Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania muzeum, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania muzeum, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 lipca 2010

Oferta dla Muzeum poszła ...

Dzisiaj złożyłem projekt zajęć dla Muzeum Górnośląskiego. Znalazło się w nim miejsce przede wszystkim dla zajęć, które już prowadziła Dorota. Znalazły się w nim również pomysły zajęć z widocznym powyżej Galileoskopem i Celestią. Znalazło się również miejsce dla Orbitera i Scratcha. Co zaś dalej z tego wszystkiego wyniknie- zobaczymy.
Zamieszczam jeszcze linki do pilotażowych zajęć w Muzeum, które prowadziliśmy w ubiegłym i w tym roku: Życie w Starożytnym Egipcie, Muzeum po raz trzeci, Krypta zapieczętowana. Dodatkowo zdecydowałem się wprowadzić etykietę MG aby oznaczyć te teksty, które do Muzeum Górnośląskiego się odnoszą.

wtorek, 5 lipca 2011

Toruń w deszczu

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\zjazdSNNP\zjazdsnppindeks.htm
Pora zamknąć toruński minicykl na który złożyła się relacja z warsztatów naszych i nienaszych;) Aby to jednak nastąpiło, wypada napisać choć parę słów o czasie spędzonym na zwiedzaniu toruńskiej starówki. Jest to niezwykły obszar, gdzie jak mogę przeczytać w Cudach świata znajduje się na obszarze 53 hektarów aż 886 zabytków głównie gotyckiej architektury. Nic zatem dziwnego, że większość tego obszaru trafiła na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Naszym głównym przeciwnikiem w nacieszeniu się jej zwiedzaniem okazał się deszcz. Lał on praktycznie przez cały czas, dość skutecznie odstraszając od poruszania się po mieście. Dlatego też skoncentrowaliśmy się na obszarze, którego środek wyznaczony był plus minus przez widoczny na zdjęciu po lewej pomnik Mikołaja Kopernika. Tak obszar ten wygląda z góry na grafice wygenerowanej przy pomocy WWT:

Sprawdziłem jeszcze widok starówki przy pomocy GoogleEarth. Spotkała mnie przyjemna niespodzianka, gdy okazało się że sporo zabytkowych obiektów zostało odtworzone przy pomocy Sketchup'a:
Korci mnie, aby porównać oba programy. Może jednak innym razem, a tymczasem całkiem sensownie zrobiono to w artykule Two New Ways to Explore the Virtual Universe, in Vivid 3-D z internetowej wersji New York Times'a. Pora zatem na albumy ze zdjęciami.
Pierwszy z nich został wykonany w Muzeum Okręgowym w Toruniu, mieszczącym się w toruńskim ratuszu:

Muzeum w toruńskim ratuszu
View more presentations from JacekKupras
Niestety, gonił nas czas. Nie byliśmy w stanie opisać widocznych zdjęć. No, ale będzie dzięki temu przynajmniej kolejny pretekst aby do Torunia wrócić. Kolejny album zawiera zdjęcia z ratuszowej wieży:
Wieża toruńskiego ratusza
View more presentations from JacekKupras
Jak mogę przeczytać na stronie Toruńskiego Serwisu Turystycznego, wieża ta stanowi jeden z czterech punktów widokowych które warto odwiedzić jeżeli chcemy pooglądać starówkę z szerszej perspektywy. Pozostałymi są Wieża Katedralna, Kępa Bazarowa, oraz Wieża Ciśnień.
Z Toruniem żegnaliśmy się w deszczu. Opuszczając go mieliśmy świadomość, że mogliśmy zaledwie posmakować jego atmosferę, w dużej mierze ukształtowaną przez niezwykły, historyczny charakter tego miasta. Z pewnością jeszcze do niego wrócimy. W obrębie starówki mieszczą się między innymi: Dom Mikołaja Kopernika [film], Muzeum Podróżników, Kamienica Eskenów. Przy zwiedzaniu przydatne mogą być trasy opracowane przez Benona Frąckowskiego. Do wyboru mamy dwie: "długą", przy której wyróżniono 32 obiekty oraz "krótką" z 22 obiektami. Rzecz jasna nic nie stoi na przeszkodzie aby sporządzić własną trasę - pomocą będzie wykaz zabytków ze strony Toruń.pl. Na Uniwersytecie chciałbym jeszcze odwiedzić Muzeum Uniwersyteckie oraz Muzeum Przyrodnicze Wydziału BiNOZ. No i na koniec: Toruńskie Planetarium, do niedawna podobno najnowocześniejszy tego typu obiekt w Polsce oraz Obserwatorium UMK w Piwnicach. Tak czy inaczej, prędzej czy później do Torunia trzeba będzie wrócić.

środa, 28 listopada 2012

W muzeum noc druga

I:\outdoordisk\gorzna\gorznaiokolice.htm
To już ostatni z postów poświęconych naszemu wyjazdowi do Nowin oraz Górznej. Wieczorem w sobotę Maria proponuje, aby odwiedzić szkołę jeszcze raz. Po drodze zahaczamy o dom pana Tadeusza Grzesiaka, twórcy znajdującego się w szkole muzeum. Niestety, jest on nieobecny. Po przyjeździe na miejsce Maria pokazuje nam między innymi salę dedykowaną Tony'emu Halikowi, pokazuje pracownię multimedialną, opowiada o funkcjonowaniu szkoły. Największe jednak wrażenie robi na nas dzieło pana Grzesiaka:
Wśród eksponatów związanych z dość burzliwą miejscami historią tego regionu powoli zaczynamy czuć się jak dzieci: "wziąć do rąk, dotknąć, przymierzyć,  zaspokoić ciekawość":
Większość znajdujących się w muzeum eksponatów jest nieopisana. Dlaczego? - dowiemy się o tym następnego dnia.
Ze szkoły wracamy gdzieś koło 23. Zdjęcia z naszej nocnej wizyty można przejrzeć w tym albumie.
Z panem Tadeuszem spotykamy się następnego dnia. Dowiadujemy się między innymi, że brak opisów eksponatów jest celowy - ma on aktywizować wyobraźnię dzieci. W trakcie zajęć prowadzonych w muzeum dowiadują się one o faktycznym pochodzeniu danego eksponatu dopiero gdy spróbują najpierw same ustalić jego przeznaczenie. Pan Tadeusz opowiada również trochę o swoich perypetiach związanych z niektórymi militariami. Żałujemy,  że bez autoryzacji nie możemy ich tutaj opisać. Mamy jednak nadzieję, że będzie ku temu okazja być może przy kolejnej wizycie Górznej. 

czwartek, 17 maja 2012

Pokaż nam swój Bytom

Outdoor: I:\outdoordisk\indeks.htm
"Podczas Nocy Muzeów w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu od godziny 18.00 do 24.00 zapraszamy wszystkich chętnych do włączenia się w naszą akcję. Tego wieczoru każdy może przynieść zdjęcie Bytomia zrobione przez siebie lub kogoś i będzie mógł zawiesić je na balustradzie holu wystawienniczego Muzeum, tworząc w ten sposób największą w historii wystawę zdjęć bytomskich. Instalacja będzie obejmowała wszystkie cztery piętra i zwieńczona zostanie prezentacją multimedialną pokazującą Bytom na fotografiach współczesnych i historycznych. Pokaż nam swój Bytom - taki, jakim go widzisz." - tyle z Facebooka. Ogłoszenie to zdecydowałem się zilustrować ryciną znalezioną w Wikipedii, pochodzącą z hasła opisującego onegdaj świetny Pałac Thiele-Wincklerów. Fotografowaliśmy go kiedyś nocą, przy okazji kampanii Globe at Night: Tak natomiast prezentuje się on za dnia:
Całą  galerię poświęconą miechowickiemu pałacowi można przejrzeć tutaj - wykonałem ją aby móc pobawić się jednym z programów poznanych jeszcze w ubiegłym roku w Warszawie. Przy okazji zaintrygowało mnie,  czy  ktoś zainteresował się tym bardziej zaniedbanym obliczem miasta, i tak oto trafiłem na stronę BYTOM - miasto moje, a w nim... Jej autor, którym jest Piotr Studziński, zadał sobie trud wykonania przeszło 1000 zdjęć przedstawiających zaniedbane obszary miasta.  W niektórych z tych ruin mieszkają ludzie. Na stronie można znaleźć rzetelnie i w stonowany sposób przedstawione informacje na temat tego, skąd wziął się taki stan rzeczy. Czy to oblicze Bytomia znajdzie swe odzwierciedlenie również na wystawie bytomskiego muzeum? Zobaczymy.

niedziela, 18 października 2009

Po sobocie w Muzeum Górnośląskim:)

W sobotę mieliśmy przyjemność poprowadzić część warsztatową w ramach jednego z "Sobotnich spotkań ze starożytnym Egiptem" organizowanych w nowo otwartej świetlicy Muzeum Górnośląskiego.
Rozpoczęło się ono miniwykładem, poprowadzonym przez archeologa, panią Dorotę Podymę, która opowiedziała o tym, jak Egipcjanie chowali swoich zmarłych. Mogliśmy się dowiedzieć, jak wyglądał proces mumifikacji oraz egipska wersja sądu ostatecznego. Następnie rozpoczęła się przygotowana przez nas część warsztatowa:
Zobacz album: Egipt - zajęcia 20091017
Wykonane przez nas wstępnie miniatury pokryw egipskich sarkofagów młodzi twórcy ozdabiali tak, by przypominały sarkofagi faraonów. Zachęcamy do przejrzenia całości albumu, poniżej zamieszczamy jedno ze zdjęć przedstawiających efekty ich pracy:
Tymczasem w drugim pomieszczeniu trwała penetracja makiety piramidy:
Młodzi archeolodzy, przy pomocy kamerki przymocowanej do drążka starali się obejrzeć każdy jej zakątek, przy okazji wykonując fotografie jej wnętrza.
Efektem tej eksploracji jest kolejny album:
Zobacz wnętrze grobowca: KV2009
Zabawa ta nawiązywała do badań piramidy Cheopsa, jakie w latach 1992-1993 prowadził zespół pod kierunkiem Rudolfa Gantenbrinka. Przy pomocy widocznego po lewej stronie robota Upaut 2 penetrowano wówczas wąskie, skośne korytarze biegnące od komory królewskiej i komory królowej. Na końcu jednego z nich odkryto wówczas zamknięte, niewielkie drzwiczki. Do dziś nie wiadomo co za tymi drzwiczkami się znajduje. Więcej na ten temat napisałem w tekście Egipskie podziemia: Pierwsze zdjęcia, gdzie znajdziecie zarówno plan piramidy Cheopsa, jak i linki prowadzące do poświęconych tym badaniom stron.
Pora na trochę wrażeń. Powiem krótko: Dziękujemy. Zarówno Wam, pracownicy muzeum - p. Annie Rak z działu edukacji, p. Dorocie Podymie, p. Marioli Brudek, bez których zgody i pomocy te warsztaty nie mogły by się odbyć. Dziękujemy też dzieciom, młodzieży i rodzicom uczestniczącym w zajęciach. Byliście fantastyczną grupą z którą się świetnie pracowało. Mamy nadzieję, że spotkamy się jeszcze:) Na koniec mamy parę niespodzianek:
Pierwsza to widoczne poniżej makiety Sfinksa i Piramidy Cheopsa:
Ich papierowe modele możecie wykonać samodzielnie. Wystarczy pobrać je z Internetu, następnie zaś wydrukować w kolorze najlepiej na papierze wizytówkowym lub kartonie z bloku technicznego. Modele do pobrania znajdują się tutaj i tu.
Kolejna sprawa to księga gości. Niestety, zabrakło czasu żeby móc do niej się wpisywać - udało nam się wypełnić tylko jedną stronę.
Jak ona działa, możecie się przekonać klikając tu. Jeżeli chcecie dopisać do niej następne strony, prześlijcie na adres:maila który będzie zawierał:
  • wybrane z tego albumu zdjęcie, które ma być użyte za podkład strony. Możecie też przesłać jakieś inne - byle związane ze starożytnym Egiptem
  • zdjęcie, na którym trzymacie w ręku wykonany przez was sarkofag (dzięki temu do naszej książki nie wpisze się nikt obcy)
  • do wyboru: dwa zdania zapisane albo tekstem (wtedy umieścimy je w dymku), albo w postaci nagrania w formacie .mp3.
  • wasze imię oraz wiek
Napiszcie też, czy chcecie dalej badać naszą piramidę. Przygoda bowiem z jej odkrywaniem dopiero się rozpoczyna:)

czwartek, 9 lutego 2012

Gwiezdne zwierzaki w Muzeum Górnośląskim


A czemu by nie ? Właśnie gwiezdny zwierzyniec był tematem ostatnich warsztatów w Muzeum Górnośląskim, które miały miejsce 4 lutego br. Zastanawiałam się jak "ugryźć" ten temat i pokazać dzieciom niebo w kontekście zwierzęcych konstelacji. Nie chciałam aby był to tylko wykład z astronomiczną terminologią, ale rodzaj zabawy i inspiracji dla dzieci. Po pierwsze przygotowałam prezentacje - grafiki zwierzątek wykorzystałam ze Stellarium, natomiast gwiazdozbiory odpowiadające poszczególnym zwierzakom zapożyczyłam z WorldWide Telescope, Wikipedii i innych zasobów internetowych. Każdemu ze slajdów - zwierzaków - towarzyszyły zagadki, była to najtrudniejsza część z moich przygotowań, ponieważ zagadki przygotowałam sama, nie licząc wierszyka o muszce Jana Brzechwy.
Dzieci zgadywały o jakie stworzenia chodzi, a także rysowały je bądź naśladowały ich dźwięki, ruchy, przedstawiały ich charakterystyczny wygląd. To one przyjmowały rolę animatora zabawy. Bawiliśmy się razem świetnie pomimo bardzo małej frekwencji. Na 28 zapisanych osób przyszło ośmioro dzieci. Niestety jest to w naszym rejonie czas ferii a i 20 stopniowy mróz nie sprzyjał spacerom. Być może przy większej ilości dzieci interakcje pomiędzy nami byłyby jeszcze bardziej wyraźne i zabawa przyjęłaby inną, być może ciekawszą formę.
Natomiast podczas zajęć plastycznych, czyli drugiej części warsztatów, ta konfiguracja była optymalna. Warunki do pracy twórczej dzieci miały wręcz idealne. Tym razem chciałam, aby pracowały na dużych formatach a miejscem ich pracy była podłoga. Z przygotowanych i wydrukowanych wcześniej ikon zwierząt, bohaterów wcześniejszej prezentacji, dzieci wybierały te, które chciały narysować. Co mnie zdziwiło najbardziej podczas ich pracy - to zgoda, wspólny wybór grafik i nie przeszkadzanie sobie nawzajem. Na sali panowało maksymalne skupienie a prace, jak zawsze, gdy wykonują je mali twórcy, zadziwiają kolorem, pomysłem i fantazją. Śmiało mieszały techniki malarskie - pastele, farby bądź pisaki. Zresztą zobaczcie sami efekty ich pracy - zdjęcia z części plastycznej warsztatów zamieściłam w osobnym albumie.
Były to naprawdę świetne zajęcia. Do zobaczenia wkrótce w Muzeum.
Podziękowania dla pani Agnieszki za przygotowanie sali i malarskich akcesoriów oraz Oleńce, mojej córci za wykonanie fotografii.
Odwołania:
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\seanse\Seanse.htm

wtorek, 21 września 2010

Zanim odwiedzimy Hubble'a z IMAXEM ...

... jeszcze trochę zdjęć z Księżycowej nocy:
Nie udało mi się wprawdzie jeszcze uzupełnić fotografii tak, by oddawały całość imprezy, zdecydowałem się jednak umieścić na blogu to co mam. Jak zwykle zachęcam, aby prezentację oglądać na pełnym ekranie. Do Muzeum, jak dobrze pójdzie wrócimy 16 października. Będzie to w pewnym sensie powtórka z Sarkofagów. W pewnym sensie - bowiem być może uda nam się do tego coś wrzucić z ostatniego Jones'a. Potem, jak dobrze pójdzie, 18 listopada Łódki, oraz 11 grudnia, jak dobrze pójdzie któraś z egipskich gier (ale chłop tego zebrał!). A jeśli pójdzie źle? To nie będziemy się przejmować, gdyż życie toczy się dalej:), my zaś wsiąkamy w gimnazjum co raz bardziej. W międzyczasie zachęcam do zapoznania się z ofertą edukacyjną Muzeum:
W środę czeka mnie spotkanie z Hubble'm. Potem troszeczkę rozmów o dzieciakach bez twarzy, konkretnie zaś o metodyce ich kształcenia. Na koniec zaś odchudzanie - nie siebie, tylko bloga:) Ponieważ zaś odchudzanie może trochę potrwać, idąc za radą Bruce'a polecam Carnival of Space nr. 170, od siebie zaś dorzucam bloga "Wiewióry" oraz znalezioną wczoraj bardzo ciekawą stronę poświęconą edukacyjnym inspiracjom związanym z Teleskopem Hubble'a, którą znalazłem za pośrednictwem IMAX'u.

czwartek, 14 października 2010

Jest gdzie bywać ...

W sobotę planujemy kolejne zajęcia o starożytnym Egipcie. Będą mieć one miejsce w świetlicy Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu i rozpoczną się godzinie 11.30. Nie mam zatem zbyt wiele czasu na pisanie. Dlatego chciałbym na szybko zachęcić do odwiedzenia w tym roku Muzeum, którego informator znalazłem na ich stronie głównej. Na szybko przerzuciłem go sobie na Slideshare:
Informator Muzeum Górnośląskiego wrzesień - grudzień 2010
View more presentations from JacekKupras.
Przypomnę jeszcze, że drugi informator poświęcony lekcjom muzealnym umieściłem w podsumowaniu Nocy z Księżycem.

piątek, 30 października 2009

Krypta zapieczętowana:)

Dziś otrzymałem kopię zdjęć, które w trakcie "Sobotnich spotkań ze starożytnym Egiptem" wykonał Tomasz Szemalikowski, będący w Muzeum Górnośląskim fotografem. Zamieszczam dwa z nich, przedstawiające Dorotę oraz panią Mariolę Brudek. Tak się jakoś pechowo złożyło, że nie widać ich było na żadnym z przez nas wcześniej wykonanych zdjęć. Pora chwilowo zamknąć temat egipskich krypt, na który złożyły się teksty: Po sobocie w Muzeum Górnośląskim, Zajęcia w Muzeum Górnośląskim - Dyplom, Wracamy do grobowca oraz ten. Jeszcze dla przypomnienia: Szkoła odkrywców Archeologia - Finał zawiera podsumowanie nieco bardziej rozbudowanych warsztatów tego typu, natomiast tworzenie sarkofagów przez dzieciaki z MDK'u można obejrzeć klikając tu.
Zaglądam jeszcze na stronę www.pyramidcam.com, gdzie na żywo można zobaczyć transmisję z webkamerek wpatrzonych w piramidy: Opłaca się chwilę poczekać na ujęcie takie jak to, uchwycone przeze mnie chwilę po osiemnastej. Na koniec zerkam jeszcze do naszej krypty:
Co kryje się pod pokrywą tego sarkofagu? Czym są przedmioty widoczne po prawej stronie zdjęcia? Chyba już wiem, od czego rozpoczną się następne warsztaty - przygoda bowiem w odkrywanie dopiero się zaczyna:)

niedziela, 13 lutego 2011

Orion - zajęcia w Muzeum Górnośląskim - 12.02.2011

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\orion.htm
Rodzicom, tak jak obiecaliśmy, zamieszczamy zdjęcia do pobrania. Aby przejść bezpośrednio do albumu kliknij tutaj.
Przedstawiając Oriona dzieciom, chcieliśmy pokazać go z różnych aspektach: literackim, historycznym, plastycznym oraz astronomicznym. Kierowaliśmy się także zasadą, że są to zajęcia dla dzieci raczej młodszych, a więc przede wszystkim forma przekazu ma być dla nich jak najbardziej przystępna. Dlatego blok zajęć dotyczących Oriona tym razem podzieliliśmy na 4 etapy:
1. prezentacja "Orion w mitologii i sztuce", której celem było przybliżenie tej mitycznej postaci dzieciom. Sięgnęliśmy do mitów i wzmianek o Orionie ze starożytnej Grecji i Egiptu oraz Mezoameryki, a dokładnie wierzeń Majów. Następnie na przykładzie kilku slajdów dzieciaki zobaczyły jak (artyści i astronomowie) w swoich pracach malarskich, rysunkach czy rzeźbie przedstawiali własne wyobrażenie o Orionie. Na zakończenie wykładu przedstawiliśmy konstelację Oriona wraz z mgławicami.
2. wykonanie prac plastycznych dwóch mgławic: M42 oraz Końskiego Łba. Na wzór dołączonych grafik do zestawu malarskiego - kolorowa kreda oraz arkusze papieru ściernego - dzieci miały wykonać własne obrazy mgławic. Tutaj dziecięca wyobraźnia nie miała granic a wykonane prace są fenomenalne.
3. rekonstrukcja konstelacji Oriona. Z gotowych fotografii gwiazd i mgławic dzieci miały, zgodnie z załączoną instrukcją, "zbudować" model konstelacji tego mitycznego łowcy. W tym celu wykorzystaliśmy flipchart oraz zestaw magnesów. Dodatkowo posługując się globusem nieba odnajdywały Oriona, jego wierne psy czy zająca. Niektóre ze starszych dzieci zaintrygowane opowieścią o skorpionie wysłanym przez Artemidę, poszukiwały go na globusie.
4. "minipilotaż" związany z programem World Wide Telescope. Ponieważ dysponowaliśmy wyłącznie jednym komputerem, uczestniczyła w nim czwórka dzieciaków. Na początek Jacek pokazał im seans poświęcony Mgławicy Oriona. Następnie dzieci wybierały miejsca swych wymarzonych podróży. Był to Paryż, Giza, Chiński Mur. Przeczesały też znane miasta Polski jak Kraków czy Warszawę. Były nawet w Bytomiu, lokalizując Muzeum Górnośląskie.

poniedziałek, 22 lutego 2010

A jednak się kręci ...

Tytuł posta nie jest nawiązaniem do słów wypowiedzianych podobno przez Galileusza, lecz pierwszym skojarzeniem jakie mi przyszło do głowy po odwiedzinach witryny Międzynarodowego Roku Astronomii 2009. Stamtąd pochodzi właśnie widoczne obok logo. Niestety, nie udało mi się znaleźć jego polskiego odpowiednika, choć starałem się:) No, ale nie ma się za bardzo czym przejmować. Do braku polskich odpowiedników bardzo wielu rzeczy zdążyłem się już w końcu przyzwyczaić:) Tymczasem buszuję sobie po stronach MRA zaglądając to tu, to tam. Odnotowuję sobie na szybko: Noce z Galileuszem - stronę poświęconą jednej z akcji obserwacyjnych polegających na wykonaniu obserwacji w podobny sposób, jak to uczynił Galileusz. Takie zdarzenie można łatwo powtórzyć, zwłaszcza że pod ręką są świetnie opracowane materiały edukacyjne. Przypomnę, że część z nich znajduje się na stronie z prezentacjami oraz w mojej galerii Slideshare, gdzie łatwo można przeglądać je on-line. Łatwo rozpoznać je po charakterystycznym logo: Drugie ze znalezisk to prezentacja poświęcona różnicom pomiędzy astronomią a astrologią: Znalazłem ją tym razem na stronach Beyond IYA:) Warto ją przejrzeć, szczególnie dlatego, że zawiera próbę wyjaśnienia, dlaczego w naszym pozornie racjonalnym świecie astrologia jest wciąż tak popularna. Na koniec jeszcze mała wizyta w muzeum:
Filmik pochodzi ze strony IYA2009 Museum Collection i poświęcony jest przykładowej wystawie Kosmos i kultura znajdującej się w Muzeum Nauki w Londynie.
Rozglądam się jeszcze po znajomych blogach: u Singera znajduję posty Carnival of Space #141, na Cytadeli Godzilla kontratakuje, a nawet jak widzę wraca już do pełnej formy:) Mnie zaś zostało jeszcze 15 minut, by się spakować przed wyjazdem do Wrocławia. Więc może dokończę tego posta innym razem ... zwłaszcza że właśnie wylądował na mnie kot.

czwartek, 25 listopada 2010

Sobota w muzeum ...

... upłynęła nam pod znakiem zajęć poświęconych życiu w starożytnym Egipcie:
Ponieważ wszystko widać na zdjęciach, nie będę się rozpisywał. Chciałbym tylko serdecznie podziękować Dorocie Podymie, której obecność bardzo przyjemnie nas zaskoczyła:) Tak przy okazji - w ramach cyklu spotkań Skarby Muzeum Górnośląskiego to właśnie Dorota poprowadzi wykład poświęcony instrumentowi należącemu do pewnego dość leciwego szamana. Brzmi to intrygująco - warto się zatem przekonać osobiście czym ów instrument był 3 marca 2011 o godzinie 17. Wracając jednak do naszych zajęć - model wnętrza makiety piramidy którego omówieniem rozpoczęliśmy warsztaty zamieszczam jeszcze raz poniżej:
Przypomnę, że zawiera on w jednej ze ścian hiperłącze prowadzące do albumu ze zdjęciami wykonanymi webkamerką w trakcie ubiegłorocznych zajęć. Natomiast, jeżeli chodzi o grę którą bawiły się dzieciaki pod koniec warsztatów, to jest ona tu.
Po raz ostatni w tym roku będziemy się widzieć w sobotę, 11 grudnia. Tym razem w kontekście staroegipskich gier.

wtorek, 30 grudnia 2008

Ostatnia kartka z kalendarza

Autorką widocznej obok grafiki jest Mia, szesnastolatka z Holandii. Jest to jedna z jej pierwszych, wykonanych w Photoshopie prac. Mia uczęszcza do świetlicy środowiskowej w Odense, funkcjonującej zgodnie z zasadami wypracowanymi przez Computer Clubhouse Network. Pierwszy z tych klubów powstał w Bostonie w 1993r. dzięki staraniom ludzi wywodzących się z Muzeum Komputerów (aktualnie stanowiącego część Muzeum Nauki) oraz MIT Media Labolatory. To oni dostarczyli wiedzy, technologii, pracowników i wolontariuszy, postarali się o finanse. Działania klubu koncentrowały się na dzieciakach wywodzących się z biednych środowisk - sądząc po zdjęciach głównie afroamerykańskich i latynoskich. Dla mnie pewnym zaskoczeniem była wypowiedź jednego z nich, że w domu nie posiada komputera (a myślałem, że w Stanach komputer w domu to norma). Z biegiem powstały kolejne, wzorujące się na bostońskim klubie (który stał się modelem) placówki zarówno w Stanach jak i w innych państwach. Ich pełna lista znajduje się tutaj. Tym, co wyróżnia model pracy klubów wśród innych organizacji zajmujących się pracą z zaniedbanymi dzieciakami są:
  • duży nacisk na naukę posługiwania się technologiami informatycznymi - zarówno tymi powszechnie znanymi (Photoshop, 3ds max studio) jak i stworzonymi specjalnie pod kluby (Scratch, E-toys)
  • praca metodą projektów (dzieciaki są zachęcane do tworzenia prezentacji multimedialnych, animacji komputerowych, modelowania 3D, tworzenia utworów muzycznych czy reżyserowania własnych filmów)
  • partnerskie relacje pomiędzy kadrą a wychowankami: "każdy uczy każdego" - sądzę, że w pracy opartej w dużej mierze na projektach realizowanych na komputerach jest to o tyle łatwiejsze do osiągnięcia, że dość często zdarza się że dzieciak może w danej dziedzinie stać się mentorem lub osobą wiedzącą więcej nawet od instruktora
  • otoczenie i zadania niejako generujące konieczność pracy zespołowej
  • szczegółowa i jawna ewaluacja wyników pracy: warto się jej przyjrzeć pobierając któryś z pdf'ów znajdujących się na tej stronie.
To tak w ogromnym skrócie - o modelu pracy klubów można dokładnie dowiedzieć się zarówno z ich stron jak i prezentacji, chociażby takich jak ta. Warto też wejść na YouTube klikając ten link.
No i tak to - wypada podsumować serię inspirowaną dziedzictwem Paperta: Papert, Klocki, Tam, gdzie rodzą się fale ..., Z laptopem dokoła świata, Let's Scratch!
Update:

środa, 23 stycznia 2013

Wracamy do Muzeum

I:\pappert\guideddiscovery\gwiazdygwiazdozbioryplanety\solarsystemambassadors\01\Telescopes and Space Probes.htm
Dawno nie byliśmy w Muzeum Górnośląskim. A szkoda - pora nadrobić zaległości:

A wszytko to za  sprawą wystawy Od lunety Galileusza do teleskopów kosmicznych, która będzie mieć miejsce w marcu. Mieliśmy już przyjemność ją odwiedzić w październiku 2009, przy okazji wizyty w Młodzieżowym Obserwatorium Astronomicznym w Niepołomicach. To właśnie wówczas wykonaliśmy te zdjęcia:
Widać na nich jedne z pierwszych polskich lunet, jedno z dzieł Mistrza Jana (bodajże Uranografię, choć pewien nie jestem),  teleskop z PCV oraz Galileoskop z którym zmaga się Dorota. Najciekawsza jest chyba jednak konstrukcja, przy której widać mnie;) Jest to teleskop zaprojektowany dla EuHou w oparciu o rury PCV. Przeniosłem towarzyszącą mu prezentację  poniżej:

Kto wie, być może ktoś pokusi się by podobny teleskop wykonać. Mnie osobiście korci, aby pozbawić nasz Galileoskop niezbyt galileuszowej obudowy. Kto wie, być może kiedyś ... jak mi się znudzi jego składanie i rozkładanie;

sobota, 12 listopada 2011

Spotkanie ze starożytnym Egiptem - mumifikacja

Dzisiejsze spotkanie w muzealnej świetlicy rozpoczęliśmy od gry "Mummy Maker" znajdującej się na stronie BBC w sekcji History: 
Wcielając się w rolę pomocnika balsamisty o imieniu Kha dzieci miały zgodnie ze staroegipskim zwyczajem zmumifikować ciało Ramosa, królewskiego oficera. Poszczególnym screen'om towarzyszyło polskie tłumaczenie (gra jest napisana w języku angielskim). Omawiałam z dziećmi poszczególne sekwencje gry a mali uczestnicy warsztatów odpowiadając na kolejne pytania z sukcesem przeprowadzili do końca proces mumifikacji Ramosa, który docelowo osiągnął życie wieczne. Zabawa była przednia. Kolejna część warsztatów miała charakter zajęć plastycznych, gdzie przygotowane wcześniej sarkofagi dzieci miały pomalować zgodnie z załączonymi zdjęciami  bądź stworzyć własne kompozycje.

Ponieważ w tym roku nie planujemy już zajęć w MG może pora na małe podsumowanie:
To wszystko jeżeli chodzi o ten rok. Cofnijmy się nieco wstecz:
No i na koniec rok 2009:
W powyższym wykazie nie uwzględniłem wszystkich naszych kontaktów z MG lecz tylko te w których byliśmy współorganizatorami. Aby przejrzeć wszystkie "muzealne" posty wystarczy kliknąć tu.

sobota, 29 maja 2010

Muzeum nocą ...

Wczoraj, wieczorową porą postanowiliśmy odwiedzić przyjaciół z Muzeum Górnośląskiego. Zdjęcia poświęcone Wildlife Photographer of the Year wylądowały na "spacedisku".
Fotografie z ekspozycji przyrodniczej trafiły do "akcji bajoro". Kobieta szalejąca z młotkiem chwilowo znalazła się w Scratchu. Uważajcie na muzea ... nocą.

środa, 24 sierpnia 2011

Kolejna "Noc z Księżycem"


Oj, coś trudno mi się od tego Księżyca uwolnić;) Już myślałem, że sobie dam spokój - a tu nic. A wszystko za sprawą maila, który wczoraj otrzymałem: "Kiedy jest Międzynarodowa Noc obserwacji Księżyca? ... trzeba pomyśleć jak to ugryźć bo było fajne..." Faktycznie, było. W ubiegłym roku bawiliśmy się wspólnie w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. W tym roku Międzynarodowa Noc Obserwacji Księżyca wypada 8 października. Warto odwiedzić stronę organizatorów imprezy, znajdującą się pod adresem: http://observethemoonnight.org/. W porównaniu z ubiegłym rokiem dość znacznie się rozrosła, szczególnie warto zwrócić uwagę na sekcję Activities, zawierającą linki do edukacyjnych materiałów wiele z opisanych tam zajęć da się w trakcie "nocki" wykorzystać. Nie będę o nich pisał - najpewniej na większość z nich trafiłem już dużo wcześniej i wzmianki o nich znajdują się gdzieś na blogu. Ograniczę się może zatem wyłącznie do kart, które aktualnie ma w przeglądarce otwarte:
We choose the Moon: fajne, miejscami prawie jak Orbiter;)
Na stronie tej możemy prześledzić kolejne fazy misji Apollo 11. Ci, którzy przebrną przez wszystkie mogą sobie wydrukować pamiątkowy certyfikat. Gospodarzem strony jest Biblioteka i Muzeum imienia John'a F. Kennedy'ego. Warto tu wspomnieć o legendarnej mowie tego prezydenta która zainicjowała program Apollo. Udało mi się znaleźć ciekawą jej wersję, przerobioną zgodnie ze standardami TED, poniżej jednak zamieszczę jej krótszą wersję:

Pełen tekst tego wystąpienia znajduje się tutaj.
Apollo Lunar Surface Journal: drobiazgowe źródło informacji o programie Apollo. Znaleźć tam można praktycznie wszystko co jest związane z tym programem. Żeby się nie pogubić w gąszczu różnorodnych informacji warto rozpocząć od pobrania pdf-u zawierającego informacje dla prasy:
Dokument "waży" 63MB i liczy 250 stron. Urzekły mnie również archiwalne ilustracje znajdujące się na stronie Apollo Mission Events, przedstawiające kolejne fazy misji Apollo.
Lunar and Planetary Institute - The Moon: spośród znajdujących się tam materiałów wybrałem sobie poniższą mapkę. Przedstawia ona trasę, jaką pokonali astronauci misji Apollo 14 w trakcie spacerów po Księżycu. Mapka pochodzi ze zbioru slajdów The Apollo landing sites. Wrzuciłem ją, aby pamiętać o pewnym ciekawym evencie, którego zapis można znaleźć tu.
Grafika przedstawiająca historię księżycowej eksploracji: Też już gdzieś na tym blogu była. Tym razem jednak pociąłem dla wygody grafikę na dwie części. Powyżej widać okres pomiędzy Rangerem 1 a Clementine. Poniżej okres od Lunar Prospectora wzwyż. Design Squad - on the Moon: też już gdzieś było. Design Squad jest serią, która ma przybliżyć proces projektowania stosowany przez inżynierów. Adresowana do nastolatków, zawiera serię filmów i towarzyszących im pdf-ów zawierających szereg zadań do wykonania. Niektóre z nich nawiązują do eksploracji Księżyca. Kiedyś już na tę serię trafiłem. Jest gdzieś na blogu, nim jednak ponownie się znajdzie, tutaj znajdują się pdf-y koniecznie do pobrania. Prócz tego warto przejrzeć jeszcze sekcje: Training Others, An online workshop, zajrzeć na bloga. DS posiada również swój kanał na YouTube. Choć niezwiązany jest on z Księżycem, polecam film poświęcony budowie placu zabaw w Nikaragui. Skoro zaś odbiegłem od tematu, to może jeszcze warto zajrzeć na tę stronę. Wracając jednak do Design Squad - seria powstała dzięki takim organizacjom jak WGBH oraz National Science Foundation. Prócz tego obszerna lista organizacji partnerskich znajduje się tutaj. Wracając jednak do Księżyca - jedną z sekcji Lunar and Planetary Institute jest Explore: Ze znajdujących się tam materiałów mogą się przydać: Crater Creations - Moon oraz Presentations. Pod tym drugim adresem znajduje się zestaw prezentacji o tematyce związanej głównie z misją LRO. Jedno z wykonanych w jej trakcie zdjęć zamieszczam poniżej: Przedstawia ono górkę centralną krateru Tycho: Artykuł na temat powyższych zdjęć jest tu, ja natomiast linkuję sobie jeszcze jego model topograficzny. A nuż się przyda, chociażby do Colobota. Dorzucę jeszcze Ten Cool Things Seen in the First Year of LRO i gotowe. Co jeszcze możemy z okazji księżycowej nocki robić? Na przykład pomóc naukowcom w projekcie "Księżycowe Zoo". Dla przypomnienia poniżej film jak to zrobić :

Moon Zoo: Crater Survey from The Zooniverse on Vimeo.
Warto też również zajrzeć na ich forum, gdzie można znaleźć na przykład obrazki takie jak ten: Przedstawia ono miejsce lądowania misji Apollo 11. Przy tworzeniu animacji posłużono się zdjęciami ze strony Enhanced LRO Images of the Apollo 11 Landing Site. To chyba wszystko, chociaż ...
Oprócz tych wszystkich miejsc w sieci, gdzie można znaleźć różne ciekawostki związane ze Srebrnym Globem może warto pomyśleć o czymś namacalnym, takim jak chociażby globus Księżyca. Sprawdziłem jego dostępność - cóż, cena raczej odstrasza. W Astrokraku chcą 249 złotych, jeszcze lepiej w Astrohobby - powyżej pięciu stów. A gdyby tak coś samodzielnie wyczarować? Widoczny po lewej stronie globus znalazłem na stronach Canona. Do jego wykonania potrzebne jest raptem 14 arkuszy najlepiej fotograficznego papieru. Jeżeli zaś komuś to nie wystarcza, może sobie dodatkowo zbudować modele: rakiety Saturn V, lądownika oraz modułu dowodzenia misji Apollo. Wszystkie można znaleźć na stronie The Lower Hudson Valley E-Gift Shop.
Update 18 października 2011
New LRO photos show Apollo sites in sharpest detail yet: jak sam tytuł wskazuje;


niedziela, 24 października 2010

Infografika i piramidy.

Infografika - jak dla mnie opiera się na przekazaniu za pomocą obrazu konkretnego zagadnienia. W książkach u moich pociech spotykam się z tą formą. Wizualizacja wiedzy w postaci obrazu, mapowania danych, schematu z krótkimi informacjami - łatwo zapada w pamięć, a o to w tym wszystkich chodzi.
I tak przy okazji do ostatnich zajęć w Muzeum Górnośląskim, wykonałam taką infografikę (chyba może być:)) dotyczącą piramid.
Infografika to pojęcie bardzo szerokie. Mieści się w każdym rodzaju grafiki, który wspiera bądź przekazuje informacje, a więc zarówno prosty wykres ze słupkami, jak i interaktywny przewodnik po muzeum. John Casserta, projektant, którego prace zamieszczają New York Times i National Geographic, uważa, że bardziej precyzyjny byłby termin "grafika objaśniająca", bo kładzie nacisk nie na informowanie, ale raczej samo graficzne wyjaśnienie informacji. "Grafika objaśniająca może przybierać różne postacie" - twierdzi Casserta. "Ale najlepsza jest wtedy, gdy uda się przekazać pewne idee obrazami. Mogą je stanowić diagramy, wykresy czy fotografie. Najczęstszym błędem jest "przegadanie" grafiki: sama w sobie nie jest wystarczająco informacyjna, więc odwołuje się do wielu słów. Z drugiej strony nie wystarczy wziąć zdjęcia i wykreślić na nim jakąś linię. Dla wielu projektantów infografika to chleb codzienny. Dlatego też najlepiej rozpocząć jej przegląd od miejsc, w których ukazuje się codziennie, a więc od gazet".