niedziela, 11 sierpnia 2013

Tajemniczy świat łez

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\littleprince\mapa\Mapa.htm
W nocy z poniedziałku na wtorek ma przypadać maksimum roju Perseidów. Spośród wielu znalezionych w sieci filmów wybrałem jeden, stworzony przez Jeff'a Sullivana:

Mieszka on we wschodniej części gór Sierra Nevada i jak widać nie musi przejmować się specjalnie jakością tamtejszego nieba. Sullivan napisał też tekst zawierający wskazówki, jak tworzyć filmy poklatkowe przedstawiające spadające gwiazdy.
Po informacje dotyczące tego, jak obserwować Perseidy najlepiej udać się na stronę Pracowni Komet i Meteorów. Właśnie przeglądam sobie napisane jeszcze w 2009 roku wskazówki Kamila. Tutaj natomiast ograniczę się do znalezionych na Space.com: mapki, pokazującej radiant tego roju:
Oraz filmu, stworzonego przez JPL:
No i na koniec jeszcze ... tytuł posta nawiązuje do Łez św. Wawrzyńca, alternatywnej nazwy pod którą funkcjonują Perseidy: "Pierwsze znane badania Perseidów przeprowadzono przed ok. dwoma tysiącami lat w Chinach. W Europie zjawisko opisano po raz pierwszy w 811 roku, w czasach Karola Wielkiego.
Określenie „łzy św. Wawrzyńca” nawiązuje do świętego, który zmarł śmiercią męczeńską 10 sierpnia 258 r. w Rzymie. Poddany został okrutnym torturom, w trakcie których, jak głosi tradycja, płakał nad grzechami świata. Do dziś św. Wawrzyniec jest patronem osób poparzonych, gorączkujących oraz strażaków, kucharzy i piekarzy. Święty ten chroni także przed ogniem piekielnym.
Wawrzyniec był jednym z siedmiu diakonów w Rzymie i odpowiadał za finanse oraz opiekę nad ubogimi. Ponieważ odmówił cesarzowi Walerianowi wydania własności kościelnych, został skazany na tortury i stracony na rzymskiej Via Tiburtina.
W krótkim czasie Wawrzyniec stał się jednym z najbardziej czczonych świętych. Nad jego grobem cesarz Konstantyn wzniósł w 330 r. kościół. Jego kult bardzo się rozwinął w Europie po zwycięstwie cesarza Ottona I nad Węgrami w dniu św. Wawrzyńca 955 r. Najcenniejsza relikwia – głowa świętego znajduje się w Watykanie.
" - fragment pochodzący z katolickiego portalu "dozbroiłem" własnymi linkami. I nagle zrobiła mi się z tego wędrówka przez czas średniowiecza, zakończona ... Świętym Graalem. Faktycznie, tajemniczy ten świat łez.

2 komentarze:

Sebastian Oświęcimiak pisze...

Nad Baltykiem chmurno bylo niestety, wiec wskoczylem do wody cieplejszej od piasku. Świat łez... jestem zawsze zaskoczony.

Jacek Kupras pisze...

U nas niestety też. Choć heroicznie się wczoraj wybierałem, chmury pokrzyżowały plany. A co do drugiego, Saint-Ex się cały czas kłania;)