Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania eyes on the solar system, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania eyes on the solar system, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 listopada 2011

Powtórka z Europy

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\mated\wwthighschool\galileanmoons.htm
Jupiter's moons large thumbnail
Jupiter's Moons
  • Object Type: Moon
  •  
  • Distance (closest to Earth): 600 million km (33 light minutes)
    Galileo's observations of Jupiter led to the discovery of four large satellites – called the Galilean Moons. Each Galilean Moon is a unique world: Io is engulfed in lava and volcanoes, Callisto has the oldest and most cratered surface in the solar system, Ganymede is bigger than the planet Mercury, and Europa may have a vast underground ocean. Using your OWN observations of Jupiter, create a movie to watch the motions of the Galilean moons, and compare your observations to those of Galileo. Explore more images of Jupiter's moons in NASA's Photojournal.  - Mikroobserwatorium, jak ostatnio;)
Ciągle się bawiąc portalem Eyes on the Solar System, podpiąłem pod powyższy tekst widok Galileo nad Europą:
Dane, dotyczące daty kiedy nastąpiło spotkanie sondy z lodowym księżycem można znaleźć między innymi na Galileo legacy site. Tu pozwoliłem sobie jeszcze wkleić film, powiązany z miniaturką widoczną powyżej w sekcji multimedia:

Urzekła mnie jeszcze grafika wyszperana w poświęconej misji Galileo sekcji Artwork:
Galileo at AmaltheaPrzedstawia ona spotkanie Galileo a Amaltheą, które miało miejsce w listopadzie 2002. Czy Eyes on the Solar System potrafi wygenerować podobny widok sprawdzę może innym razem. Tymczasem tak prezentuje się Amalthea w Celestii:
Do wygenerowania grafiki użyłem Celestii Gregoria. Jak sprawdza się w wersji "bez upiększeń" można sprawdzić klikając tu.

To mamy plamę

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\mated\wwthighschool\galileanmoons.htm

Jupiter large thumbnail

Jupiter
  • Object Type: Planet
  •  
  • Distance (closest to Earth): 600 million km (33 light minutes)
  •  
    The largest planet in our Solar System, Jupiter is a ball of hydrogen and helium gas that could hold a thousand Earths. Jupiter gives out more heat than it receives from the Sun, and if it were bigger, its gravity would have turned it into a star! In your OWN image of Jupiter, zoom-in and look for the dark cloud bands near the equator. Because of its rapid rotation, (Jupiter has a 10-hour day), cloud systems wrap around the planet! Explore more with NASA's Galileo space probe.
Cóż, przejrzałem archiwum Mikroobserwatorium i mam wrażenie, że szukanie pasów chmur na zdjęciach Jowisza ma w tym wypadku raczej umiarkowany sens. Natomiast zdjęciem poniżej uraczył mnie dzisiaj Slooh:
Jak widać są i chmury, Czerwona Plama też jest. Jak będzie to wyglądać z punktu widzenia sondy Juno, gdy ta będzie wchodzić na orbitę wokół gazowego olbrzyma? Ano zobaczmy, wykorzystując Eyes on the  Solar System: 
Może jeszcze małe zbliżenie:
Cóż, przy całym szacunku dla twórców tego symulatora on-line Układu Słonecznego, to nad jakością tekstur poszczególnych obiektów mogliby jeszcze trochę popracować. Nie ma jednak co wybrzydzać. Eyes on the Solar System to naprawdę ciekawa aplikacja sieciowa. Można się z niej dowiedzieć całkiem sporo o aktualnie mających miejsce misjach i dlatego umieściłem ją w Skrzynce z narzędziami znajdującej się z boku na blogu. 

wtorek, 15 lutego 2011

Miej oczy na Układ Słoneczny ...

Tak wygląda kometa Tempel 1 uchwycona na jednym ze zdjęć wykonanych w trakcie dzisiejszego przelotu sondy Stardust. Był to ostatni etap bardzo ciekawej misji, zapoczątkowanej 7 lutego 1999r. W trakcie jej trwania Stardust dokonał przelotu obok planetoidy Annefrank, zbierał próbki kometarnego pyłu pochodzącego z warkocza komety Wild 2, wykonał serię fotografii jądra komety. Aerożelowy kolektor sondy zbierał również próbki pyłu kosmicznego. Wszystkie te próbki trafiły na Ziemię w lądowniku który opadł na pustynię Utah 16 stycznia 2006r.
Już w marcu 2006 ogłoszono, że możliwe jest przedłużenie misji, zaś 3 lipca 2007 oficjalnie rozpoczęto kolejną jej fazę którą nazwano New Exploration of Tempel 1 (NExT). Dzisiejszy przelot obok komety Tempel 1 było jej finałem. Poniżej uchwyciłem sondę już po przelocie obok komety. Do wygenerowania grafiki użyłem aplikacji sieciowej Eyes on the Solar System.
Zagościła na moim kompie za sprawą posta Emily Lakdawalla. Aby z niej korzystać, należy najpierw zainstalować wtyczkę Unity WebPlayer zajmującą raptem jakieś 3 Mb. Program automatycznie rozpoznaje czy posiadamy tą wtyczkę czy nie - w tym drugim wypadku proponuje adres, spod którego możemy ją pobrać. Po instalacji otrzymujemy do dyspozycji interfejs umożliwiający nam śledzenie paru aktualnych misji, generowanie widoków Układu Słonecznego, porównywanie rozmiarów różnych obiektów, itp. Czyżby zatem konkurencja dla Orbitera czy Celestii? Być może ... kiedyś. Jak na razie bowiem "oczy" to całkiem obiecująca "beta". Taka sympatyczna zabawka, która choć poręczna, to stacjonarnym, dobrze skonfigurowanym aplikacjom nie dorasta do pięt. Co nie oznacza, że nie ma sensu się nią choć z ciekawości trochę pobawić - wystarczy zainstalować wspomnianą wcześniej wtyczkę.
Wracając jeszcze do misji Stardust jak zwykle przyjrzałem się towarzyszącym jej zasobom edukacyjnym. Przede wszystkim znajdują się one na stronie Stardust NExT - Education:
Są one podzielone na trzy grupy, dopasowane do poziomów nauczania: K-8, 5-8, 9-12. Częściowo są one powiązane z materiałami edukacyjnymi towarzyszącymi misji Deep Impact - co nie dziwi, w końcu Stardust NExT jest jej logicznym rozszerzeniem. Materiały te częściowo pokrywają się również z materiałami znajdującymi się na stronie Year of The Solar System, gdzie luty poświęcony jest właśnie kometom.
Dla modelarzy - dość prosty, lecz całkiem funkcjonalny kartonowy model sondy znajduje się na stronach JPL. Wygląda wprawdzie na to, że chłopakom z NASA nie chciało się go pomalować, ale ... "darowanemu koniowi nie zagląda się w kły" - malowanie zawsze możemy dorobić sobie sami (albo zlecić, na przykład potomkowi);
Dla fanów Orbitera: przeniesienia misji Stardust w świat Orbitera podjął się BrianJ.
Znajdziemy ją wewnątrz stworzonego przez niego dodatku Delta II Missions vol. 1. Znajdują się w nim również sondy:Deep Impact oraz Stereo.
Natomiast w Celestii natomiast umieścił Stardust'a Jack Higgins:
Widoczna na powyższej grafice kometa Wild 2 znajduje się tu.
Kończę tego posta zerkając na bloga Emily. Nieźle się rozpisała - tutaj znajduje się krótkie podsumowanie przelotu z którego wynika że wszystkie dane z sondy trafiły szczęśliwie na Ziemię. Tutaj z kolei jest stworzona przez nią animacja składająca się ze zdjęć z przelotu. No i na koniec krótka prasówka zawierająca grafikę, której autorem jest Daniel Macháček:Na początek wyświetlcie ją na pełnym ekranie, następnie zrelaksujcie się i postarajcie uzyskać obraz złożony z nałożonych na siebie obu widoków komety. Mnie udało się to zrobić mając twarz jakieś 60cm od ekranu i "rozmazując" ostrość widzenia. Po paru próbach powinno się wam udać uzyskać obraz 3d wyłaniający się z monitora - powodzenia:)
Update:
Emily podsumowała przelot Stardusta obok komety Tempel 1 tekstem Some early scientific impressions of Stardust's Tempel 1 flyby. Zawiera on zdjęcia opatrzone komentarzem, co na nich widać. Naprawdę warto poczytać - choćby po to, by się dowiedzieć w jaki sposób interpretują takie zdjęcia naukowcy.

piątek, 15 lutego 2013

2012 DA14

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\solarsystemambassadors\08\Rocks and Ice in the Solar System.htm
Tak wygląda przelot asteroidy 2012 DA14 na symulacji wykonanej przez Gianlucę Masi:

Jest on jednym z całkiem sporej grupy astronomów organizujących webcasty poświęcone temu wydarzeniu.  Przelot można również "oglądać" przy pomocy Eyes on The Solar System:
Dla nocnych zaś marków swoją transmisję szykuje Slooh. Chociaż zaraz - chyba nie tak nocną, skoro w chwili gdy to piszę mowa jest o rozpoczęciu jej mniej więcej za półtorej godziny. Wszystko chyba za sprawą meteorytu, który spadł w Rosji. Tak natomiast wygląda jeden z filmów znajdujących się na Space.com. Upadek miał miejsce w obwodzie czelabińskim:
Jak podaje Głos Rosji liczba poszkodowanych przekroczyła 500 osób. Obszerny tekst na ten temat jest na Kosmonaucie.net.

niedziela, 6 listopada 2011

Numer nie przejdzie;)

http://www.djkupras.blogspot.com/2011/11/numer-nie-przejdzie.html
Kiedy zobaczyłem widoczne powyżej zdjęcie M51 któremu towarzyszyły jeszcze dwa inne, przedstawiające mgławice Welon oraz Hantle zażartowałem: "Very interesting pictures of DS objects . Can you change the Epoxi in something similar to Mikroobservatory;)". Nie sądzę, aby taki numer przeszedł, lecz czemu nie spróbować. Jak widać, teleskopy znajdujące się na pokładzie Epoxi spisują się świetnie. Tak aktualnie wygląda ta sonda na grafice z Eyes on  The Solar System: 
Widać na niej obie kamery. Większa z nich to HRI. Zdjęcie wykonała ta mniejsza, nosząca nazwę MRI.
Testy związane z fotografowaniem DS'ów przy pomocy kamer sondy zostały przeprowadzone przez panów:   Steve'a  Wissler'a, Ken'a Klaasen'a oraz Dennis'a Wellnitz'a. Choć numer z Mikroobserwatorium w głębokim kosmosie raczej nie przejdzie, to przedsięwzięcie ma edukacyjne tło. Tak sądzę po wzmiance: "Steve is hoping to set up some educational outreach activities where students could submit proposals for observations, and once the images are on the ground and calibrated, the students could do the final processing. " znalezionej na stronach Epoxi. Przypomina mi się tutaj historia związana z Mars Express. Kiedy okazało się, że kamerka przewidziana pierwotnie wyłącznie do śledzenia oddzielenia się lądownika Beegle może wykonywać również zdjęcia Marsa, na dedykowanym blogu ukazują się regularnie zestawy zdjęć. Czy podobnego bloga doczekam się w przypadku Epoxi? Zobaczymy;)

wtorek, 29 listopada 2011

Wenus

http://www.djkupras.blogspot.com/2011/11/wenus.html
Venus large thumbnail

Venus
Object Type: Planet Distance (closest to Earth): 37 million km (2 light minutes)
At first sight Venus is Earth's twin, but Venus is completely dry and enveloped in a dense choking atmosphere of carbon dioxide. Galileo's first telescopic observations of Venus in October, 1610 revealed that Venus showed phases, just like the Moon. The phases were evidence that Venus went around the Sun, not around the Earth. In your OWN image of Venus, can you see which phase Venus is showing? Explore more images of Venus in NASA's Photojournal.
Na Mikroobserwatorium bym raczej nie liczył. Wystarczy tak jak zwykle popatrzeć do archiwum, by zauważyć że Wenus z reguły gubi się w łunie Słońca. Już lepiej wykonać samemu zdjęcie chociażby jak to poniżej:
By było jasne, co na nim widać podobną scenę wygenerowałem Celestią. Wystarczy mieć ją zainstalowaną i kliknąć tu. Widok, który się ukaże nie będzie zbyt ciekawy, umożliwi jednak "trójwymiarową" eksplorację. Można w tym celu również użyć WWT. Jeżeli nasza przeglądarka ma zainstalowany Silverlight, to w wersji online planetarium Microsoftu uzyskamy obraz taki jak ten:
Udało mi się również (choć za drugim razem) uruchomić w przeglądarce jeden z seansów poświęconych powierzchni planety. Jego autorem jest Callum Turcan, najprawdopodobniej syn Petera o którym już zdążyłem wspomnieć kiedy tłumaczyliśmy seanse poświęcone powierzchni Ziemi. Warto pamiętać również o Bobie Hegwood'zie. Link do jego skryptu poświęconego Wenus jest tu. Sprawdziłem jeszcze wygląd planety w Eyes on the Solar System:
Jak widać w wersji otulonej chmurami prezentuje się całkiem, całkiem.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Trochę o LRO ....

MoonKam się zbliża. Do końca tego tygodnia ma się ukazać nowy podręcznik obsługi portalu, uczestnicy misji zostali również poproszeni o aktualizację profili. Wykonano również pierwsze testowe zdjęcia. Jedno z nich zamieszczam poniżej:
Przedstawia ono rejon południowego bieguna Księżyca z rzucającym się w oczy Kraterem Drygalskiego. Można go rozpoznać po charakterystycznej górce centralnej, przypominającej gwiazdę.
Nazwa krateru sugeruje polskie korzenie, pochodzi jednak od niemieckiego polarnika, Ericha von Drygalski'ego, który kierował w latach 1901-1903 pierwszą niemiecką wyprawą badającą Antarktykę. Kiedy szukałem informacji na na jego temat trafiłem na widoczne obok zdjęcie. Przedstawia ono statek wyprawy wmarznięty w lody Antarktyki, najciekawsze jest jednak, że było to w ogóle jedno z pierwszych tego typu zdjęć wykonanych z powietrza - Drygalski posłużył się zabranym specjalnie do tego celu balonem. 
Nie o Drygalskim jednak jest ten post. Zanim zajmę się MoonKAM'em chciałbym przypomnieć o innej, księżycowej misji. Mam tu na myśli wciąż trwającą a rozpoczętą 18 czerwca 2009 misję Lunar Reconnaissance Orbiter. Przypomniałem sobie o niej trafiając ostatnio  na APOD'zie na widoczne poniżej zdjęcie: 

Przedstawia ono zachodnią ścianę krateru Arystarch.  LRO wykonał je znajdując się 70 kilometrów o środka krateru na wysokości 26 kilometrów nad księżycową  powierzchnią. Jeżeli chcemy przyjrzeć się samej sondzie w trakcie jej pracy to musimy, niestety,  skorzystać z modeli i symulacji.  Pierwszy polecany przeze mnie to  model który opracował Brian Jones. Widać go po lewej stronie, z anteną wycelowaną w stronę Ziemi. Brian Jones opracował również model księżycowej powierzchni 3d - możemy go wykorzystać aby jeszcze bardziej podnieść atrakcyjność symulacji. Rzecz jasna, musimy się również nauczyć posługiwania się Orbiterem. Jeśli nie chcemy tego robić, pozostaje nam serwis  Eyes on the Solar System, choć nie ukrywam że znajdujący się tam model sondy nieco mnie rozczarował, wystarczy rzucić okiem na poniższą grafikę:  

Bieżące położenie LRO nad księżycową powierzchnią możemy również śledzić przy pomocy strony  Where is LRO:
Wygląd znajdującego  się tam "rozkładu jazdy", można dość swobodnie modyfikować, można go również osadzić na swojej stronie. Kolejną ciekawostką na którą trafiłem jest możliwość Target observation request:
Strona ta umożliwia wskazanie obszarów, które naszym zdaniem powinny się znaleźć na zdjęciach wykonanych przez LRO. Chwilę po kliknięciu Submit Target Request otrzymujemy potwierdzenie dokonania "subskrypcji":
===================================
LRO/LROC Target Selection Interface
===================================
Request received at 2012-02-19T23:46:36.222
The target request has been entered into the LROC master database.Thanks for your interest.
Originator ID:      jacekkupras@o2.pl
Feature nickname:   Something  Sun:  Low Feature type:  Crater
Vertices: (lon, lat)
p1: (-101.35552,  65.96598) p2: (-101.35552,  65.14181) p3: (-101.52035,  65.14181)
p4: (-101.52035,  65.96598)  p5: (-101.35552,  65.96598)
Ile czasu potrzeba, zanim otrzymamy zamówione przez nas zdjęcie?  Sądząc po czerwonych prostokątach symbolizujących subskrypcje innych internautów odwiedzających portal, raczej sporo. Kiedy doczekam się odpowiedzi dam znać;)
 By móc pożegnać się z czystym sumieniem z LRO przypomnę jeszcze, że dostarczane przez niego zdjęcia są  również "surowcem" dla MoonZoo, o którym można poczytać po polsku chociażby w Wikipedii. W obsługę tego projektu wprowadza anglojęzyczny tutorial:

Warto też odwiedzić forum, z ciekawostek które tam znalazłem polecam dwie:  Time for a Moon Base?, oraz  List of confirmed spacecraft / debris found by forum members on Moon Zoo.
Odwołania:
I:\orbiter\ch7\moonkam\MoonKam.htm

poniedziałek, 19 listopada 2012

Leszczyńskie Dni Informatyki

I:\orbiter\ch7\moonkam\fromtheearthtothemoon\FromtheEarthtotheMoon.htm
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\gimnazjum4Leszno\lesznoindeks.htm
Jak widzimy, na stronie leszczyńskiej "czwórki" ukazała się już informacja na temat zorganizowanych w Lesznie Dni Informatyki, w których wczoraj mieliśmy przyjemność uczestniczyć: "17 listopada br. po raz drugi w Gimnazjum nr 4 odbyły się Leszczyńskie Dni Informatyki. W ubiegłym roku impreza poświęcona została nowinkom technologicznym. Zainteresowani mogli wziąć udział m.in w pokazach robotów czy też w konkursie gier na X-BOX'ach. W tym roku organizatorzy położyli nacisk na zastosowanie technologii informacyjnych w życiu codziennym. Gośćmi specjalnymi byli Dorota i Jacek Kuprasowie, którzy od 7 lat popularyzują naukę szczególnie w dziedzinie astronomii i archeologii. Przedstawili uczniom aplikację MoonKAM, którą mogą wykorzystać przy projekcie edukacyjnym. Odbyły się również warsztaty plastyczne. Przeprowadzona została także telekonferencja z prof. Lechem Mankiewiczem - dyrektorem Centrum Fizyki Teoretycznej PAN w Warszawie. Impreza cieszyła się sporym zainteresowaniem za co dziękujemy!. Zobacz zdjęcia!" Pozostaje nam dorzucić nasze "trzy grosze". Przede wszystkim całość naszego warsztatu była pomyślana jako pokazanie niektórych pomysłów na gimnazjalny projekt edukacyjny.  
MoonKAM: https://moonkam.ucsd.edu/ Logowanie: kliknąć przycisk Student login potem podać: username: centerf login: warsztat. Aby móc wykonywać zdjęcia, konieczne są kody, które pozostawiliśmy nauczycielom.
Prezentację [uwaga - 300MB], przewodnik użytkownika po portalu, ściągę umożliwiającą określenie czasu, jaki nam jeszcze pozostał do wykonania zdjęć oraz szablon pamiątkowego certyfikatu umieściliśmy do pobrania w folderze o adresie:   http://sdrv.ms/XKC7Nq. Niestety, w chwili gdy piszemy ten tekst do końca misji pozostał tydzień. To trochę zbyt mało czasu, aby zaplanować w pełni świadome wykonanie zdjęć. Można jednak przynajmniej spróbować, poszukując najbardziej ciekawych wizualnie obszarów zaś ich rozpoznanie i opis pozostawiając na później.  Aktualnie dostępnymi do sfotografowania są obszary o średnich szerokościach selenograficznych w granicach 44.65E - 148.36E, przy czym ta druga wartość będzie sukcesywnie maleć w miarę upływu nadchodzącego tygodnia.  Po zakończeniu misji powinny być cały czas dostępne wykonane w jej trakcie zdjęcia. Galeria jest dostępna na różne sposoby. Poniżej widać przykład, gdzie ikony reprezentujące zdjęcia zostały naniesione na mapę Księżyca: 
Użyliśmy przy tym filtra, aby wyświetlić wyłącznie te, które reprezentują "nasze" zdjęcia. Kiedy już MoonKAM się skończy, postaramy się zebrać wszystkie znane nam pomysły na ich wykorzystanie w gimnazjalnych projektach edukacyjnych. Na razie pomysły te są rozproszone w tekstach oznaczonych etykietą MoonKAM. By móc zamknąć temat MoonKAM'u przypomnę jeszcze o serwisie Eyes on the Solar System, umożliwiającym śledzenie przebiegu różnorodnych misji misji kosmicznych. Grail jest tam również:
Tak wygląda położenie obu sond nad powierzchnią Księżyca w chwili, gdy aktualizuję ten tekst.
Wideokonferencja z udziałem profesora Lecha Mankiewicza poświęcona głównie portalowi HandsOn Universe Polska http://www.pl.euhou.net/.
Choć dał nam popalić Skype, poradziliśmy sobie:) Leszek, którego mieliśmy zaszczyt poznać przede wszystkim jako wybitnego popularyzatora nauki,  opowiadał między innymi o niedawnym zaćmieniu Słońca transmitowanym w ramach projektu Gloria, możliwościach zdalnego korzystania z dedykowanych edukacji instrumentów obserwacyjnych, zarówno teleskopów optycznych jak i radioteleskopów. Sporo uwagi poświęcił Akademii Khana, która na dzień dzisiejszy posiada przeszło 700 przetłumaczonych na język polski odcinków (przy całkowitej ilości przekraczającej 3200 filmów) oraz dedykowany polskojęzyczny portal. Trochę o Akademii Khana pisaliśmy w tekście Blended Learning. Chcielibyśmy też zwrócić uwagę, na pewną rzecz która czasami umyka - otóż misją Akademii Khana jest nie tyle (choć najbardziej rzucające się w oczy) tworzenie darmowych zasobów edukacyjnych co zmiana modelu edukacji, polegająca na odciążeniu nauczycieli tak, aby mogli bardziej się skupić na pracy opartej o projekty. W modelu tym uczeń przeznacza 20% swojego czasu na oglądanie filmów edukacyjnych oraz wykonywanie ćwiczeń, pozostałe 80% może poświęcić na własne projekty: "This could be the DNA for a physical school where students spend 20 percent of their day watching videos and doing self-paced exercises and the rest of the day building robots or painting pictures or composing music or whatever." - tak mówi o tym sam Khan. Portal, gdzie znajdują się zasoby Akademii posiada również mechanizmy wspomagające pracę nauczyciela. Można tworzyć konta dla klas, można też śledzić statystyki umożliwiające podgląd jak pracują uczniowie, jest wreszcie sekcja zawierająca tutoriale dedykowane temu, jak wdrożyć Akademię Khana w praktyce szkolnej:
Kolejnym punktem wypowiedzi profesora były społecznościowe projekty naukowe  z grupy Zooniverse ze szczególnym uwzględnieniem Odkrywców planet. Od siebie zachęcamy, aby zapoznać się z wykładem, jaki profesor wygłosił na Forum Nowej Nauki:

Jak widzę, można tam również znaleźć prezentację towarzyszącą wykładowi. Wracając jeszcze do społecznościowych projektów naukowych, warto wiedzieć, że Zooniverse to pewnego rodzaju wierzchołek góry lodowej. Prawdziwą kopalnią informacji na ich temat jest portal Scistarter będący bazą danych o tego typu projektach. Bardzo dobrym przykładem jednego z nich jest Globe at Night, o którym stworzyliśmy obszerną prezentację  i którego najbliższa edycja rozpocznie się już na początku stycznia przyszłego roku.
Warsztaty plastyczne oraz aktywności ruchowe. Sięgnęliśmy po te sprawdzone, było zatem malowanie mgławic:
układanie księżycowych puzzli:
tworzenie żywego modelu Układu Słonecznego:
Pozornie z informatyką nie miało to wiele wspólnego. Pozory jednak czasami mylą, zaś do WorldWide Telescope myślę, że zdążymy jeszcze w Lesznie powrócić. Na koniec jeszcze chciałbym spróbować odpowiedzieć na pytanie, które mi ktoś zadał: "Po co to całe zainteresowanie kosmosem? Na co się może przydać?" Być może odpowiedź kryje się w poniższej mapie:
A może w którymś z filmów, tym bądź może tym. Sam nie jestem pewien;)
Wykonane przez nas zdjęcia umieściliśmy w tym albumie.
Dziękujemy pani dyrektor - Anecie Przybylskiej oraz młodzieży za możliwość pokazania im Internetu jako narzędzia wspierającego naukę, "kopalnie pomysłów", interesujące oferty edukacyjne oraz pokazanie w jak łatwy i "przyjemny" sposób poprzez zabawę także można się uczyć. Tobie Leszku dziękujemy szczególnie (zwłaszcza, że dowiedziałeś się o całym przedsięwzięciu dzień wcześniej) za możliwość przeprowadzenia telekonferencji i pokazania młodzieży z czego tak naprawdę warto skorzystać i gdzie szukać. 

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Koniec MoonKAM'u

I:\orbiter\ch7\moonkam\MoonKam.htm
Dzisiaj około godziny 22:30 UT  definitywnie zakończy się MoonKAM:

Powyższy film pochodzi ze strony MoonKAM'u. Krótki film znajduje się również tutaj, poniżej natomiast mam mapkę rejonu uderzenia:

Kontrolerzy misji zaplanowali miejsce upadku tak, by przypadkiem (znikomo prawdopodobnym) nie nastąpił on w rejonie któregoś z historycznych lądowań których mapkę widać po lewej stronie.  Tym samym zakończy się jeden z ciekawszych projektów edukacyjnych, któremu poświęciliśmy na  łącznie z tym 36 tekstów, nie licząc notatek które trzymamy offline. Posłużą one do opracowania edukacyjnych zabaw w których najprawdopodobniej wykorzystamy Orbitera. No, ale to są już plany na przyszły rok. 
W MoonKAM'ie uczestniczyło całkiem sporo szkół z Polski. Niektóre z nich odnotowałem sobie tutaj.  Dwie inne stały się laureatkami loterii Shoot the Moon. Konkretnie, chodzi o uczniów z Zespołu Szkół nr 1 w Kole pod kierunkiem pana Michała Kazimierczaka i zespół z II LO w Dębicy pod kierunkiem pana Sławomira Surowca. Trochę zazdroszczę - sam chciałem wziąć w niej udział, niestety brak czasu oraz uszkodzenie kamer sond skutecznie mnie do tego zniechęciły. 
By z czystym sumieniem zamknąć tegoroczny MoonKam odnotowałem sobie dwie ciekawostki. Pierwszą jest film zrealizowany  w trakcie lotu nad Morzem Wschodnim. Warto porównać go z produkcją stworzoną w  gimnazjum w Jaśle przedstawiającą inny fragment księżycowej powierzchni.  oraz filmem zrealizowanym również z przelotu nad Morzem Wschodnim, lecz tym razem w ramach misji Kagua. Drugą ciekawostką jest również film widoczny poniżej:

Jak widać kamerkami MoonKAM'u udało się uchwycić LRO. Kusi mnie, by odtworzyć powyższą sytuację przy pomocy Eyes on the Solar System ... ale może innym razem. Teraz zrobiło się późno i najwyższa pora iść już spać.
Update 4 lutego 2013
Wygląda na to, że z tym końcem MoonKAM'u nie jest do końca tak jak myślałem. To, co widać po lewej znalazłem w ostatnim Newsletterze. Faktycznie, program pozostawił po sobie ogromną spuściznę przede wszystkim zdjęć i dziwne by było, gdyby Amerykanie nie starali się jej jakoś zagospodarować. Można się zatem spodziewać szeregu konferencji, gdzie prezentowane będą techniki wykorzystania tej spuścizny. Myślę sobie, że te dwie konferencje których zajawki widać po lewej stronie to dopiero początek tych działań. Podążając śladem tych informacji zlinkowałem sobie na razie stronę NSTA oraz SEEC. Przerzuciłem sobie również na SkyDrive poniższą prezentację:

Mam nadzieję, że przyjdzie jeszcze czas by móc do niej powrócić.

wtorek, 10 grudnia 2013

Stan hibernacji

I:\orbiter\ch7\esero\ESERO.htm
Nie ma znaczenia, że jest zimno. Trzeba spać, by się zbudzić:

Tak Europejska Agencja Kosmiczna zapowiada wybudzenie Rosetty ze stanu hibernacji, które ma nastąpić 20 stycznia przyszłego roku o godzinie 10 AM UTC.
Nie mam czasu by się więcej o tym rozpisywać, lecz data jest ważna, gdyż od niej będzie zależeć dalsze powodzenie misji, której kalendarz widać na poniższej animacji:
Zachęcam, by oprócz tego pobawić się Rosettą w Eyes on The Solar system, aplikacji która od pewnego czasu doczekała się swojej wersji desktopowej. Testowałem ją jakiś czas temu na Windows 8, dzisiaj natomiast zostałem pozytywnie zaskoczony tym, że instaluje się ona bez problemu na już przecież leciwym Windows XP. I bardzo dobrze - system ten jest bowiem obecny w sporej liczbie szkolnych pracowni komputerowych.

środa, 16 marca 2011

Messenger MOI

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\layerscape\help\LayerscapeHelpIndeks.htm
Tak prezentuje się Messenger w serwisie Eyes on the Solar System w chwili gdy aktualizuję ten tekst:
Jest 20 lipca 2012 i właśnie kończę porządki związane z WWT. Ten post zostanie zarchiwizowany jako "pamiątka", że modele 3d dostępne w "Eyes" można pobrać również ze strony:
http://www.nasa.gov/multimedia/3d_resources/models.html
Jest tam obecny również Messenger w formacie umożliwiającym edycję w Blenderze. Czy da się go przekonwertować tak, aby móc go wczytać do WWT? Cóż, zobaczymy. MOI to inaczej Mercury Orbit Insertion. Dla widocznej poniżej sondy Messenger (Model 3d: Cham) zdarzenie to nastąpi 18 marca o godzinie 00:45UTC.

Tak doczytałem na Orbithangarze, gdzie pojawił się poświęcony temu wydarzeniu dodatek.Na merkuriańskiej Orbicie Messenger będzie jeszcze działał co najmniej rok. Potem najprawdopodobniej misja zostanie przedłużona - o ile jeszcze statek posiadać będzie paliwo umożliwiające mu manewrowanie. Na razie o tym jednak nikt nie mówi - wiadomo, na to trzeba mieć wcześniej zaklepane fundusze. O tym, jak będzie wyglądać przygotowanie do wejścia na orbitę najlepiej poczytać na stronie misji. Poniżej natomiast zamieszczam wizualizację pokazującą sposób, w jaki statek będzie "spoglądał" na Merkurego:
Ten swoisty taniec, umożliwiający sondzie użycie jej przyrządów został omówiony na blogu Planetary Society. Tam też znalazłem ciekawe zdjęcie, będące ukłonem w stronę misji Voyagera: Wykonane ono zostało w większości 3 listopada, jeszcze w ubiegłym roku i nawiązywało do słynnego zdjęcia wykonanego 14 lutego na którym widać Ziemię jako Blue pale dot.
Pozostało mi jeszcze przyjrzeć się trochę materiałom edukacyjnym towarzyszącym misji Messengera. Znajdują się one na tej stronie, dla mnie najciekawszymi z nich są chyba:
Mosaic postcards from Mercury: tu liczy się dla mnie przede wszystkim pomysł, możliwy do zaadaptowania przy innych planetach. Trochę rozczarowuje ilość kart. Mam nadzieję, że będzie ich nieco więcej.
Merkury w Google Earth: co z pewnych względów mnie troszeczkę wkurza;) Powiedzmy - śledzę bacznie konkurencję;)
Messenger animations and movies: zawierające to, co tytuł sekcji tej wskazuje;

wtorek, 29 listopada 2011

Czas podsumowań

I:\pappert\guideddiscovery\wearehere\hereweareindeks.htm
To mamy grudzień. Wczoraj właśnie kupiłem kolejny tom Historii Podboju Kosmosu, tym razem poświęcony kosmicznemu teleskopowi Hubble'a. Jak prezentuje się on w najnowszym Orbiterze pisałem pod koniec października. Natomiast grafikę z Eyes on the Solar System widać poniżej: 
Książeczka liczy ogółem 50 stron oraz zawiera całkiem obszerny zestaw fotografii. Część z nich to zdjęcia pochodzące z misji serwisowych teleskopu. Jedno z nich przypomniało mi analogiczną ilustrację z książeczki Mizielińskich. Reszta zdjęć to fotografie obiektów kosmicznych. wykonane przy pomocy teleskopu. Sprawdziłem, czy niektóre z nich są również dostępne w Observing with NASA. Ano są. Tak przy okazji - przygotowujemy sobie materiały do kolejnego warsztatu. Tak wygląda wstępnie zestaw linków pod obiekty z Układu Słonecznego dostępne w Observing with NASA:
Księżyc, Jowisz [Space School], Księżyce Galileuszowe, Wenus, Saturn, Mars, Słońce, Asteroidy: które z grafik i tekstów kryjących się pod łączami wykorzystamy, jeszcze nie wiem. Wiem natomiast, że z pewnością przyda się jedna z grafik przedstawiających Układ Słoneczny, które Emily Lakdawalla umieściła na blogu Planetary Society. Przydać się może również krótki raport, na temat aktualnych misji badawczych w Układzie Słonecznym. Jak zwykle towarzyszy mu poniższa grafika:
Na razie niech wszystko tu leży, tak aby było pod ręką. Start Curiosity odłożył porządkowanie bloga. Pora na przerwę, o której już pisałem.

czwartek, 8 września 2011

Najdłuższa podróż

Tak wygląda Układ Słoneczny z punktu w którym znajduje się Voyager 1 w chwili gdy aktualizuję tego posta:
Grafikę wygenerowałem przy pomocy sieciowej aplikacji Eyes on the Solar System, o której przypomniał mi Bruce tłumacząc się przy okazji ze swoich obsesji;) Reszta tekstu powstała dwa dni temu pozostałą bez zmian, zatem jeśli ją znacie możecie sobie dalszą lekturę spokojnie darować;)
Outdate 7 września 2011;)
Slooh mi przypomniał, że przedwczoraj minęła rocznica wystrzelenia jednej z dwóch bliźniaczych sond - Voyager'a 1. Poszperałem chwilę w sieci i znalazłem:
Film, obszernie prezentujący obie misje:
Wyciąłem z niego na szybko kadr, prezentujący kluczowe momenty podróży "Wędrowców:"
Jak mogło wyglądać spotkanie z Jowiszem? Sięgnąłem po Celestię Gregoria:
Może nie jest to najlepszy kadr, ale widać na nim Wielką Czerwoną Plamę, Io oraz pierścień Jowisza który przed przelotem Voyagera był nieznany. Odpowiedni link do Celestii jest tutaj. Dla przypomnienia, spotkanie Voyagera z Saturnem krótko opisałem tutaj. Warto odwiedzić jeszcze Golden Record:
Znajdziemy tam zapis obrazów i nagrań, które znalazły się na dołączonych do Voyagerów płytach. Gdyby natomiast komuś do głowy przyszło wykonanie modelu Voyagera, to do dyspozycji jest zawsze The Lower Hudson Valley E-Gift Shop:

Znaleźć można tam dwa modele. Bardziej okazały z nich widać powyżej, natomiast prostsza wersja znajduje się tu.