Ciekawe, że zbierając materiały pod Indiego umknął mi temat
Lary Croft, a to właśnie chyba ją trzeba uznać za jego sukcesorkę chociaż ...

... chyba mimo wszystko nieco za bardzo "
przegięta". No, może "skrajne" to za mocne określenie - w końcu w grach komputerowych oraz filmach akcji powstałych na ich podstawie właśnie "przegięcia" mają być atrakcją. Niemniej,
po przeczytaniu zdania: "
W wieku dziewięciu lat przeżyła katastrofę samolotu w Himalajach, gdzie zauważyła kamienne posągi; w jednym z nich tkwił Excalibur. Lara dotknęła miecza, przez co zginęła jej matka." - delikatnie opadły mi łapki, powiązać bowiem legendarnego miecza z Himalajami za cholerę nie potrafię, gdyż
"prosty synek jestem i ograniczoną wyobraźnię mam". Za Pamelami Andersonami też jakoś nie przepadam, jeżeli już to
Kate wolę:

Powyższą grafikę znalazłem w
serwisie poświęconym
Syberii. Wracając jednak do Tomb Ridera - nie ma sensu wypowiadać się na temat serii, której przecież nie znam, a która stała się kultowa. Przyjdzie na to jeszcze czas. Sens ma natomiast odnotowanie sobie linków do pracy dyplomowej powstałej na WSPS "
Czy powinniśmy obawiać się gier komputerowych?", przyda się również
ten zestaw linków,
opis z angielskiej Wikipedii,
esej znaleziony na
Game Studies, oraz małe przypomnienie
Alicji. No i
poniższa mapka:
Też się przyda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz