Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania model układu słonecznego, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania model układu słonecznego, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 maja 2013

Universe in a Box: 4.2 Model Układu Słonecznego

 I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\4lobytom\IVLiceumBytom.htm
I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\unawe\UniwerseInABox\UniwerseinaBox.htm 
Tak prezentują się modele planet z Universe in a Box. Po drobnych zmianach, wprowadzonych przez nas. Po prostu wykorzystaliśmy umiejętności modelarskie Pawła (16lat), który zgodnie z sugestiami zawartymi w podręczniku przemalował drewniane kule znajdujące się w zestawie. Tak prezentują się one z góry:
Powoli zaczyna to jakoś wyglądać. Może nie jak Gioconda - ale wygląda;) Do malowania Paweł użył  normalnych farb plakatowych. Potem, gdy okazało się że nie kryją zbyt dobrze kupiliśmy lakier w sprayu. Pierścienie Saturna pożyczyliśmy z materiałów Night Sky Network, przeskalowując je tak, by pasowały do kuli z której został wykonany Saturn. Farby, które znajdowały się w zestawie zachowaliśmy dla ... może jest ktoś chętny? Prześlemy;) Ogólnie rzecz biorąc - efekt finalny nas  zadowolił i można powiedzieć, że jest on prezentacją tego, co da się uzyskać w warunkach domowych. Oczywiście, można uzyskać więcej. Nie chcieliśmy jednak wychodzić zbytnio poza procedurę opisaną w podręczniku. Wymagałoby to nieco bardziej zaawansowanych prac modelarskich (szpachlowanie, dostęp do aerografu, etc.). Jeżeli chodzi o umocowanie - planety są osadzone na igłach wbitych w korki. Przy okazji - podręcznik zakłada aby akcję malowania zrealizować z dziećmi w wieku 4-8 lat. Da się to oczywiście zrobić, lecz efekt raczej nie będzie na pewno taki, jak powyżej. Mam też wątpliwości, czy sugerowane wielkości kulek będących surowcem pod modele nie są zbyt małe. Chcąc zrobić to z "maluchami", należy zaopatrzyć się w ich większą ilość, szczególnie tych odpowiadających planetom wewnętrznym. Drewniane kule można znaleźć w sieci szukając przykładowo korali. Wymiary podawany w podręczniku to: Merkury - 3,5mm, Wenus - 11mm, Ziemia - 11mm, Mars - 6mm, Jowisz - 80mm, Saturn - 60mm, Uran - 35mm, Neptun - 35mm. 
Reasumując:
Choć nie udało nam się przetestować tych zajęć w grupie wiekowej 4-8 lat, jak to zakłada "handbook", przypadkiem odkryliśmy pomysł na projekt gimnazjalny. Zlecenie wykonania Modelu Układu Słonecznego  nastolatkom w oparciu o dostarczone prefabrykaty może zwyczajnie wzbogacić zestaw szkolnych pomocy dydaktycznych. Zrobiony w ten sposób model jest, jak się nam wydaje, pod względem jakości wystarczająco dobry. Zakup natomiast profesjonalnie wykonanych modeli planet, jak podpowiada mi Google, nie jest chyba ani zbyt prosty, ani tani. A, bym zapomniał - tekst ten jest komentarzem do opisanych w podręczniku Universe in a Box zajęć: 4.2 Solar System Model, co zostało odnotowane na poniższej mapie:
W podobny sposób będziemy stopniowo komentować pozostałe z opisanych zajęć, przy czym z góry przepraszamy że nie będzie to robione w kolejności opisanej w podręczniku. Zainteresowanych zapraszamy do śledzenia tekstów mających w tytule Universe in a Box. Ciąg dalszy zaś nastąpi ... już niebawem.

sobota, 21 stycznia 2012

Ten wpis jest dla Was

Kochani spotkaliśmy się na warsztatach "Astronomia edukacyjna" w murach Szkoły Wyższej Prawa i Dyplomacji w Gdyni. Te warsztaty były specjalnie poprowadzone dla Was. Zanim przyjechaliśmy do Gdyni układaliśmy z mężem scenariusz naszego spotkania, co Wam pokazać jakie zabawy wybrać, który z filmików pokazać. Jakiej aplikacji komputerowej użyć, aby w sposób ciekawy i przystępny pokazać piękno czegoś tak odległego jak Kosmos. Niestety mieliśmy ograniczony czas spotkania. Była to jedyna przeszkoda jakiej nie udało nam się pokonać. Chcieliśmy jeszcze tyle Wam pokazać. Dla nas był to wspaniały czas, który mieliśmy z Wami. Byliście/byłyście bardzo zaangażowane, uważne i radosne podczas wykonywania zadań. Wiem także, że jeszcze wcześniej wykonaliście prace plastyczne o Kosmosie. Teraz każdy, kto przeczyta ten post zobaczy Wasze dzieła, zamieszczone jako pokaz slajdów.
Czy pamiętacie od czego zaczęliśmy nasze spotkanie? Był to krótki film Franka Gregorio "Wprowadzenie do astronomii", który raz jeszcze możecie zobaczyć ze swoimi kolegami i koleżankami:
Później czekało Was pierwsze wyzwanie - cumowanie wahadłowcem do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS. Część z Was cumowała wahadłowiec do planszy. Było nie lada sztuką je wykonać mając zasłonięte oczy a waszymi ruchami "sterowali" koledzy stojący obok. W tym samym czasie na symulatorze Orbiter kilkoro z Was cumowało Deltę Glider. Precyzja i spokój był konieczny aby to zadanie wykonać. Poradziliście sobie z tym bez problemu. Kolejną zabawą było wykonanie modelu Układu Słonecznego.Wykorzystaliśmy do tego celu długie paski taśmy papierowej, pisaki oraz małe ikony planet, które później zostały naklejone na zaznaczone uprzednio miejsca na pasku. Na komputerze w programie Celestia mogliście zobaczyć planety, które dopiero co nanieśliście na papierowy model Układu Słonecznego. Nie mogło także zabraknąć zajęć plastycznych, podczas których malowaliście mgławice. Pora na zabawę w lądowanie Phoenixa na planszowym Marsie. Balony i pompki poszły w ruch a model papierowy lądował w różnych miejscach. Ale udało się, kilka prób (trzeba było sprawdzić jak duży ma być balon) i lądownik był na planszy. Jeszcze tylko rozłożenie i złożenie galileoskopu - małego edukacyjnego teleskopu - wykonanego na zwór Galileo Galilei, przy pomocy którego, właśnie ten naukowiec dokonał swych odkryć. Jest on naprawdę łatwy do złożenia a przy jego użyciu można dostrzec 4 księżyce Jowisza oraz pierscienie Saturna, choć nie tak wyraźnie jak w przypadku Jowisza jego księżyce.Na pożegnanie otrzymaliście dyplomy, świadectwo waszego uczestnictwa na warsztatach na wyższej uczelni. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzony czas, miło było nam Was poznać i prowadzić z Wami zajęcia. Życzymy Wam abyście szli za swoimi marzeniami i je realizowali. Czas pokaże, że może jeszcze się spotkamy w Kartuzach. Więc może do zobaczenia:)
Odwołania:
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\bct\konferencja20120114\Konferencjaindeks.htm

środa, 4 sierpnia 2010

Spacerkiem po Układzie Słonecznym.

Rozpoczynając od Słońca: Merkury - 23 sekundy, Wenus - 37, Ziemia - 56.
O dwie sekundy lepiej, niż czas przeciętnego avatara;) Co do reszty Układu, budowniczym nie chciało się już oddawać go w skali, po prostu stworzyli boczną, gustowną alejkę:
Kończy się ona na Plutonie. By jednak nie było wątpliwości, towarzyszy temu stosowne objaśnienie:
To tyle, jeśli chodzi o model Układu Słonecznego który znalazłem na terytorium SciLands. Może być on uzupełnieniem czy to Układu Słonecznego paskami opisanego, czy też modelu z Izer, nie wspominając już o tym który jest w Żaganiu.

wtorek, 15 marca 2011

Manewry Voyagera


Jak mogę dowiedzieć się z tekstu Eli Złocońskiej znajdującym się na portalu kosmonauta.net: "W lipcu 2010 roku instrumenty badawcze na sondzie Voyager 1 zarejestrowały, że prędkość wiatru słonecznego w obszarze w którym sonda się wtedy znajdowała zmalała do zera. Naukowcy z Jet Propulsion Laboratory zdecydowali się na wykonanie manewrów sondy, które pozwoliłyby na rejestrację napływu wiatru słonecznego z różnych kierunków. Pierwszy manewr miał miejsce 7 marca tego roku.Voyager 1 znajduje się w płaszczu Układu Słonecznego, w którym wiatr słoneczny zmienia kierunek tzn. zakrzywia się. Naukowcy chcą dowiedzieć się, z której strony dociera do sondy zakrzywiony wiatr słoneczny i jaki jest jego wektor prędkości w tej części Układu Słonecznego. Dlatego też zadecydowano o wykonaniu manewru sondy, polegającego na obróceniu Voyagera 1 i ustawieniu detektorów w innym kierunku." - więcej na stronach portalu, którego odwiedzenie gorąco polecam. Jeszcze na koniec grafika Voyagera z Układem Słonecznym w tle: Więcej informacji na ten temat znajduje się na stronie misji. Model 3d przy pomocy którego wygenerowałem powyższe grafiki stworzył ElChristou.

poniedziałek, 26 listopada 2012

To zaczynamy od Nowin ...

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\maria\WWTwGorznej.htm
Skoro Maria umieściła już na Facebook'u album ze zdjęciami z Górznej, my może zaczniemy od Nowin:

To właśnie tam odbyła się pierwsza część naszych warsztatów mających miejsce przy okazji II Kalejdoskopu Przyrody pod hasłem „Wiejskie Skrzydła” zorganizowanego przez Stowarzyszenie Miłośników Przyrody „Winniczek” w Nowinach oraz Szkołę Podstawową im. Tony’ego Halika w Górznej. W małej lokalnej świetlicy spotkaliśmy się z rodzicami i ich pociechami (łącznie było ich siedemnaścioro) gdzie wspólnie poznawaliśmy otaczający nas Wszechświat. Zajęcia zaczęliśmy od  filmu Franka Gregorio, który wprowadził nas w kosmiczną tematykę. Następnie bohaterem naszych zajęć był najbardziej znany obiekt widziany nieuzbrojonym okiem - Księżyc. Wykonaliśmy model krateru księżycowego przy użyciu mąki, kakao oraz różnej wielkości kamieni. Omówiliśmy charakterystyczną budowę powierzchni Księżyca aby w następnym zadaniu ułożyć z mega puzzli jego obraz. Mając do dyspozycji plakietki z nazwami mórz i kraterów "opisaliśmy" nimi nasz dopiero co powstały obraz srebrnego globu. Po małej przerwie na kawę i słodkości dalszą części zajęć rozpoczęliśmy seansem "Piękno Kosmosu" wykonanym w WorldWide Telescope, którego motywem przewodnim były mgławice i galaktyki.  Po obejrzeniu seansu dzieci z wcześniej przygotowanych grafik mgławic i galaktyk, wybrały interesujące je obiekty i wykonały własne prace plastyczne przedstawiające te obiekty. Nigdy nie możemy się nadziwić w jak piękny a za razem różny sposób można namalować tą samą mgławicę. Dzieciaki są na prawdę niesamowitymi artystami. Kolejną aktywnością było poznanie planet, tutaj sięgnęliśmy po Celestię. Aby utrwalić nazwy planet, ich kolejności i położenie względem gwiazdy centralnej Słońca wykonaliśmy model Układu Słonecznego na pasku papieru, który zobrazowaliśmy przygotowanymi wcześniej wydrukami planet. Jeszcze rozdanie nagród, wspólne zdjęcie i ... podróż do Górznej na warsztaty dla nauczycieli.
Dziękujemy Rodzicom i dzieciom za wspólną zabawę i naukę, Marysi Jaszczyk za zaproszenie a Ani Leciej za podwiezienie i nową znajomość.

środa, 25 marca 2009

Zrób sobie Układ Słoneczny.

Ciekawie się prezentuje plan ścieżki dydaktycznej "model Układu Słonecznego" realizowany w ramach Izerskich Projektów. Połączenie walorów wycieczki przebiegającej przez piękne krajobrazowo tereny doliny górnej Izery z tematyką astronomiczną jak dla mnie to świetny pomysł. Tym, którzy chcieliby powtórzyć coś takiego u siebie polecam odwiedzenie strony Roku Astronomii w Żaganiu, gdzie znaleźć można dokumentację fotograficzną przykładowych tablic informacyjnych o poszczególnych planetach wchodzących w skład naszego układu. Gdy już będziemy mieć "planety" dobrze jest je sensownie rozmieścić. I tu z pomocą przy planowaniu przydać się może Google Earth. Dzięki możliwości umiejscawiania markerów oraz funkcji linijki pozwala on wykonać plan dokładnie odpowiadający naszym potrzebom. Instrukcję krok po kroku jak to zrobić można znaleźć na stronach Google Lunar X Prize.

sobota, 10 kwietnia 2010

Dzień Słońca.

Powyższe zdjęcie Słońca wykonałem kiedyś rano polując na Wenus. Z polowania za wiele nie wyszło (chmury), lecz seria słonecznych zdjęć udała się znakomicie.
W Międzynarodowym Miesiącu Astronomii dziś przypada Dzień Słońca. Z tej okazji ekipa Virtual Observatory organizuje pokaz, który rozpocznie się o 14:30. Nie sprawdzałem pogody we Włoszech, lecz jeśli dobrze pójdzie transmisję będziemy mogli obejrzeć klikając ten link. Nie pisałem chyba o tym wcześniej, lecz Słoneczko można sobie pooglądać również przy pomocy automatycznego obserwatorium Solaris znajdującego się w Opolu. Niestety, w chwili gdy piszę tego posta pada tam deszcz. Jak nasza gwiazda wygląda w obiektywach SOHO możemy się przekonać klikając tu.Witryna poświęcona SOHO oczywiście posiada również sekcję dla nauczycieli. Zawiera ona prezentacje oraz ćwiczenia adresowane do różnych grup wiekowych. Poniżej zamieszczam reprodukcję jednej ze stron ćwiczenia typu "wskaż różnice" którego tematem są słoneczne obserwatoria:
Drugie z tych ćwiczeń dotyczące obserwacji plam słonecznych w oparciu o uzyskane zdjęcia pozwoliłem sobie w całości przerzucić na SlideShare:
O tym, w jaki sposób naukowcy bawią się tymi danymi można się przekonać wykonując któreś z ćwiczeń zawartych na stronie Space Observatories in School:
Zawarte tam ćwiczenia są adresowane mniej więcej do grup wiekowych odpowiadających gimnazjum. Można tam również znaleźć papierowy model sondy. Skoro już o ćwiczeniach mowa, to Słońce dla każdego można znaleźć na EuHou.
Ciekawie wyglądają zasoby znajdujące się na stronie SOHO Free Stuff. Można tam znaleźć do pobrania zarówno album Best of Soho (uwaga 500MB do pobrania!), są screensaver'y. Ja jednak polecam programik Sun Spotter, którego zrzut ekranu widać obok. Ta maleńka aplikacja licząca 3,5MB umożliwia ściągnięcie jednego z aktualnych zdjęć Słońca. Nie wymaga ona instalacji - uruchamiamy ją bezpośrednio z pliku exe który może się znajdować w dowolnym folderze czy to na komputerze czy na flashu. Oczywiście połączenie z Internetem musimy w trakcie pracy z programem mieć aktywne.
O zegarach słonecznych już pisałem. Ten, który widać poniżej powstał w Scratchu:
Pozostałe projekty związane w jakiś sposób ze Słońcem są tu.
Jeżeli chodzi o obserwacje Słoneczka na żywo, to świetną instrukcję, dla przypomnienia popełnił Kanarkus Maximus. Jeden z najprostszych sposobów prezentuje młody na poniższym zdjęciu wykonanym w MOA:
Dla przypomnienia opis tej obserwacji znajduje się tu. Na koniec, ponieważ o Słońcu w ubiegłym roku było sporo, to wszystkie posty można wybrać klikając tu.
Update: Jak widzę na stronach Bellatrix Observatory pogoda pokrzyżowała słoneczny show. Tak to już bywa - a tymczasem widoczny po lewej papierowy model Słońca znajduje się na stronach Canona. PDF zawierający model liczy 19 stron i oprócz widocznego modelu zawiera również małą książeczkę zawierającą kluczowe fakty dotyczące naszej dziennej gwiazdy. W dziale w którym znajduje się ten model również znaleźć zegar słoneczny oraz modele Układu Słonecznego w wersji kopernikańskiej i ptolemejskiej. No i na koniec jeszcze, ponieważ Słońce było również bohaterem Nocy Galileuszowych (oraz dni:), przypomnę prezentację którą pozwoliłem sobie skopiować na Slideshare:
Sun Gn
View more presentations from JacekKupras.
Myślę, że dobrze nadaje się ona do tworzenia prezentacji własnych, zawiera bowiem "w pigułce" wszystko to, co jest istotne.
Na sam koniec, wymieniając narzędzia które mogą się przydać w "słonecznej" domowej astronomii koniecznie trzeba wspomnieć o spektroskopach. Tak wygląda "rozkładówka" jednego z nich którego szablon można pobrać ze stron GMA.
Co z tym szablonem się robi, można zobaczyć tu. Byłoby jednak rażącą niesprawiedliwością, gdybym nie wspomniał o polskich pomysłach na domową spektroskopię:
Opracował je Ariel Majcher z EuHou. Na zlinkowanej stronie można znaleźć zarówno opis wykonania spektroskopu jak i przykłady ćwiczeń. Można również zerknąć na astro4you, astroforum, zaś siatki dyfrakcyjne można zamówić tu.
Update:
Protuberancją uchwyconą przez Solar Dynamic Observatory:
Oraz widocznym poniżej przepisem na zegar słoneczny:
Jak na razie zamykam sobie temat Słońca.

czwartek, 3 września 2009

Co warto mieć do planet?

Ponieważ planety i księżyce są wrześniowym tematem IYA 2009 przerzucam sobie na drugi komputer narzędzia, które mogą się przydać przy planetarnych prezentacjach. Na początek może Kruk, który pojawił się w poświęconych Międzynarodowemu Rokowi Astronomii 2009 scenariuszach. Dorzuciłem jeszcze do niego najnowszą wersję FlyByWire oraz na wszelki wypadek starsze JoyToKey. Podróże z Celestią Franka Gregorio oraz Stellarium już mam. Przyda się również prezentacja, którą onegdaj przerzuciłem sobie na SlideShare:
Pochodzi ona z tej strony warto też pobrać towarzyszący jej skrypt. Wracając do SlideShare, warto się przyjrzeć prezentacjom znajdującym się pod zakładką Related presentations. Kolejny program to Quick Time: bez niego nie pójdą filmiki będące częścią podróży Franka Gregorio. Pora na What's the difference: pobrałem go ze strony Planetary Learnig Suite. Przyda się do pokazywania różnic - nie tylko planet:)
Z Wikipedii przydać się może na przykład ta grafika:
Ćwiczenie na temat gdzie szukać planet znajdziemy w tym pdf-ie:
Z niego wyciąłem powyższe czarno-białe grafiki. Na koniec jeszcze kolejny model Układu Słonecznego: Cokolwiek nietypowy:) O tym, jak go wykonać opowiada ten film.

czwartek, 17 marca 2011

To mamy plamy:)

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\mated.htm
Ładne, prawda? Mam tu na myśli plamy słoneczne, które pojawiły się na Słońcu w Orbiterze. Wszystko za sprawą dagoO, którego dodatek 3D Sun zagościł właśnie w mojej instalacji. Dajmy jeszcze zbliżenie w WWT:Znajomy widok? Jeśli nie, to dla przypomnienia Słoneczniki Thorvaldsena:
Od Słoneczniki Thorvaldsena
Tak, dokładnie te same:) Celestia posiada bogate zasoby dodatków, wśród nich są również tekstury powierzchni planet czy gwiazd. Wystarczy o tym pamiętać - i już mamy sposób dzięki któremu możemy obejść jedno z ograniczeń WorldWide Telescope, którym jest niezbyt bogaty model Układu Słonecznego. Po prostu wczytujemy jedną z tych tekstur i gotowe. Pamiętać tylko trzeba, że sprawdza się to w przypadku obiektów kulistych. W innych, niestety wyświetlony widok zbyt realistyczny nie będzie.

niedziela, 11 maja 2014

Świadomość Wszechświata: Ilustris i WWT

[230] I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\ilustris\Ilustris.htm
Jak bardzo jesteśmy świadomi otaczającego nas Kosmosu i na ile dobrze rozumiemy rządzące nim prawa? Na to pytanie postanowił sobie odpowiedzieć zespół tworzący Ilustris, komputerowy model powstawania naszego kosmosu będący najlepszą z tego typu symulacji, jakie udało się stworzyć do tej pory:

Opracowano ją dzięki połączonym wysiłkom zespołu naukowców z takich instytucji jak: MIT, HITS, Cambridge, STSCI, Harvard i IAS Princeton. Symulacja trwała łącznie około trzech miesięcy, do jej przeprowadzenia wykorzystano takie komputery jak: Curie, SuperMUC,  Odyssey, Ranger oraz Kraken. Ogólnie rzecz biorąc, wykorzystano 8000 pracujących równolegle procesorów. Gdyby podobne obliczenia przeprowadzić na przeciętnym komputerze osobistym, to zajęłoby to 2000 lat. W symulacji obserwowano ewolucję kosmosu poczynając od 12 milionów lat po Wielkim Wybuchu kończąc na chwili obecnej. Nie modelowano całego wszechświata lecz jego fragment, będący sześcianem o krawędzi której długość wynosiła  350 milionów lat świetlnych. Kiedy symulacja osiągnęła chwilę obecną, astronomowie naliczyli w tym fragmencie 41 tysięcy powstałych galaktyk. Warto jeszcze zwrócić uwagę, że symulowany wszechświat różni się od naszego. Nie znajdziemy w nim identycznych obiektów jak w naszym i próżno się doszukiwać wirtualnej Galaktyki Andromedy położonej dokładnie w tym samym miejscu wirtualnej przestrzeni w którym znajduje się Galaktyka Andromedy w kosmosie realnym. Znajdziemy natomiast odpowiedniki struktur obserwowanych w znanym nam wszechświecie. Jak bardzo podobne, świadczy chociażby to zdjęcie, gdzie zestawiono obok siebie widok Extremalnie Głębokiego Pola Hubble'a z widokiem wygenerowanym przez Ilustris:

A jak to ma się w przypadku WWT? Czy przy jego pomocy da się generować podobne widoki, jakie oferuje nam Ilustris? Rzecz jasna nie, lecz pewną ich namiastką może być model wszechświata dostępny po ustawieniu programu w tryb 3D Solar System. Nie jest to dynamiczna symulacja, lecz statyczny model opracowany dzięki danym zebranym głównie z przeglądu SDSS. Zastanawiając się nad seansem, który mógłby posłużyć do pokazania struktury wszechświata na szybko wygenerowałem trzy grafiki:

Na pierwszej widać Ziemię z odległości przeszło 12 tysięcy kilometrów. Jestem po zacienionej stronie w wyniku eksperymentów z ustawieniem kamery. Po prostu oddalając się od Ziemi ciężko by mi było w innym przypadku uzyskać taki widok jak ten: 
Gromada galaktyk znajdująca się w odległości 99 megaparseków od Ziemi. Dość daleki skok, parę przystanków pominąłem;) Z ręką na sercu przyznaję też, że nie jestem w stanie w tej chwili określić jaka to konkretnie gromada z tych, które znamy. Kontekstowy szukacz, przy pomocy którego możemy w WorldWide Teleskopie dowiedzieć się więcej o oglądanych przez nas obiektach działa bardzo dobrze, gdy program jest ustawiony w tryb podglądu nieba. Sprawdza się też nieźle dopóki nie opuścimy Układu Słonecznego. Potem jest niestety gorzej. No i na koniec kolejny skok - tym razem na odległość 763 megaparseków od Ziemi:

Na tej grafice każdy punkt to gromada galaktyk. Dostrzec też można, że grupują się one w większe struktury, określane mianem  włókien, pomiędzy którymi rozciągają się pustki przestrzeni o średnicy od kilkudziesięciu do kilkuset milionów lat świetlnych. Tyle na szybko. Nad pozostałymi przystankami popracuję innym razem, a teraz zachęcam aby odwiedzić Atlas Wszechświata, posłuchać Cartera Emmarta albo skoczyć na KhanAcademy by posłuchać Sala Khana opowiadającego o rozmiarach widzialnego wszechświata. Warto też posłuchać seansu WWT opowiadającego o tym jak tworzył mapę widzialnego nam wszechświata John Huchra. Można go albo obejrzeć on line, albo jeszcze lepiej w środowisku WWT - niezbędne pliki znajdują się w zbiorze seansów opublikowanym na stronie WorldWide Telescope Ambassadors.

sobota, 2 maja 2009

Maj - wychodzimy na Słoneczko:)

Co w maju nas czeka?
Majowy zeszyt Przewodnika Odkrywcy z Night Sky Network poświęcony jest modelowaniu Ziemi oraz Słońca. Zawiera on propozycję jednego prostego ćwiczenia, polegającego na wykonaniu plansz reprezentujących Ziemię i Słońce w skali, gdzie odległość między nimi odpowiada odległości 60 stóp. Ja jednak chciałbym rozpocząć majową serię postów od tej ilustracji:
solandearth
Wykonałem ją dzieląc ekran Celestii na dwa okna, następnie w lewym ustawiłem Słońce (cellink) w prawym zaś Ziemię oraz Księżyc ustawione tak (cellink), by można było porównać odległość pomiędzy nimi z rozmiarami tarczy słonecznej. Ilustracji wykonanych Celestią pojawi się jeszcze w maju więcej, gdyż Słońcu oraz Ziemi poświęcone są fragmenty: Wewnętrznego Układu Słonecznego oraz Życia i Śmierci Gwiazd. 
Orbiter. W maju ma mieć miejsce jedna z najciekawszych misji NASA - STS 125. Jej celem jest naprawa i konserwacja kosmicznego teleskopu Hubble'a. Poniżej zamieszczam grafikę przedstawiającą "standardowy" model teleskopu znajdujący się w Orbiterze:
Jak zwykle, nasowskiej misji towarzyszy pojawienie się na Orbithangarze scenariuszy i modeli starających się jak najwierniej ją naśladować. Nie zamierzam się bawić aż w tak szczegółowe symulacje, myślę jednak że przyda się podrasowanie podstawowego modelu HST tak, by choć trochę przypominał ten, który widać w jednym z postów FlyingSingera lub znajdujący się na moim blogu model pochodzący z Celestii. 
Skoro pojawił się na tym blogu temat umiejętności kluczowych, to trzeba będzie sobie przypomnieć nieco tworzenie map myśli przy pomocy chociażby takich narzędzi jak Concept Draw Mind Map, z którego zrzut ekranu widać poniżej:
 conceptdraw
Widoczne na nim elementy to nic innego jak rozrzucone linki do postów z ubiegłego miesiąca. Uporządkowanie tego "bałaganu" będzie całkiem interesującym doświadczeniem. Elektroniczne mapy myśli doskonale sprawdzają się jako narzędzie do porządkowania informacji i czytelnego, graficznego przedstawiania powiązań między nimi. Widoczną powyżej początkową mapę można pobrać stąd.
Zapewne jeszcze coś wymyślę, aczkolwiek w maju mi "się nie chce", czeka nas bowiem dość skomplikowany Outdoor.

czwartek, 26 czerwca 2014

Kosmiczne zagadki

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\bcek\bcek.htm
Postanowiłem jednak nie czekać  i przerzuciłem na Picasę album zawierający parę wykonanych przeze mnie zdjęć w trakcie imprezy "Kosmiczne zagadki", zorganizowanej przez Bielańskie Centrum Edukacji Kulturalnej w Warszawie. Nie są one najlepszej jakości lecz trudno mi było pogodzić ich wykonanie z rolą prowadzącego warsztat na temat WWT który otwierał imprezę. Dwa zamieszczam poniżej:
Powyżej widać panią Annę Chołoniewską otwierającą imprezę, poniżej dzieciaki pochodzące ze szkół których uczniowie brali udział w prowadzonych przez panią Anię warsztatach astronomicznych w BCEK:
Resztę zdjęć można przejrzeć w tym albumie. "Kosmiczne Zagadki" były konkursem podsumowującym warsztaty dotyczące Układu Słonecznego które odbywały się w BCEK'u w tym roku. Prowadziła je pani Anna Chołoniewska, wieloletni nauczyciel i popularyzator astronomii z której działalnością można zapoznać się bliżej na stronie Astropodróże. Co ciekawe, forma tych zajęć dość mocno przypomina model propagowany przez UNAWE czy GTTP- mam tu na myśli połączenie różnych aktywności wykorzystujących multimedia, prace plastyczne czy własnoręcznie wykonane modele. Tak przykładowo wygląda jedna z pomocy dydaktycznych stworzonych przez panią Anię:
Warto ją porównać z analogiem pochodzącym z Universe in a Box. Jak dla mnie dobór materiałów i technik zastosowanych przez panią Anię jest lepszy. Na koniec jeszcze parę słów o mojej prezentacji.
Jak można domyśleć się z pierwszego ze zdjęć posługiwałem się najnowszą wersją WWT. Miałem na to godzinę przed rozpoczęciem konkursu. Pierwsze trzy kwadranse wykorzystałem by pokazać dzieciakom sam program oraz podstawowe zasady tworzenia seansów. Omówiłem szczegółowo również jak posługiwać się ulotką zawierającą podstawowe informacje o programie. Ostatni kwadrans poświęciłem eksperymentowaniu;) Zwyczajnie oddałem konsolę jednej z dziewczynek, zlecając jej odszukanie na modelu kuli ziemskiej miejsca, gdzie znajduje się BCEK. Samodzielnie udało jej się zlokalizować dzielnicę, potem sala podpowiedziała jak namierzyć ulicę zaś lokalizację budynku znaleźliśmy wspólnie - udałem się do położonego 25m od nas laptopa i myszką namierzyłem co trzeba. Bawiliśmy się przy tym całkiem dobrze ... i nikt niczego nie zepsuł. No i najważniejsze - okazało się, że rozsądne przekazanie uczestnikom  zajęć sterowania prezentacją bardzo poprawia interakcję, wprowadza element współuczestnictwa i zabawy, a co najważniejsze w żaden sposób nie zagraża bezpieczeństwu sprzętu, przy pomocy którego prowadzony jest pokaz. 

wtorek, 15 lutego 2011

Miej oczy na Układ Słoneczny ...

Tak wygląda kometa Tempel 1 uchwycona na jednym ze zdjęć wykonanych w trakcie dzisiejszego przelotu sondy Stardust. Był to ostatni etap bardzo ciekawej misji, zapoczątkowanej 7 lutego 1999r. W trakcie jej trwania Stardust dokonał przelotu obok planetoidy Annefrank, zbierał próbki kometarnego pyłu pochodzącego z warkocza komety Wild 2, wykonał serię fotografii jądra komety. Aerożelowy kolektor sondy zbierał również próbki pyłu kosmicznego. Wszystkie te próbki trafiły na Ziemię w lądowniku który opadł na pustynię Utah 16 stycznia 2006r.
Już w marcu 2006 ogłoszono, że możliwe jest przedłużenie misji, zaś 3 lipca 2007 oficjalnie rozpoczęto kolejną jej fazę którą nazwano New Exploration of Tempel 1 (NExT). Dzisiejszy przelot obok komety Tempel 1 było jej finałem. Poniżej uchwyciłem sondę już po przelocie obok komety. Do wygenerowania grafiki użyłem aplikacji sieciowej Eyes on the Solar System.
Zagościła na moim kompie za sprawą posta Emily Lakdawalla. Aby z niej korzystać, należy najpierw zainstalować wtyczkę Unity WebPlayer zajmującą raptem jakieś 3 Mb. Program automatycznie rozpoznaje czy posiadamy tą wtyczkę czy nie - w tym drugim wypadku proponuje adres, spod którego możemy ją pobrać. Po instalacji otrzymujemy do dyspozycji interfejs umożliwiający nam śledzenie paru aktualnych misji, generowanie widoków Układu Słonecznego, porównywanie rozmiarów różnych obiektów, itp. Czyżby zatem konkurencja dla Orbitera czy Celestii? Być może ... kiedyś. Jak na razie bowiem "oczy" to całkiem obiecująca "beta". Taka sympatyczna zabawka, która choć poręczna, to stacjonarnym, dobrze skonfigurowanym aplikacjom nie dorasta do pięt. Co nie oznacza, że nie ma sensu się nią choć z ciekawości trochę pobawić - wystarczy zainstalować wspomnianą wcześniej wtyczkę.
Wracając jeszcze do misji Stardust jak zwykle przyjrzałem się towarzyszącym jej zasobom edukacyjnym. Przede wszystkim znajdują się one na stronie Stardust NExT - Education:
Są one podzielone na trzy grupy, dopasowane do poziomów nauczania: K-8, 5-8, 9-12. Częściowo są one powiązane z materiałami edukacyjnymi towarzyszącymi misji Deep Impact - co nie dziwi, w końcu Stardust NExT jest jej logicznym rozszerzeniem. Materiały te częściowo pokrywają się również z materiałami znajdującymi się na stronie Year of The Solar System, gdzie luty poświęcony jest właśnie kometom.
Dla modelarzy - dość prosty, lecz całkiem funkcjonalny kartonowy model sondy znajduje się na stronach JPL. Wygląda wprawdzie na to, że chłopakom z NASA nie chciało się go pomalować, ale ... "darowanemu koniowi nie zagląda się w kły" - malowanie zawsze możemy dorobić sobie sami (albo zlecić, na przykład potomkowi);
Dla fanów Orbitera: przeniesienia misji Stardust w świat Orbitera podjął się BrianJ.
Znajdziemy ją wewnątrz stworzonego przez niego dodatku Delta II Missions vol. 1. Znajdują się w nim również sondy:Deep Impact oraz Stereo.
Natomiast w Celestii natomiast umieścił Stardust'a Jack Higgins:
Widoczna na powyższej grafice kometa Wild 2 znajduje się tu.
Kończę tego posta zerkając na bloga Emily. Nieźle się rozpisała - tutaj znajduje się krótkie podsumowanie przelotu z którego wynika że wszystkie dane z sondy trafiły szczęśliwie na Ziemię. Tutaj z kolei jest stworzona przez nią animacja składająca się ze zdjęć z przelotu. No i na koniec krótka prasówka zawierająca grafikę, której autorem jest Daniel Macháček:Na początek wyświetlcie ją na pełnym ekranie, następnie zrelaksujcie się i postarajcie uzyskać obraz złożony z nałożonych na siebie obu widoków komety. Mnie udało się to zrobić mając twarz jakieś 60cm od ekranu i "rozmazując" ostrość widzenia. Po paru próbach powinno się wam udać uzyskać obraz 3d wyłaniający się z monitora - powodzenia:)
Update:
Emily podsumowała przelot Stardusta obok komety Tempel 1 tekstem Some early scientific impressions of Stardust's Tempel 1 flyby. Zawiera on zdjęcia opatrzone komentarzem, co na nich widać. Naprawdę warto poczytać - choćby po to, by się dowiedzieć w jaki sposób interpretują takie zdjęcia naukowcy.