniu wyprawy Drygalskiego, trafiłam też na wzmiankę o Selkirk'u.  Książka podzielona jest na 7 rozdziałów, poświęconych kolejno: odkryciom przed Złotym Wiekiem, Ameryce, Azji, Afryce, Australii i Pacyfikowi, Arktyce i Antarktydzie. Dodatkowo zawiera przeszło 200 ilustracji oraz reprodukcje fragmentów oryginalnych dokumentów powstałych w trakcie opisywanych odkryć. Dzięki takiemu układowi może być doskonałym wstępem do dalszych poszukiwań. Niestety, jej minusem jest cena oscylująca w granicach 120zł.   Czy warto wydać tyle mając świadomość, że płacimy głównie za ilustracje, reprodukcje i  albumowe wydanie - każdy to rozważyć musi sam. Dla nas więcej było argumentów za niż przeciw, choć nie ukrywamy - długo się zastanawialiśmy.
Na szczęście zawsze pozostaje nam Internet. Już przeglądając Wikipedię znajdziemy sporo grafik mogących służyć jako ilustracja dla podobnych seansów. Jedną z nich może być poniższa mapa, przedstawiająca trasy wypraw mających miejsce w latach 1482-1524:

Przykładem może być poniższa mapa  Winlandii :
Inny przykład pochodzi ze stron Uniwersytetu Teksańskiego:
Zachęcamy, by tą mapę obejrzeć w powiększeniu. Wreszcie trzeci przykład, tym razem poświęcony Darwinowi zamieszczamy sobie dla przypomnienia o uzupełnieniu prezentacji - tym razem pod Łódź :
Trochę się z tymi mapami chyba rozpędziliśmy ... więc może dla odmiany link, gdzie znajduje się wykaz odkryć archeologicznych.
Na koniec jeszcze parę słów o samym procesie powstawania seansu. Najpierw zbierałam materiały z informacjami o Kolumbie, jest ich całe mnóstwo w Internecie. Docelowo wybrałam Wikipedię oraz wspomnianą wyżej książkę. Na ich podstawie stworzyłam coś w rodzaju scenariusza, który później przeniosłam w formie szkiców na kartkę papieru. Wybrałam najlepiej pasujące do scenariusza fotografie i powoli swoje wyobrażenia jak powinien wyglądać seans przeniosłam bezpośrednio do WWT. Z podkładem muzyki nie było problemu, wybrałam utwór Vangelisa "Conquest of Paradise". Natomiast pomysł aby podłożyć głos powstał podczas tworzenia seansu. Przepłynięcie   ikonki statku  po Atlantyku zajmuje trochę czasu, a tekst który wcześniej przygotowałam, był dość długi. Dlatego seans zawiera narrację. W tej roli świetnie sprawdziła się nasza córa. Paweł natomiast "posklejał" ścieżkę nagraniową i tak całą Rodzinką zakończyliśmy pracę nad seansem, który jest swoistego rodzaju przesłaniem - " wszystko zaczyna się od marzeń". Ale o tym  przekonacie się  sami oglądając naszą opowieść. Należy traktować ją jako szkic bądź pomysł do dalszego rozwinięcia.
Odnotujemy tylko linki do przykładów i tutoriali zgromadzonych przez Boba Fatlanda oraz jeden poświęcony narzędziu do tworzenia map w GoogleEarth. I to by było na tyle, pora przejść do Delt, czyli ponownie się spotkać z Peterem Turcanem.
Odwołania:
 I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\Seanse.htm

wtorek, 28 lutego 2012

Delty rzek Petera Turcana

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\Seanse.htm
I:\orbiter\ch7\EarthCam\Litografie\ElectronicLithographs.htm
Wśród materiałów edukacyjnych towarzyszących EarthKAM'owi znajduje się jeden pdf Earth features seen from space

Z ikonką reprezentującą delty rzek powiązany jest lakoniczny opis: "Deltas form where rivers meet the sea; look for meandering shapes with many small and large channels, sediment plumes (shaped by currents and eddies), and color differences (in water and on land, e.g., sand build-up or vegetation)." Brzmi on nieco lakonicznie - dlatego też prawdziwą przyjemność sprawiło nam znalezienie na stronach Layerscape seansu stworzonego przez Petera Turcana poświęconego właśnie deltom rzek. Naszą, miejscami swobodną, adaptację zamieszczamy poniżej: 

Dla przypomnienia - powyższy film ma umożliwić jedynie podgląd seansu, z którym najlepiej zapoznać się w oryginale uruchamiając w środowisku WWT. Plik można pobrać klikając tutaj [2MB]. Warto, chociażby ze względu na quiz:) Na podglądzie nie można się nim pobawić, natomiast bezpośrednio w seansie tak. Aż prosi się aby go rozbudować i poddać dalszym adaptacjom. Pomocny tu może być przykład interpretacji zdjęcia satelitarnego  delty Missisipi:
Znaleźliśmy go, rzecz jasna, na stronach EarthKAM'u. Jak widzę, jest również tam opisana delta Gangesu oraz Nilu. I to było na tyle, chociaż skoro Peter Turcan swój seans kończy quizem, my też coś mamy:
Gdzie znajduje się uchwycona na powyższym zdjęciu wyschła delta? Odpowiedzi na to pytanie można szukać w jednym z tekstów klikając tutaj.


poniedziałek, 27 lutego 2012

MoonKam: Dwunastego marca rozpoczęcie!

MoonKam [0] rozpoczyna się 12 marca. Jeżeli nie wiesz, co to MoonKam kliknij tu, potem zaś przejdź do dalszej lektury tego tekstu. Poniżej zamieszczam tłumaczenie maila z paroma wskazówkami, ułatwiającymi przygotowanie się do tego projektu. Uzupełniłem go paroma komentarzami, które mam nadzieję, że się przydadzą. Tekst tłumaczenia można rozpoznać po kursywie. Moje komentarze pisane są prostą czcionką. Ze względu na kształt posta, zmieniłem nieco kolejność wskazówek zawartych w liście, na pierwszym miejscu umieszczając te z nich, które są moim zdaniem najważniejsze. 

"Drodzy Nauczyciele,
Z radością pragniemy Was poinformować, że misja MoonKam rozpocznie się 12 marca w poniedziałek:
Poniżej podajemy parę wskazówek które ułatwią Wam i waszym uczniom przygotować się do misji:
  1. Wypełnijcie profil misji ( Mission Profile), znajdujący się w sekcji nauczyciela (Teacher section) na stronie   MoonKAM.  To wskazówka dla szkół, które już są zarejestrowane. Jeżeli nie, to trzeba zacząć od rejestracji  i czekać na potwierdzenie mailowe z hasłami! Formularz rejestracyjny jest wciąż aktywny!
  2. Dwunastego marca oczekujcie od nas poczty zawierającej kody umożliwiające waszym uczniom zamawianie zdjęć. Te kody są bardzo ważne, bo bez nich nie da się wykonać zdjęć
  3. Zapoznajcie się z zaktualizowanym podręcznikiem obsługi interfejsu projektu. Możecie go pobrać klikając tutaj. Link do niego znajdziecie również na stronie Activities oraz na stronie waszego konta
  4. Zapoznajcie się z tutorialami video, które pokazują w jaki sposób zamawiać zdjęcia. Niebawem umieścimy je na naszej stronie. Pierwszy z nich widać poniżej. Przedstawia on sposób zamówienia zdjęcia w trybie uproszczonym:
     Tymczasem przypomnę o symulatorze, umożliwiającym przyjrzenie się samej misji Grail. Wideotutorial do jego obsługi znajduje się w tekście MoonKAM: Zostało jeszcze parę pytań.
  5. Przygotujcie uczniów do misji wykorzystując przygotowane przez nas materiały znajdujące się na stronie  Resources page. Te materiały są naprawdę dobre - tyle że anglojęzyczne. Dlatego przypomnę może prezentację, pochodzącą jeszcze z MRA 2009 od której można zacząć i która porządkuje podstawowe kwestie związane z Księżycem:
Moon
View more presentations from JacekKupras
Dobrze się zatrzymać przy tematyce załogowych eksploracji. Wystarczy pożyczyć gdzieś kopię Apollo 13.  Można też sięgnąć po którąś z książek lub tekstów wymienionych w tym poście. Można też ogólnie podyskutować, jakie znaczenie mają dla człowieka odkrycia i eksploracja. Przydać się do tego może filmik, który znalazłem u Emily:

Potem warto się zastanowić nad przeprowadzeniem z dzieciakami obserwacji Srebrnego Globu. Już gołym okiem można dostrzec całkiem sporo szczegółów, zaś większość lornetek, nawet najprostszych pokaże przynajmniej parę największych kraterów. Dobrze się spiszą teleskopy edukacyjne takie jak obszernie opisywany na EuHou Galileoskop, czy ulubioną przeze mnie  Spica.
Księżyc jest na tyle wdzięcznym obiektem do obserwacji, że można nawet spróbować odkurzyć pochodzący z marketu tani zabawkowy teleskop marki "Astroszmelc", o ile przez swoją naiwność staliśmy się kiedyś posiadaczami takiego nabytku. Bez względu na to, czym obserwujemy komfort poprawi statyw. Każda przyzwoitej jakości lornetka posiada gniazdo, umożliwiające jej podpięcie:
Zdjęcie powyżej pochodzi z postu opisującego Celestrona. Potrzeba jeszcze odpowiedniej przejściówki, koniecznie metalowej. Na szybko znalazłem dwie: droższą oraz tańszą. Przejściówek plastikowych lepiej  unikać. W przypadku braku gniazda pozostaje kombinować, zaś w przypadku "Astroszmelcu" może się przydać scotch, aby jakoś przywiązać owe cudo do statywu.
Nawet gdy jednak nie mamy niczego, nie ma co się niepotrzebnie zrażać. Wszak do dyspozycji zawsze pozostaje sieć:
Tak wygląda Księżyc sfotografowany przez jeden z teleskopów Mikroobserwatorium. Obszerny ich opis można znaleźć na EuHou. Powyższe zdjęcie [1], wykonano 29 lutego, zaś wyszperałem je przeglądając archiwum. Lepszą jakość uzyskamy na Sloohu, co widać poniżej [2]. Do identyfikacji szczegółów księżycowej powierzchni na początku warto się zaopatrzyć w jakąś prostą mapkę - głównie po to, żeby "nie zatłuc się" nadmiarem szczegółów. Ta widoczna po lewej pochodzi z Passport to the Moon, towarzyszącego majowemu newsletterowi MoonKamu [3]. Jest ona równocześnie elementem szerszego opracowania, znajdującego znajdującego się na stronach LPI. Proste mapy znajdziemy również w zbiorze Uniwersytetu Pedagogicznego z Krakowa. Mapę wreszcie można kupić - przy okazji zaopatrzymy się w kalendarz umożliwiający ustalenie faz Księżyca w dowolnym, interesującym nas okresie. Przyda się, gdy nie będzie pod ręką komputera - bo jeśli komputer jest, wystarczy zajrzeć tu.

  1. Dołączcie do nas w sesji na żywo na twitterze, 12 i 13 pomiędzy godzinami  9 a.m.-12 p.m. czasu PST. Będziemy na żywo odpowiadać na wasze pytania. Zlokalizujecie nas używając słowa kluczowego  #MoonKAM
Jeżeli macie pytania lub obawy - piszcie: mk-help@earthkam.ucsd.edu

Dziękujemy, MK-Help
I to by było chyba wszystko. Na koniec jeszcze jedna grafika z EoSS:
Do jej oglądania dobrze mieć okulary 3D:) Można mieć też 3D bez okularów. Wystarczy kliknąć tutaj.
Odwołania:
[0] I:\orbiter\ch7\moonkam\MoonKam.htm
[1] I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\obserwacje\Moon120229003139
[2] I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\obserwacje\20120226moon
[3] I:\orbiter\ch7\moonkam\newsletters\NewsLettersIndeks.htm

MoonKam: Nieoceniona Emily:)

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem film z kamer MoonKAMu zastanawiałem się, z jakiej odległości zostały wykonane zdjęcia. Dla przypomnienia - poniżej kadr przedstawiający okolice bieguna południowego Księżyca:
Podpowiedź, jak wyobrazić sobie moment wykonania zdjęcia znalazłem na blogu Planetary Society. Emily Lakdawalla nie tylko zamieściła tam wspomniany film, lecz również link do symulacji przedstawiającej moment, gdy Ebb zaczął wykonywać testowy film. Idąc śladem jej wskazówek udało mi się uzyskać poniższą grafikę:
Można z niej odczytać, że sonda znajduje się 557 mil nad Księżycem. Dla zainteresowanych wystarczy kliknąć ten link, aby przenieść się do Eyes on the Solar System. Ponieważ jednak symulacja chwilę się ładuje, mam jeszcze jedną grafikę, uchwyconą z nieco innej perspektywy:
Widać na niej tym razem z boku, gdzie znajdował się Ebb kiedy kończył wykonywać testowy film. Chciałbym tu mocno zwrócić uwagę, że w trakcie MoonKAM'u sondy będą poruszać się po orbitach, których tory przebiegać będą zaledwie 50 kilometrów nad powierzchnią Księżyca. Można się zatem spodziewać zdjęć o rozdzielczości osiemnastokrotnie lepszej niż to, którym rozpocząłem tego posta. Jak Emily napisała: " Flying over the Moon from that height will be fun!" - w pełni się z tym zgadzam.
Odwołania:
I:\orbiter\ch7\moonkam\MoonKam.htm

sobota, 25 lutego 2012

MoonKAM: Zostało jeszcze parę pytań

I:\orbiter\ch7\moonkam\activities\ActivitiesIndeks.htm
W środę przypomniałem o potencjalnej możliwości przystąpienia do MoonKam'u  polskich szkół.  Dzisiaj mam na początku animację  pokazującą przebieg samej misji, której sondy niosą na swoich pokładach dedykowane edukacji kamery :
Narratorką jest Maria Zuber, będąca kierownikiem naukowym całego projektu. Jest ona profesorem geofizyki na MIT, zaangażowaną w badania dotyczące Ksieżyca, Marsa, Merkurego oraz asteroidów.  Jest ona jedną z pierwszych kobiet będącą szefem zespołu naukowców koordynującego misję kosmiczną. Zespoły te są z reguły zdominowane przez mężczyzn - jeszcze do niedawna już samo uczestnictwo w nich kobiet było czymś niezwykłym. Nic zatem dziwnego, że U.S. News & World Report  wyróżnił ją umieszczając w gronie America's Best Leaders. Wyróżnienie to przyznawane jest osobom mogącym być przykładami pozytywnych ról społecznych, które "motivate people to work collaboratively to accomplish great things" - jak mogę przeczytać w zasadach nominacji znajdujących się na stronie Center for Public Leadership.
Przeglądając jej rodzinną stronę zaczynam co raz lepiej rozumieć, jak stało się możliwe wykorzystanie misji Grail do celów edukacyjnych. Warto jeszcze przejrzeć prezentację pochodzącą z konferencji  poświęconej edukacji w Space Center Houston, która miała miejsce na początku tego roku.  Znaleźć ją można w sekcji Activities MoonKAM'u  -  z góry ostrzegam,  jest wielka. Wrzucę zatem tylko  jeden slajd  - pasuje mi do tego co pisałem ostatnio:
Podsumowując: MoonKam jest pierwszym w historii edukacyjnym projektem, w którym uczniowie otrzymują dostęp do kamer znajdujących się na sondach kosmicznych badających Księżyc i mogą zlecić wykonanie zdjęć interesujących ich obszarów jego powierzchni. 
Projekt dostępny jest dla szkół i instytucji edukacyjnych nie tylko ze Stanów - przed chwilą otrzymałem informację, że pomyślnej rejestracji dokonano w Łodzi. Schemat MoonKAM'u wygląda następująco: 
1. Nauczyciele przystępując do projektu rejestrują swoje klasy jako Student Mission Operation Centers (SMOC). Jeżeli rejestracja zostanie przyjęta nauczyciel otrzymuje dwa komplety haseł: do własnego profilu oraz do interfejsu umożliwiającego zamawianie wykonanych zdjęć. Ten drugi zestaw można udostępnić uczniom. Przed rozpoczęciem misji nauczyciel otrzymuje dodatkowo zestaw jednorazowych kodów, z których każdy umożliwia wykonanie jednego zdjęcia.
2. Uczniowie logują się do interfejsu umożliwiającego zamówienie zdjęcia w dowolnym czasie trwania misji. Warunkiem zatwierdzenia zamówienia zdjęcia jest podanie jednego z kodów.
3. Zamówienia zdjęć zostają wysłane do sond Grail. Są one stopniowo realizowane w miarę jak sondy przelatują nad interesującymi uczniów terenami.
4. Zdjęcia zostają przesłane na Ziemię i umieszczone w publicznie dostępnej galerii. Z każdym z nich powiązany jest kod, który był wprowadzany przy zamawianiu co umożliwia uczniom szybkie przeszukanie galerii pod kątem ich własnych zamówień. W środę wspomniałem również  o symulatorze MoonKAM. Bawiąc się nim wykonałem krótki film:

Widać na nim, jak w pewnej chwili zatrzymuję się, aby uzyskać współrzędne interesującego mnie krateru. Kiedy rozpocznie się misja, kto wie, być może wykorzystam je do wykonania zdjęcia.
I to by było na razie wszystko, z wyjątkiem może paru pytań, na które mam nadzieję że uzyskam odpowiedzi niebawem:
  • Kiedy rozpoczną się misje? MoonKam rozpocznie się dwunastego marca. Tego dnia zarejestrowanym uczestnikom zostaną przesłane kody umożliwiające wykonanie zdjęć  Warto zatem uważnie śledzić pocztę . Na stronie projektu został również opublikowany poprawiony podręcznik obsługi interfejsu. Można go pobrać klikając tutaj. Ogółem cały okres trwania misji ma wynosić około 80 dni.  
  • Ile zdjęć będzie można wykonać w trakcie każdej z nich? W przypadku EarthKAM'u na jeden z zarejestrowanych zespołów przypadało dwieście zdjęć. Tu liczba zapewne będzie mniejsza - zobaczymy. 
  • Jakie są parametry kamer i jakość wykonywanych zdjęć? To co wiem opisałem w tekście MoonKAM: Zaczynamy. Co do jakości wykonanych zdjęć, to zapraszam do posta gdzie streszczam to, co na ten temat pisze Emily Lakdawalla. Innych informacji na ten temat niestety na razie nie posiadam, może prócz tej że kamery potrafią wykonywać albo pojedyncze zdjęcia albo film z szybkością 30 klatek na sekundę.
  • Jakimi kryteriami najlepiej się kierować planując wykonanie zdjęć? Tych kryteriów może być wiele. Zaprzyjaźniony astronom z Łodzi przymierza się do Krateru Kopernika. A może wybrać któryś z fragmentów księżycowej powierzchni pokazanych w Fotoprzewodniku po Księżycu znajdującym się na Astro4you? Albo posłużyć się atlasem znajdującym się na stronach LPI? Można też przyjrzeć się bliżej miejscom mogącym w przyszłości służyć za potencjalne księżycowe bazy, chociażby takie jak ta. Innym pomysłem może być wykonanie na początku zdjęcia przy pomocy  Mikroobserwatorium a następnie w oparciu o nie zaplanowanie misji.
  • Ile szkół bierze udział w projekcie? W połowie lutego liczba zarejestrowanych szkół wyniosła 2500, jak podała Sally Ride w wypowiedzi dla The Journal. Aktualnej liczby jeszcze nie znam.
  • Jaka jest "pojemność" całego projektu? Ile szkół w rzeczywistości może się zarejestrować? Tego nie wiem, lecz mogę się domyślać na podstawie doświadczeń z EarthKAM'em, a zatem pojemność najprawdopodobniej jest spora:) Otóż wąskim gardłem jest komunikacja Ziemia-Sondy. Warto zwrócić uwagę, że jeżeli ja i powiedzmy 500 innych użytkowników w danym momencie zażyczymy sobie wykonania zdjęcia, to w stronę sond poleci tylko polecenie: "o godzinie tej a tej wykonaj zdjęcie". Informacja o tym, kto je zamówił pozostaje na Ziemi i zostaje zachowana w bazie danych projektu. Jeżeli zdjęcie zostanie pomyślnie wykonane, to po przesłaniu go na Ziemię informacja o tym zostanie powiązana z użytkownikami, którzy je zamawiali, ułatwiając potem przeglądanie galerii zdjęć. Tak czy inaczej, ilość szkół zarejestrowanych w projekcie w żaden sposób nie wpływa na obciążenie wspomnianego wcześniej "wąskiego gardła", którym jest komunikacja Ziemia-Sondy.
Ta lista jeszcze z całą pewnością się zmieni. Na razie wypisałem sobie to, na co chciałbym znać odpowiedź jak najszybciej.

piątek, 24 lutego 2012

Frank Gregorio o Celestii

Frank Gregorio wrzucił we wtorek film przypominający o Celestii:

O Celestii pamiętać nie muszę - właściwie w dużej mierze  ze względu na ten program powstał ten blog. Skoro jednak MoonKAM niebawem może przypomnę wątki księżycowe występujące w Celestii Gregoria. Powstawaniu Księżyca była bowiem poświęcona cała dziewiąta część jego cyklu, na którą złożyły się u nas kolejno teksty: W stronę Księżyca, To lubię:), 4,6 miliarda lat temu, Pięćdziesiąt milionów lat później., Orfeusz, Przed katastrofą., Bang!, Księżyc dziś, Księżyc kiedyś …, Narodziny światów., Szczenięce lata., Ogień i woda., Tak płynie czas …, Obraz a słowo. Choć hiperłącza zawarte w tamtych tekstach niestety są już martwe to grafiki dają dobre pojęcie na temat tego, co można Celestią wyczarować. Poniżej, dla przypomnienia jeden z albumów:
Powstał on w trakcie symulacji  podróży w czasie, która rozpoczęła się na początku istnienia Układu Słonecznego skończyła się zaś na momencie zderzenia Ziemi i Orfeusza. Rzecz jasna, Gregorio tworząc swoje "educationale" był ograniczony chociażby kreatywnością grafików z którymi współpracował - pokazany u niego moment zderzenia różni się nieco od tego, który w swych symulacjach stworzyła Robin Canup:

Nie uwzględnił też najnowszych hipotez dotyczących formacji Księżyca, jak chociażby tej mówiącej o tym, że po kolizji z Orfeuszem powstały dwa księżyce:

Część zagadek związanych z naszym naturalnym satelitą prawdopodobnie uda się rozwiązać dzięki misji Grail.
Odwołania:
I:\orbiter\ch7\moonkam\MoonKam.htm

środa, 22 lutego 2012

MoonKAM: Zaczynamy

Dla przypomnienia: "Zapraszamy do wzięcia udziału w NASA MOONKam. NASA odda w marcu b.r., do dyspozycji uczniów szkół na całym świecie pokładowe kamery dwóch sond kosmicznych  GRAIL (Gravity Recovery and Interior Laboratory)." - napisał Lech Mankiewicz na EuHou. "Sondy misji GRAIL wystartowały we wrześniu 2011 roku  w celu dokładnego pomiaru siły grawitacji w przestrzeni wokół Księżyca. Informacje to pozwolą nam zajrzeć "do środka", pod powierzchnie Księżyca i zrozumieć jego wewnętrzną strukturę."   Przypomnę też: "Za pośrednictwem portalu MOONKam uczniowie będą mogli zamawiać zdjęcia wybranych rejonów Księżyca, także tych znajdujących się "na ciemnej stronie", i zbierać informację na temat kraterów, wyżyn i mórz księżycowych, a także okolic przewidzianych jako miejsca lądowania przyszłych misji kosmicznych.
Skorzystaliśmy z zaproszenia. Na widocznym powyżej zrzucie ekranowym przedstawiającym profil  EuHou napis "informal educational settings" to właśnie my. Tak wygląda jedna z sond będących sprawcami tego zamieszania: 
Powyżej widać ją jakiś czas po starcie, gdy jeszcze znajdowała się relatywnie blisko Ziemi. Podobnie jak w przypadku LRO autorem modelu 3D który posłużył do stworzenia tej sceny jest Brian Jones.  Na każdej z sond zainstalowano cztery kamery. Kąt widzenia  trzech z nich to 22 stopnie, w przypadku jednej kąt widzenia wynosi 2,7 stopnia. Dwie z kamer patrzą pionowo w dół,  dwie zaś patrzą pod pewnym kątem do przodu i do tyłu.  Aby wziąć udział w projekcie należy się zarejestrować.  Formularz rejestracyjny jest wciąż aktywny, myślę że warto spróbować - rejestracja dostępna jest dla osób reprezentujących  szkoły lub instytucje edukacyjne, jak świadczy przykład EuHou niekoniecznie ze Stanów. Jeżeli rejestracja przebiegnie pomyślnie, na maila kontaktowego otrzymamy hasła umożliwiające zmianę danych w naszym profilu oraz dostęp do interfejsu umożliwiającego zlecenie wykonania zdjęć. Misja ma się rozpocząć około 14 marca. W międzyczasie, aby dzieciaki biorące udział w projekcie mogły nieco potrenować, w obrębie portalu  Eyes of the Solar System uruchomiono odrębną sekcję
Sekcja ta pozwala  dokładnie wyobrazić sobie, co i kiedy będą widzieć kamery  MoonKam'u. Poniżej widać fragment pokazującej jaki obszar terenu obejmuje jedna z kamer znajdująca się na pokładzie  "Flow":
Tutaj zaś widać co w tym samym czasie widzi "Ebb":
Na koniec mam jeszcze film pokazujący finał konkursu na wymyślenie nazw dla sond, które pierwotnie się nazywały po prostu Grail-A i Grail-B:

"Ebb" i "Flow" są pojęciami oznaczającymi przypływy i odpływy morza. "Nowe nazwy zostały wybrane w ramach konkursu skierowanego do uczniów w wieku od 5 do 18 lat. W odpowiedzi nadeszło 890 propozycji zgłoszonych przez ponad 11 000 uczniów z 45 stanów USA, Puerto Rico oraz Dystryktu Kolumbii. W jury konkursu zasiadły: Maria Zuber - kierownik naukowców misji GRAIL z Massachusetts Institute of Technology, oraz Sally Ride - pierwsza Amerykanka w kosmosie. Konkurs wygrała propozycja przesłana przez 28 uczniów Emily Dickinson Elementary School w Bozeman (Montana), którymi opiekuje się Nina DiMauro." - dowiedziałem się z Misji Sond Kosmicznych. Nie jest to pierwszy konkurs tego typu - w podobny sposób wybierano imiona dla "Ducha", "Szansy" i "Ciekawości" która zmierza właśnie w stronę Czerwonej Planety.
MoonKAM pod względem edukacyjnym jest  wydarzeniem bez precedensu. Po raz pierwszy NASA wyposażyła swoje sondy w sprzęt dedykowany specjalnie uczniom ze szkół podstawowych i gimnazjów. Współudział Sally Ride, mającej ogromne doświadczenie w podobnych projektach  pozwala wierzyć w sukces całego przedsięwzięcia. Przypomnę, że to właśnie ona stworzyła opisywany przez nas EarthKAM. Interfejs MoonKAM'u jest bardzo podobny, zatem zapewne skorzystano z tych samych, rozwiązań organizacyjnych i informatycznych które zdążyły się już sprawdzić w misjach realizowanych z pokładu ISS. Przypomnę, że wówczas  nie było problemu z rejestracją zespołów z Polski. Dlaczego więc nie spróbować podboju Księżyca? Gorąco do tego zachęcam. Formularz rejestracji jest tu. A w międzyczasie zapraszam na mały quiz.  Jego rozwiązanie jest znacznie trudniejsze, niż obsługa interfejsu MoonKAM'u;)
Odwołania:
I:\orbiter\ch7\moonkam\MoonKam.htm

poniedziałek, 20 lutego 2012

Trochę o LRO ....

MoonKam się zbliża. Do końca tego tygodnia ma się ukazać nowy podręcznik obsługi portalu, uczestnicy misji zostali również poproszeni o aktualizację profili. Wykonano również pierwsze testowe zdjęcia. Jedno z nich zamieszczam poniżej:
Przedstawia ono rejon południowego bieguna Księżyca z rzucającym się w oczy Kraterem Drygalskiego. Można go rozpoznać po charakterystycznej górce centralnej, przypominającej gwiazdę.
Nazwa krateru sugeruje polskie korzenie, pochodzi jednak od niemieckiego polarnika, Ericha von Drygalski'ego, który kierował w latach 1901-1903 pierwszą niemiecką wyprawą badającą Antarktykę. Kiedy szukałem informacji na na jego temat trafiłem na widoczne obok zdjęcie. Przedstawia ono statek wyprawy wmarznięty w lody Antarktyki, najciekawsze jest jednak, że było to w ogóle jedno z pierwszych tego typu zdjęć wykonanych z powietrza - Drygalski posłużył się zabranym specjalnie do tego celu balonem. 
Nie o Drygalskim jednak jest ten post. Zanim zajmę się MoonKAM'em chciałbym przypomnieć o innej, księżycowej misji. Mam tu na myśli wciąż trwającą a rozpoczętą 18 czerwca 2009 misję Lunar Reconnaissance Orbiter. Przypomniałem sobie o niej trafiając ostatnio  na APOD'zie na widoczne poniżej zdjęcie: 

Przedstawia ono zachodnią ścianę krateru Arystarch.  LRO wykonał je znajdując się 70 kilometrów o środka krateru na wysokości 26 kilometrów nad księżycową  powierzchnią. Jeżeli chcemy przyjrzeć się samej sondzie w trakcie jej pracy to musimy, niestety,  skorzystać z modeli i symulacji.  Pierwszy polecany przeze mnie to  model który opracował Brian Jones. Widać go po lewej stronie, z anteną wycelowaną w stronę Ziemi. Brian Jones opracował również model księżycowej powierzchni 3d - możemy go wykorzystać aby jeszcze bardziej podnieść atrakcyjność symulacji. Rzecz jasna, musimy się również nauczyć posługiwania się Orbiterem. Jeśli nie chcemy tego robić, pozostaje nam serwis  Eyes on the Solar System, choć nie ukrywam że znajdujący się tam model sondy nieco mnie rozczarował, wystarczy rzucić okiem na poniższą grafikę:  

Bieżące położenie LRO nad księżycową powierzchnią możemy również śledzić przy pomocy strony  Where is LRO:
Wygląd znajdującego  się tam "rozkładu jazdy", można dość swobodnie modyfikować, można go również osadzić na swojej stronie. Kolejną ciekawostką na którą trafiłem jest możliwość Target observation request:
Strona ta umożliwia wskazanie obszarów, które naszym zdaniem powinny się znaleźć na zdjęciach wykonanych przez LRO. Chwilę po kliknięciu Submit Target Request otrzymujemy potwierdzenie dokonania "subskrypcji":
===================================
LRO/LROC Target Selection Interface
===================================
Request received at 2012-02-19T23:46:36.222
The target request has been entered into the LROC master database.Thanks for your interest.
Originator ID:      jacekkupras@o2.pl
Feature nickname:   Something  Sun:  Low Feature type:  Crater
Vertices: (lon, lat)
p1: (-101.35552,  65.96598) p2: (-101.35552,  65.14181) p3: (-101.52035,  65.14181)
p4: (-101.52035,  65.96598)  p5: (-101.35552,  65.96598)
Ile czasu potrzeba, zanim otrzymamy zamówione przez nas zdjęcie?  Sądząc po czerwonych prostokątach symbolizujących subskrypcje innych internautów odwiedzających portal, raczej sporo. Kiedy doczekam się odpowiedzi dam znać;)
 By móc pożegnać się z czystym sumieniem z LRO przypomnę jeszcze, że dostarczane przez niego zdjęcia są  również "surowcem" dla MoonZoo, o którym można poczytać po polsku chociażby w Wikipedii. W obsługę tego projektu wprowadza anglojęzyczny tutorial:

Warto też odwiedzić forum, z ciekawostek które tam znalazłem polecam dwie:  Time for a Moon Base?, oraz  List of confirmed spacecraft / debris found by forum members on Moon Zoo.
Odwołania:
I:\orbiter\ch7\moonkam\MoonKam.htm

niedziela, 19 lutego 2012

Gwiezdny lew powrócił...

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\Seanse.htm
...za sprawą spotkania podczas otwarcia wystawy interaktywnej "Nauki dawne i niedawne" w Muzeum Górnośląskim. Właśnie tam spotkałam Kubę oraz jego mamę. Kubuś uczestniczył w moich zajęciach o gwiezdnych zwierzakach na początku tego miesiąca. Jego praca nie została wtedy ukończona, bo mały artysta najpierw dokładnie szkicował wybrane przez siebie zwierzaki. A był to lew oraz byk. Pracował wówczas razem ze swoją 5-cio letnią kuzynką. Bardzo zgodnie pracowali, pamiętam jak chłopiec zwracał się do dziewczynki, aby "dalej nie rysowała gwiazdek bo tam będą kopytka". Byłam bardzo ciekawa jak może wyglądać ich praca, bo reszta dzieci już ukończyła swoje dzieła i mogłam zobaczyć efekt finalny ich pracy. Pamiętam, że po prawej stronie już Kuba rysował rogi byka a kuzynka kolorowała lwa. Nie było jeszcze tła ani rogatego zwierzaka. Jednak jak się okazało później, dzieci swą pracę dokończyły w domu. Mało tego, wybrały się jeszcze do chorzowskiego Planetarium, gdzie mogły na kopule podziać konstelacje, także i te ze zwierzątkami. Temat był im już znany a mała kuzyneczka nie bała się ciemności, bo przecież tam wysoko są gwiezdne zwierzątka. Moimi zajęciami chciałam zainspirować dzieci pokazując im niebo i gwiezdny zwierzyniec a mądra mama dokończyła to co ja zaczęłam. Bardzo się cieszę z naszego spotkania pani Kasiu i dziękuję za zdjęcia - teraz każdy będzie mógł zobaczyć ukończone dzieło Kuby i jego kuzynki - ich praca jest fantastyczna: lwia grzywa i krwistoczerwony byk robią wrażenie. Gratuluję!Kuba ten wpis jest dla Ciebie, teraz wszyscy nasi czytelnicy będą mogli zobaczyć Twoją ukończoną pracę.

Kosmos braci Huang

Pierwszy od którego się o tym dowiedziałem był Flying Singer, ale dopiero Emily Lakdawalla sprawiła, że pomyślałem sobie "WOW!". Fakt, że animacja przedstawiająca rozmiary kosmosu została stworzona przez czternastolatków faktycznie jest niezwykły, podobnie zresztą jak jej strona informacyjna, mogąca być inspiracją chociażby do WWT. Aby mieć komplet, pozostaje mi jeszcze dorzucić:
Powers of ten, słynny film jeszcze z 1968 roku, od którego tego typu prezentacje się rozpoczęły:

Kompaktowy kosmos - dość dokładnie opisany przeze mnie na tym blogu:
Jak widzę, po raz pierwszy pisałem o nim w kwietniu MRA. No i na koniec:
Skale odległości w kosmosie objaśnione przez  Salmana Khan'a:
Powyższa grafika to fragment strony z EuHou, gdzie trwają prace nad tłumaczeniem całej Khan Academy.
Odwołania:
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\Seanse.htm

Bruce brzmi w chmurze

Choć trochę żałuję, że Bruce Irving woli pisać o muzyce niż o Orbiterze, ten jego kawałek naprawdę mi się spodobał:
Podobnie zresztą jak sam serwis Soundcloud, gdzie umieszcza swoje nagrania. 
Ciekawy - chociażby ze względu na możliwość wstawienia komentarza w konkretnym miejscu słuchanej ścieżki dźwiękowej:
Tak to wygląda na przykładzie utworu odsłuchiwanego na stronie portalu. Czy da się również to zrobić ze ścieżką  osadzoną na dowolnej stronie tego jeszcze nie wiem.
Odwołania:
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\wwtindeks.htm

piątek, 17 lutego 2012

WWT kolejny raz:)

PW-sat ma się dobrze, artykuł do "Refleksji" przesłany, pora się przyjrzeć co słychać w świecie WWT:

Layerscape wystartował jakieś trzy dni temu. Mam tylko nadzieję, że polski interfejs będzie pasował. Zmieniła się również nieco strona Ambasadorów:
Najważniejsze to aktualizacja kalendarza. Troszeczkę maczałem w tym palce - by nikt mi "nie siał plot" o tym że nic się nie dzieje jeśli chodzi o pracę z dziećmi. Być może też trzeba będzie pomyśleć o nowej stronie pod WWT. Czy będzie to Wordpress czy pomysł  podpatrzony u Pawła tego jeszcze nie wiem.
Update 26 lutego
Polski interfejs do Layerscape pasuje:) Mam jednak niezbyt przyjemną wiadomość dla użytkowników Windows XP. Jeżeli będą próbować instalacji programu wyskoczy następujący błąd zatrzymujący dalszą instalację:
Po naciśnięciu OK niestety instalacja nie jest kontynuowana, lecz zostaje odwołana, zaś już skopiowane na dysk pliki usunięte. Błąd ten można obejść. O tym, jak to zrobić pisze na forum Microsoftu. Ponieważ jednak sytuacja jest kłopotliwa, to do czasu pojawienia się stosownej łatki proponujemy wstrzymać się z używaniem Layerscape'a.
Dla tych, którzy po raz pierwszy mają kontakt z WWT i używają XP mamy do pobrania starszą wersję WWT. Różni się ona od Layerscape minimalnie i nie sprawia żadnych problemów przy instalacji. Aby ściągnąć instalator wystarczy kliknąć tutaj [60MB].
Odwołania:
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\layerscape\LayerscacpeIndeks.htm

poniedziałek, 13 lutego 2012

PWSat wystartował:)

"Godzina 21:06 CET (13.02.2012)
W dniu 13 lutego 2012 roku pierwszy polski satelita studencki, PW-Sat, został wyniesiony na pokładzie nowej europejskiej rakiety nośnej Vega. Start nastąpił o godzinie 11:00 CET i przebiegł prawidłowo. Około 70 minut po starcie satelita PW-Sat został uwolniony z zasobnika P-POD i rozpoczął swoją orbitalną misję. PW-Sat został umieszczony na orbicie o parametrach około 300 x 1450 km. Tego samego dnia nastąpiły także udane sesje łączności z PW-Satem, który przesłał informacje o stanie swoich subsystemów. PW-Sat pracuje zgodnie z założeniami. W najbliższych dniach i tygodniach można się spodziewać szeregu testów orbitalnych PW-Sata, po czym - za około miesiąc - zostanie rozłożony specjalny ogon tego satelity. O tych wszystkich wydarzeniach będziemy informować na łamach serwisu Kosmonauta.
Na tym kończymy tę relację - dziękujemy serdecznie za odwiedziny i komentarze. Niewątpliwie był to historyczny dzień dla polskiej astronautyki!" - tak kończy się dzisiejsza transmisja ze startu PW-SAT'a znajdująca się na stronach serwisu Kosmonauta.pl. Zachęcam do zapoznania się z Astronautilusem w całości poświęconemu dziełu studentów Politechniki Warszawskiej. Mam jeszcze jeden ciekawy fragment ze strony Kosmonauty:
"Godzina 15:24 CET (13.02.2012)
Jak na razie udało się odebrać sygnały z następujących CubeSatów (stan na godzinę 14:00 CET): Goliat, Masat-1, PW-Sat i XaTcobeo. Sygnał z PW-Sata odebrano m.in. w Indiach. Pod tym linkiem można ściągnąć plik .mp3 z nagraniem sygnału z PW-Sata (uwaga! plik mp3, wielkość - 3,2 MB!) - z godziny 13:07 CET. Nagranie wykonał Wouter Weggelaar PA3WEG z Voorburga w Holandii." Są również polskie transmisje: jedna tutaj druga tu. Jest 1:48 już czternastego. Za chwilę PW-Sat znajdzie się nad Andami:

To chyba wszystko - najwyższa pora iść spać. Reszta tego posta pozostała bez zmian:
"Godzina 12:11 CET (13.02.2012) Wszystkie CubeSaty zostały wypuszczone. Na samym końcu wypuszczony został satelita AlmaSat-1. W kontroli misji w Kourou rozlegają się brawa." - lot pierwszego polskiego satelity PW-Sat jest komentowany  na bieżąco przez portal Kosmonauta.net. Poniżej natomiast mam fragment z transmisji Europejskiej Agencji Kosmicznej pokazujący wspomniany moment misji:

Przypomnę, że projektowi jest dedykowana przede wszystkim strona http://www.pw-sat.pl/, tutaj ograniczę się do tylko najbardziej istotnych dla mnie informacji. Poniżej zamieszczam krótkie charakterystyki pozostałych satelitów studenckich towarzyszących PW-Satowi pochodzące ze strony ESA-CubeSats:
  • Xatcobeo (a collaboration of the University of Vigo and INTA, Spain): a mission to demonstrate software-defined radio and solar panel deployment;
  • Robusta (University of Montpellier 2, France): a mission to test and evaluate radiation effects (low dose rate) on bipolar transistor electronic components;
  • e-st@r (Politecnico di Torino, Italy): demonstration of an active 3-axis attitude determination and control system including an inertial measurement unit;
  • Goliat (University of Bucharest, Romania): imaging of Earth using a digital camera and in-situ measurement of radiation dose and micrometeoroid flux;
  • PW-Sat (Warsaw University of Technology, Poland): a mission to test a deployable atmospheric drag augmentation device for de-orbiting CubeSats;
  • MaSat-1 (Budapest University of Technology and Economics): a mission to demonstrate various spacecraft avionics, including a power conditioning system, transceiver and onboard data handling;
  • UniCubeSat GG (University of Rome La Sapienza, Italy):a mission to study the gravity gradient.

Poniżej zaś wstępne parametry TLE pochodzące ze strony Project OSCAR UK:
XATCOBEO
1 00002U 12006B 12044.46627998 .00000000 00000-0 31967-3 0 16
2 00002 69.4857 238.7662 0796847 45.0971 191.9357 14.06476807 13
ESTAR
1 00003U 12006C 12044.46627998 .00000000 00000-0 28115-3 0 18
2 00003 69.4857 238.7662 0796159 45.0883 191.9444 14.06339990 10
GOLIAT
1 00004U 12006D 12044.46627998 .00000000 00000-0 26912-3 0 12
2 00004 69.4857 238.7662 0795841 45.0842 191.9484 14.06276813 11
ROBUSTA
1 00005U 12006E 12044.46627998 .00000000 00000-0 31201-3 0 10
2 00005 69.4856 238.7662 0796758 45.0912 191.9422 14.06456720 16
MASAT
1 00006U 12006F 12044.46627998 .00000000 00000-0 28115-3 0 11
2 00006 69.4856 238.7662 0796254 45.0851 191.9481 14.06356736 11
PW-SAT
1 00007U 12006G 12044.46627998 .00000000 00000-0 26588-3 0 14
2 00007 69.4856 238.7662 0796068 45.0829 191.9503 14.06319864 16
UNICUBESAT
1 00008U 12006H 12044.46627998 .00000000 00000-0 31967-3 0 12
2 00008 69.4856 238.7662 0796936 45.0885 191.9454 14.06489697 10
ALMASat-1
1 00009U 12006I 12044.46627998 .00000000 00000-0 12728-3 0 17
2 00009 69.4857 238.7662 0792733 45.0462 191.9858 14.05660435 12
Przy ich pomocy można śledzić położenie satelity, chociażby przy pomocy Orbitrona.
 I na sam koniec transmisję z samego startu:

Tuż przed chwilą została ona umieszczona na Kosmonaucie, razem z fotorelacją z Politechniki Warszawskiej, gdzie  trwa relacja z dzisiejszego umieszczenia pierwszego polskiego studenckiego satelity na orbicie.
Odwołania:
I:\orbiter\ch7\pwsat\PWSat.htm

czwartek, 9 lutego 2012

Gwiezdne zwierzaki w Muzeum Górnośląskim


A czemu by nie ? Właśnie gwiezdny zwierzyniec był tematem ostatnich warsztatów w Muzeum Górnośląskim, które miały miejsce 4 lutego br. Zastanawiałam się jak "ugryźć" ten temat i pokazać dzieciom niebo w kontekście zwierzęcych konstelacji. Nie chciałam aby był to tylko wykład z astronomiczną terminologią, ale rodzaj zabawy i inspiracji dla dzieci. Po pierwsze przygotowałam prezentacje - grafiki zwierzątek wykorzystałam ze Stellarium, natomiast gwiazdozbiory odpowiadające poszczególnym zwierzakom zapożyczyłam z WorldWide Telescope, Wikipedii i innych zasobów internetowych. Każdemu ze slajdów - zwierzaków - towarzyszyły zagadki, była to najtrudniejsza część z moich przygotowań, ponieważ zagadki przygotowałam sama, nie licząc wierszyka o muszce Jana Brzechwy.
Dzieci zgadywały o jakie stworzenia chodzi, a także rysowały je bądź naśladowały ich dźwięki, ruchy, przedstawiały ich charakterystyczny wygląd. To one przyjmowały rolę animatora zabawy. Bawiliśmy się razem świetnie pomimo bardzo małej frekwencji. Na 28 zapisanych osób przyszło ośmioro dzieci. Niestety jest to w naszym rejonie czas ferii a i 20 stopniowy mróz nie sprzyjał spacerom. Być może przy większej ilości dzieci interakcje pomiędzy nami byłyby jeszcze bardziej wyraźne i zabawa przyjęłaby inną, być może ciekawszą formę.
Natomiast podczas zajęć plastycznych, czyli drugiej części warsztatów, ta konfiguracja była optymalna. Warunki do pracy twórczej dzieci miały wręcz idealne. Tym razem chciałam, aby pracowały na dużych formatach a miejscem ich pracy była podłoga. Z przygotowanych i wydrukowanych wcześniej ikon zwierząt, bohaterów wcześniejszej prezentacji, dzieci wybierały te, które chciały narysować. Co mnie zdziwiło najbardziej podczas ich pracy - to zgoda, wspólny wybór grafik i nie przeszkadzanie sobie nawzajem. Na sali panowało maksymalne skupienie a prace, jak zawsze, gdy wykonują je mali twórcy, zadziwiają kolorem, pomysłem i fantazją. Śmiało mieszały techniki malarskie - pastele, farby bądź pisaki. Zresztą zobaczcie sami efekty ich pracy - zdjęcia z części plastycznej warsztatów zamieściłam w osobnym albumie.
Były to naprawdę świetne zajęcia. Do zobaczenia wkrótce w Muzeum.
Podziękowania dla pani Agnieszki za przygotowanie sali i malarskich akcesoriów oraz Oleńce, mojej córci za wykonanie fotografii.
Odwołania:
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\Seanse.htm