Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Śladami Jones'a, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Śladami Jones'a, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 maja 2010

Śladami Jones'a: Puszka Pandory;)

Kiedy skończyłem dzisiaj porządkowanie grafik postanowiłem poszukać sobie jeszcze informacji o grze The Fate of Atlantis, od której zacząłem serię "jonesowych" postów. I zaczęło się - z Google'a, niczym z otwartej puszki Pandory zaczęły nagle wylatywać informacje dotyczące aspektów "indianologii stosowanej" których istnienia nie tak do końca byłem świadomy.
Najciekawsze okazały się gry tworzone przez fanów. Nie są to jakieś niezwykle zaawansowane projekty - mają jednak tę zaletę, że zawierają z reguły opisy ich powstawania oraz użyteczne linki dla tych, którzy w chcieliby w robienie gier się pobawić. Niestety, wydaje się że nie są już one rozwijane, niemniej z ich stron można pobrać grywalne dema.
Poniżej pozwoliłem sobie zamieścić krótkie opisy następujących projektów:
Jak widać, gra miała być utrzymana w konwencji Indiana Jones and the Last Crusade. Wykonana przy pomocy Adventure Game Studio. Demo jest do pobrania stąd.
Podobnie jak poprzednia wykonana za pomocą AGS. Demo do pobrania stąd. Najważniejsze są jednak hiperłącza znajdujące się na stronie głównej. Podążając ich śladem trafiłem między innymi na stronę Edtec670 zawierającą wykład na temat tworzenia gier. Jedną ze znalezionych tam prezentacji zamieszczam poniżej:
Może się przyda przy następnej edycji Galileusza:)
View more presentations from JacekKupras.
Na koniec jeszcze: grafika rozpoczynająca tego posta pochodzi ze strony zawierającej zapowiedź Tajemnicy Pandory. Lista postaci przewijających się w serii z Jonesem jest tu. Tutaj natomiast link do Sophii Hapgood.
Zdecydowałem się jeszcze umieścić jeden film:
Pochodzi on ze strony e-Adventure, środowiska do tworzenia edukacyjnych gier. Nie znałem go wcześniej, a trafiłem na niego za pośrednictwem strony Edtec670 o której wspomniałem wcześniej. Ciekawie zrobiło się również gdy E-Adventure wrzuciłem na Google'a. Przykładowo, trafiłem na stronę zawierającą gotowe zestawy map przygotowanych pod kątem gier RPG. Jest ona wprawdzie z e-Adventure związana wyłącznie nazwą, lecz pomysły map tam zawarte mogą się przydać również przy tworzeniu gier. No i wreszcie na koniec ta strona:Zawiera ona nie tylko proste (lecz bardzo ciekawe!) edukacyjne gry, lecz również tutorial dotyczący rysowania niektórych postaci. A gdy zacząłem sprawdzać linki zawarte w sekcji links ... zobaczcie zresztą sami.

niedziela, 2 maja 2010

Śladami Jones'a: Dziennik.

Kolega młodego przytargał właśnie do nas ryzę czystych kartek, które jego mama kupiła jakieś 20 lat temu. Czekały na swój czas:) Już zdążyły pożółknąć - a równocześnie ciągle wydają się bardzo dobrze nadawać do wydruków - będą jak znalazł:)
Wejść w posiadanie któregoś z dzienników (Indiany lub jego ojca, Henrego) możemy na parę sposobów. Widoczny po lewej stronie Zaginiony dziennik Indiany Jonesa kupimy przykładowo w Merlinie za 52 złote. Mam go - więc napiszę krótko - warto. Polecam jednak wcześniej przejrzeć poświęcone mu recenzje - dla mnie plasuje się on dokładnie pośrodku określeń Rarytas a Gadżet dla bezkrytycznych fanów które w tych recenzjach występują. Fanom, którzy są krytyczni, mogę polecić to:

Filmik ten znajduje się na stronie SAREDNAB'S WORLD PROPS. Ciężko tam znaleźć cenę, lecz z góry uprzedzam że zamówienie takiego dzienniczka to wydatek rzędu 500-900USD:) Podobno można je znaleźć na e-bay'u. Cóż zatem pozostaje? Wykonanie samodzielne - najlepiej o zdroworozsądkowym stopniu realizmu. Pomocą może być tutaj chociażby świetna strona Indiana Jones and the Quest of Gear gdzie znajdziemy zarówno reprodukcje grafik i tekstów umożliwiających wykonanie dokładnie takiego dziennika, jaki będzie nam potrzebny. Dokładny przepis jest tu, poniżej natomiast reprodukcja jednej ze stron: Zawiera ona wskazówki umożliwiające dotarcie do komnaty z Graalem, którego poszukiwania opowiedziane zostały w Ostatniej Krucjacie którą powtórzymy sobie dziś:) I jeszcze na koniec ...
Któregoś dnia jeden z członków forum Club Obi Wan, sir Henry wpadł na pomysł dziennika, który krążyłby pomiędzy fanami Indiany i do którego każdy z nich mógłby dorzucić swoją historię. Pomysł zacny, lecz jak to bywa ... padł. Z wyjątkiem wersji elektronicznej, którą obejrzeć możemy tutaj i do której, o ile dobrze zrozumiałem jej redaktora każdy z nas dorzucić może swoją opowieść: "Many of the members would very much like to have a peek into this journal, and to make it possible I´ve scannet the Journal as it is so far, and it is my hope that future contributers will mail me a scan, that will be uploaded here." Nie jestem wprawdzie do końca pewien, czy wymaga to wcześniejszej rejestracji na forum - zatem na wszelki wypadek link jest tu, zaś wymagany przy rejestracji archeologiczny kod brzmi: MichaelsonChapters4and5.

wtorek, 4 maja 2010

Śladami Jones'a: Kapelusz Indiany



"What are you talking about? It's mine. I would love to do another Indiana Jones movie. George Lucas is working on an idea now. Shia can get his own hat. I earned that hat." - spodobał mi się ten tekst:) Właściwie mam wynotowane wszystko, co może mi się przydać, tego zaś posta pozostawiam jako miejsce na ewentualne ciekawostki dotyczące Harrisona Forda. Zdjęcie poniżej przedstawia go na planie Królestwa Kryształowej Czaszki.
Pomimo widocznego wieku nie wygląda na specjalnie zmęczonego, co nie dziwi uwzględniając fakt że: To prepare for the role, the 64-year-old Ford spent three hours a day at a gym, practiced with the bullwhip for two weeks, and relied on a high-protein diet of fish and vegetables. To pierwsza z brzegu wynotowanych ciekawostek. Bardziej istotną niech będzie fakt, że aktor między innymi brał udział w operacji humanitarnej mającej za cel pomoc ofiarom trzęsienia ziemi na Haiti. Więcej na ten temat można obejrzeć tu.

Śladami Jones'a: Akator i latające spodki.

Zastanawiałem się, czy do ilustracji tego posta nie użyć jednej z ikon znajdujących się w zestawie znalezionym na serwerze veryicon.com, lecz w końcu znalazłem grafikę przedstawiającą kryształową czaszkę, o której zabawkowej wersji dowiedziałem się z serwisu indianajonescollectors.com. Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki jest czwartym i być może przedostatnim filmem serii.
Jego akcja rozgrywa się w 1957r., 19 lat od wydarzeń opowiedzianych w Ostatniej krucjacie. Tym razem Indy poszukuje legendarnego królestwa Akator, zaś za przeciwników ma sowieckich agentów którymi dowodzi Irina Spalko. Najlepiej pasują mi do niego słowa z recenzji, którą znalazłem na students.pl: Spielberg chciał nakręcić film z jednej strony skierowany do wiernych fanów „Indiany Jonesa”, a z drugiej – do młodszego pokolenia widzów spragnionych jeszcze szybszej akcji i jeszcze większej ilości niesamowitych wydarzeń. Do tradycyjnej fabuły dorzucił więc El Dorado, osławioną Strefę 51, gdzie przechowywane są największe sekrety amerykańskiego rządu (w tym pamiętną z pierwszej części filmu Arkę Przymierza), szczyptę teorii rodem z pism Ericha von Danikena, a nawet próbę atomową przeprowadzoną na pustyni w Nevadzie. ... Nie oznacza to jednak, że Spielberg z Lucasem zarżnęli serię. Zbyt wiele tu dobrych pomysłów, żeby „Królestwo Kryształowej Czaszki” spisać na straty. Świetny jest zwłaszcza Spielbergowski portret Ameryki lat 50. – niby beztroskiej, a jednak żyjącej w cieniu Zimnej Wojny i paranoi maccarthyzmu. ... Nie brakuje też w „Królestwie...” brawurowej żonglerki autocytatami, dowcipnych nawiązań do klasyki kina i błyskotliwych dialogów. No i nareszcie Harrison Ford udowodnił, że przedwcześnie zepchnięto go z hollywoodzkiego szczytu. Jego Indiana Jones jest może o dwadzieścia lat starszy, ale nie stracił nic ze swojego sprytu, wigoru i uroku.
Dla mnie ten film jest swoistym przygotowaniem do pożegnania z Indy'm, które nastąpi być może w części 5. Korciło mnie jeszcze, by zilustrować tego posta grafiką przedstawiającą Machu Picchu, kojarzące mi się z pokazanym w filmie mitycznym Akator. Zdecydowałem się jednak na tą: Jest to jedna z tapet znajdujących się na stronach projektu nakum.pl. Projekt ten prowadzony jest przez archeologów z UJ, którzy jak mogę przeczytać na ich stronie znaleźli w Gwatemali swoje własne "eldorado".

poniedziałek, 3 maja 2010

Śladami Jones'a: Wiszący most.

Finał filmu "Indiana Jones i Świątynia Zagłady" rozegrał się na wiszącym moście, gdzie ostatecznie zginął Mola Ram, demoniczny kapłan bogini Kali. Na taki mostek jak w filmie chyba niewielu stać:) A gdyby tak wymyślić coś pośredniego, powiedzmy pomiędzy tym:
... a tym:
Dodatkowo jeszcze do przejrzenia: Indiana Jones i Świątynia Zagłady - kulisy oraz galerie ta, ta i ta.

czwartek, 29 kwietnia 2010

Śladami Jones'a

To zaczynamy:) Przed chwilą uruchomiłem Zagadkę Atlantydy, jedną ze starych gier osnutą na przygodach dr. Jones'a. Chcąc być legalny, kupiłem ją w Steam'ie. Ale jak ktoś dobrze poszuka;) Czeka nas następny Outdoor, więc gierka się na pewno przyda jako źródło inspiracji. Pomysł z Indianą chodził już za nami od ubiegłego roku. Wydawał nam się naturalnym rozwinięciem zarówno Archeologii jak i zajęć w muzeum. Wiadomo jednak - wszystko zależy od sponsora. Ofertę złożyliśmy przed Świętami, odpowiedź "na tak" otrzymaliśmy tydzień po. Przed nami kolejna zatem "kolejna runda", której finał nastąpi 26 czerwca. Na blogu będę sobie oczywiście notował przygotowania do niej. Na początek może Indiana w Scratchu, nowa galeria do której będę dodawał "jonesowe" projekty.
Scratch Project

poniedziałek, 3 maja 2010

Śladami Jones'a: Robale.

Tym razem wrzuciłem sobie na bloga zdjęcie, które znalazłem w serwisie TheRaider.net. Pochodzi ono ze sceny, która miała się znaleźć w Ostatniej Krucjacie. Kiedy Indy w Świątyni Graala przez pomyłkę staje na literze "J" miała spod kamienia wypełznąć na niego ogromna tarantula. Robale, węże, szczury oraz inne paskudztwa są obecne we wszystkich filmach z Jonesem. Czy coś się z tego da wykorzystać, jeszcze nie wiem. Mam jednak za to przynajmniej pretekst, aby odnotować sobie na blogu serwis The Visual Dictionary, z którego pochodzi poniższa grafika:
Internal anatomy of a spider

Internal anatomy of a spider - Visual Dictionary - Copyright © 2005-2009 - All rights reserved.
Trafiłem na niego za pośrednictwem forum ED. Kiedyś natomiast takie stworzenie hasało po naszym domu: Przy rozpiętości łap rzędu 10 centymetrów od biedy mogło ono konkurować ze swoimi bardziej egzotycznymi kuzynami. Nic zatem dziwnego, że w 2008 roku gatunek ten został okrzyknięty pająkiem roku.

piątek, 30 kwietnia 2010

Śladami Jones'a: Jak powstawała "Arka"


Powyższy filmik to pierwsza z części cyklu o powstawaniu "Poszukiwaczy zaginionej arki." Przyda się, lub nie - zobaczę. Wolę mieć link pod ręką.
Pod ręką przyda się również mieć zdjęcie Indiany pochodzące z artykułu na Wikii. Jest tam w miarę szczegółowo omówiony życiorys doktora. Nie ma sensu, bym go tu cytował - napiszę tylko że Indy przyszedł na świat 1 lipca 1899r. Czy jeszcze żyje - trudno powiedzieć:) Na pewno Indy cieszył się względnie dobrym zdrowiem jeszcze w 90 latach ubiegłego wieku: "Indy starał się dostosować do panujących czasów, jednak szło mu to coraz trudniej. Stary, bez jednego oka, poruszający się o lasce i jeżdżący Plymouthem rocznik 1952 wciąż jednak starał się zaciekawiać innych swoimi opowieściami o dzieciństwie i latach młodzieńczych. Prawdopodobnie został wdowcem, zaś oprócz Mutta dochował się także córki, wnucząt: Caroline, Lucy i Spike'a, a nawet prawnucząt: Annie i Harry'ego" - tyle Wikia.

poniedziałek, 3 maja 2010

Śladami Jones'a: Gadżety i artefakty.

Na przykładowej stronie dziennika, którą na szybko naszkicował młody znajdziemy: Arkę Przymierza, Grala, głowicę Laski Ra, czaszkę z Akator. Dorzućmy do tego widoczne na półkach po lewej: Posążek Ramba Vihara znaleziony w Cejlonie, Medalion Libuse znaleziony w Pradze, Otomańska Pieczęć pochodząca z Istambułu, Tablica Henan Bei, odnaleziona w ... wystarczy, inspiracji w grach jest sporo:) A może posłużyć się mapą znalezioną na stronach National Geographic:
Albo poszperać w znajdującym się tuż obok grobowcu: Tak czy inaczej z artefaktami problemu być nie powinno.

wtorek, 4 maja 2010

Śladami Jones'a: Albert i Kate.

Kiedy robiłem sobie notatki o dzienniku, jakoś tak czułem że czegoś mi brakowało. Poszperałem sobie w starych plikach, pamiętających chyba jeszcze rok 2005 i znalazłem tego oto jegomościa razem z reprodukcjami stron jego dziennika.
Wujek Albert był bohaterem trzech gier wydanych u nas przez Techland. Magiczny album Wujka Alberta, Fantastyczna podróż Wujka Alberta oraz Tajemnicza wyspa Wujka Alberta - wszystkie one utrzymane były w konwencji jak gdyby interaktywnego dziennika, zawierającego na kolejnych stronach ukryte przejścia, zagadki oraz elementy zręcznościowe. Ciekawe, lecz całkiem kojarzy mi się forma tych gier z lapbookiem:
Choć jak się wydaje Albert jest nieco ciekawszy:) Zaś co do Kate ... to będę musiał jeszcze poszukać puki co zadawalając się tym.

niedziela, 2 maja 2010

Śladami Jones'a: Garść ikon.

Obejrzeliśmy sobie wczoraj ponownie Poszukiwaczy zaginionej arki i nie przypominam sobie, bym gdziekolwiek widział ujęcie takie, jak na zdjęciu powyżej. Trafiłem na nie poszukując grafik przedstawiających złotego idola. Przyda się jako "instruktaż" do ewentualnej scenografii przy zabawach w tworzenie filmów, o których wspomniałem wczoraj.
Wracając jednak do tytułu posta - widoczna po lewej stronie ikona pochodzi ze strony http://iconfactory.com/indianajones/. Znajduje się ona wewnątrz zestawu poświęconego Poszukiwaczom, są tam również zestawy nawiązujące do pozostałych filmów. Każdy z zestawów zawiera skompresowane archiwum zawierające pliki w postaci ico. Ponieważ nie każdy program takie pliki widzi, najprościej jest po rozpakowaniu przejrzeć je przy pomocy standardowej przeglądarki systemu Windows, powiększając je przy tym i dokonując zrzutów ekranu które możemy następnie przyciąć i zapisać w postaci pliku np. z rozszerzeniem png który będziemy potem mogli wykorzystać w dowolnym innym programie.

sobota, 1 maja 2010

Śladami Jones'a: Robimy film;)

Czego to ludzie nie wymyślą:) Albo ten filmik. Lub ten, chyba najbardziej pracochłonny, z którego zamieszczam jedynie kadr, gdyż autor zablokował możliwość umieszczania na stronach:Pomysłów na "kręcenie filmów" jest sporo, zaś jako stół montażowy może posłużyć Scratch: Jeszcze link do "patentów" na ustawienie planu - i w zasadzie podstawowe informacje mam gotowe.

środa, 30 czerwca 2010

Indy - podsumowanie.

Ciężko mi trochę idzie pożegnanie z doktorem Jonesem. Piszę tego posta jak gdyby od końca, wrzucając to, co jak mi się wydaje powinno znaleźć się w podsumowaniu naszej gry. Właśnie wylądowało obok zdjęcie przedstawiające Thomasa Alvę Edisona, którego, a jakże, Indy poznał osobiście bodajże w 1916r. Pomógł mu wówczas w odzyskaniu skradzionych planów wynalazków, za co Edison zrewanżował się pożyczając młodemu Indiemu prototyp jednego z samochodów.
Tak się złożyło, że miałem wczoraj wizytę trenera z firmy noszącej nazwę nawiązującą do nazwiska genialnego wynalazcy. Była to lekcja pokazowa, w trakcie której moje dzieciaki miały możliwość zapoznania się z łańcuchową metodą skojarzeń oraz technikami szybkiego czytania. Mnie zaś przypomniały się technikę notowania przy pomocy map myśli - wykonałem na szybko jedną z nich i umieściłem na slideshare. Jest ona zapisana w formacie pdf i aby się nią wygodnie posługiwać najlepiej jest pobrać ją i otworzyć przy pomocy Acrobata, gdyż jej podgląd na Slideshare niestety nie jest zbyt czytelny. Poszczególne jej gałęzie zawierają hiperłącza prowadzące do tekstów towarzyszących przygotowaniom do naszej zabawy:
Przygotowane przez nas zajęcia rozpoczynały się od ćwiczenia, polegającego na zlokalizowaniu na widocznej powyżej makiecie wejścia do grobowca przy pomocy laski podobnej do tej, którą dr. Jones posługiwał się w Poszukiwaczach zaginionej Arki. Kolejnym elementem zabawy było pokonanie wiszącego mostu. Nawiązywało ono tym razem do Indiany Jonesa i świątyni zagłady, choć nie ukrywam, że pierwowzór potraktowaliśmy dość swobodnie. Dzieciaki miały po prostu przenieść po moście figurkę reprezentującą złotego idola:
Kiedy w ubiegły roku prowadziliśmy Szkołę odkrywców - Archeologię zrezygnowaliśmy z elementów "ekstremalnych". W tym roku postanowiliśmy do nich wrócić. Po prostu, z moich obserwacji wynika że każdorazowo jest to najbardziej atrakcyjna część zajęć. Dzieciaki lubią się po czymś wspinać - i tyle;) Trzecim elementem zabawy było poszukiwanie artefaktów:
Pod nadzorem, a jakże, zawodowego archeologia dzieciaki poszukiwały wykrywaczem metalu replik średniowiecznych artefaktów:
Powyższe zdjęcie jest trochę nieostre, gdyż przerobiłem je na skrypt w Scratchu. Można się dzięki temu bliżej przyjrzeć znaleziskom. Wystarczy przejść na stronę pod podanym linkiem następnie zaś klikać w miniatury widoczne na zdjęciu. Do szczęścia brakuje jedynie opisów - lecz te powstaną być może następnym razem. No i na koniec - namiot, gdzie zgodnie ze scenariuszem zabawy należało odegrać którąś z filmowych scenek posługując się przygotowanymi przez nas gadżetami.
Dzieciaki miały do wyboru między innymi możliwość pobawienia się kryształową czaszką. Mogły pobawić się w zwiedzanie makiet egipskiego grobowca lub indiańskiej "świątyni Lego":
Przy pomocy mieczy "Go-no" oraz tarcz i hełmów z tektury można się było pobawić w poszukiwanie następcy dla rycerza strzegącego Graala:Do dyspozycji był również komputer z zainstalowanym symulatorem lotu oraz zestaw Lego, umożliwiający zabawę w odegranie którejś ze scen lotniczych występujących w filmach o Indim:
To tyle - kolejny projekt z głowy. Co będzie w przyszłym roku? Zobaczymy. Najchętniej ponownie sięgnąłbym po dr. Jonesa. Spodobała mi się ta postać i to pod każdym względem. Niestety, imprezy firmowe rządzą się swoimi prawami, z których jednym jest to, że lepiej się nie powtarzać. Zamieszczam jeszcze dwa zdjęcia:
Wykonała je Weronika, przedstawiają zaś one ekipę "Indian" będących jedną z atrakcji pikniku. Próbowałem potem ustalić, co to była za grupa. Znalazłem ten link - nie jestem jednak do końca pewien, czy właściwy. Jeżeli nie - to z góry przepraszam.
Pora to wszystko podsumować. Przygotowaniom do imprezy towarzyszyły następujące notatki:
Powstała również galeria w Scratchu.
No i na sam koniec linki: do tekstu Indiana Jones i zagadki egipskiej pustyni znajdującego się w serwisie Aracheologia Egiptu.pl oraz do strony firmy Salus International gdzie opisano piknik w trakcie którego odbywały się nasze warsztaty.