Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania ted, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania ted, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lipca 2014

Top 20 z TED

I:\pappert\blendedlearning\tedstepbystep\top20\Top20.htm
Dwa dni temu na portalu forsal.pl ukazał się tekst 9 najlepszych stron internetowych, na których nauczysz się wszystkiego za darmo. Troszeczkę nie ogarniam, co zadecydowało że akurat te strony uznane zostały za najlepsze inne zaś nie. Ale co tam, "de gustibus", pieklił się nie będę, zwłaszcza że ranking uwzględnia naprawdę niezłe portale. Od siebie dorzucę TED, zapraszając tym razem do obejrzenia listy The 20 most popular talks of all time. Jej tytuł sam mówi za siebie, doprecyzuję tylko że najstarsze z wystąpień powstały w 2006 roku zaś najnowsze dwa lata temu. Niektóre z nich zdążyły również zagościć na naszym blogu, mam tu na myśli chociażby Kena Robinsona zadającego retoryczne pytanie: "Czy szkoła niszczy kreatywność?".  Top 20 jest listą najpopularniejszych wystąpień, co niekoniecznie oznacza że najlepszych, niemniej daje ona niezły wgląd w to, co wzbudza największe emocje użytkowników TED'u. A ponieważ znów  - "de gustibus" -  przypomnę, że wykaz  list uporządkowanych wg. innych kryteriów można znaleźć tutaj. Tym zaś którzy odwiedzają portal po raz pierwszy polecam 11 must-see TED Talks. Jest ona dość reprezentatywna i daje niezły wgląd zarówno w tematykę jak i w styl wystąpień oferowanych przez TED. No i wreszcie na sam koniec - każde z wystąpień zarejestrowanych na TED'zie można łatwo przerobić na lekcję. Wykaz stworzonych w ten sposób zasobów znajduje się na stronie TEDed:
Oprócz korzystania z gotowych mamy tam możliwość bardzo prostego tworzenia własnych zasobów. Przykładem może być dedykowany Głębokiemu Polu Hubble'a odcinek Akademii Khana w którego przeróbkę na seans WWT  nie tak dawno bawiłem się na tym blogu.

środa, 22 stycznia 2014

TED - następne kroki

I:\pappert\blendedlearning\tedstepbystep\TEDstepbystep.htm
Wróciłem właśnie niedawno z Warszawy. Oj, nie mam zbyt wiele czasu by się zajmować blogiem, nie mam. Lecz skoro postanowiłem sobie napisać ciąg dalszy o TED'zie, niech będzie może na początek wystąpienie z New to TED?, które najbardziej zapadło mi w pamięci:

W pełni się z nim zgadzam i przyznaję, że wyprostowało ono u mnie parę stereotypów. Druga sprawa - dzięki niemu nie zapomnę o Oli, której prezentację można przejrzeć klikając tutaj. Jest ona informatykiem oraz oficerem naukowym w Nigeryjskiej Agencji Kosmicznej, która może pochwalić się pięcioma satelitami umieszczonymi na orbicie w latach 2003-2011.
Wracając jednak do tematu posta - jeśli chodzi o następne kroki warto: 1. Zarejestrować się na TED'zie. Można sobie to ułatwić dzięki możliwości połączenia konta TED'u z profilem Facebook'a. Rejestracja daje między innymi możliwość otrzymywania informacji o nowych wystąpieniach, zapamiętywania ulubionych wystąpień, umożliwia nawiązywanie kontaktów z innymi osobami zarejestrowanymi na portalu oraz brania udziału w dyskusjach. 2. Przejrzeć Help. 3. Odwiedzić Ted-Ed. Dla mnie to najciekawszy element portalu. Zawiera on narzędzia umożliwiające przekształcenie filmów w materiał lekcyjny poprzez dodanie własnych notatek, linków, zestawów pytań etc. Na ile to jest przyjazne - jeszcze nie wiem. Napiszę o tym, jednak może nie za tydzień lecz ... kiedyś.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

TED krok po kroku

I:\pappert\blendedlearning\tedstepbystep\TEDstepbystep.htm
Był już TED troszeczkę inny, to może teraz dla odmiany TED "krok po kroku". Mam tu na myśli playlistę New to TED?, mającą za cel przybliżyć ten serwis osobom, które są tu pierwszy raz. Zawiera ona 11 różnych tematycznie wystąpień.  Na pierwszym miejscu jest Ken Robinson opowiadający o tym jak szkoła zabija kreatywność. Gościł on już na naszym blogu.  Listę zamyka David Christian,  twórca projektu Big History. W sam raz do obejrzenia w nadchodzącym tygodniu. Zatrzymam się jeszcze na chwilę przy playlistach - są one stosunkowo nowym zjawiskiem. Na dzień dzisiejszy jest ich 114, z pełnym katalogiem można zapoznać się tutaj, warto też zwrócić uwagę na te cieszące się największą popularnością. Część z playlist jest opracowana przez personel TED, część zaś przez zaproszonych specjalistów, takich jak chociażby Shawn Achor, popularny w Stanach adwokat pozytywnej psychologii.  Jeżeli jesteśmy zalogowani serwis również pamięta miejsce w którym przerwaliśmy oglądanie danej listy. I to chyba na szybko tyle - ciąg dalszy TED'u za tydzień.

środa, 25 grudnia 2013

Troszeczkę inny TED

I:\pappert\guideddiscovery\sillyquestion\Naiwnepytanie.htm
Różne bywają TED'y. Ten mi spasował tak jakoś na pierwszy dzień Świąt.

wtorek, 4 października 2011

Frank Gregorio zaprasza

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\music\MuzykapodWWTIndeks.htm
Tak wygląda trailer, którym rozpoczyna swój kurs astronomii Frank Gregorio, amerykański nauczyciel pracujący w Osbourn Park High School: 
 Gregorio już nie raz gościł na tym blogu, głównie z racji jego świetnego pakietu edukacyjnego - "Podróży z Celestią".  Ciekawostką, na którą zwróciłem uwagę w filmie jest fakt, że znajduje się w nim dwa ujęcia pochodzące z popularnych filmów  SF,   Avatara:
oraz  Star Trek'a:
Nie ja jeden to zauważyłem. Na pytanie: "Why is Avatar in this???", odpowiedział: "The Search for life outside of Earth and for Extraterrestrial Intelligence (SETI) is actually a significant part of Astronomy. $Billions are spent on it every year with spacecraft sent to Mars and Titan looking for it, and radio telescopes around the world listening for it, so a brief scene asking the question of life on other worlds is most appropriate for mention in an Introduction to Astronomy.", mnie zaś przypomniało się podobne podejście obecne chociażby w hiszpańskim "Projecto Celestia". Jest to pewnego rodzaju novum, bowiem SF jest postrzegane często jako "odciągacz" od prawdziwej nauki i nie spotkałem się, by nawiązania do nich były umieszczane w jakichkolwiek programach zajęć z astronomii. Wystarczy chociażby popatrzeć na wątek Sci-Fi add-ons: Interest generaters or distractions sprzed pięciu lat znajdujący się na forum Celestii. Gregorio już wtedy nie miał wątpliwości: "Naturally, they are all referenced as fictional Hollywood spacecraft, but the kids LOVE to see them in space, and there is a bit of science one can learn from visiting them. " Jak widać na przykładzie powyższego filmu jego zdanie pozostało niezmienione. Rzecz jasna takich nawiązań do fantastyki nie jest dużo. Ponieważ Gregorio udostępnił materiały którymi się posługuje w sieci można zauważyć, że pojawiają się one raptem w jednym z dziesięciu modułów.  Gregorio jest jednym z tych nauczycieli, którzy starają się najlepiej jak potrafią wykorzystywać programy komputerowe w swojej pracy dydaktycznej. Ulubionym jego narzędziem pracy jest Celestia, którą rozbudował oraz wyposażył w scenariusze zajęć i karty pracy tak aby stała się narzędziem w pełni dopasowanym do kursu, który prowadzi. Jak do tego doszło i jakie motywacje nim kierowały można przeczytać w wątku How do you use Celestia to educate people?.  Nie tylko on dostrzega możliwości tkwiące w wirtualnych eksploracjach. W artykule Virtual Universe: Students Use Technology to Reach for the Stars, który znalazłem na Edutopii wypowiadają się lub są opisywani inni nauczyciele lub specjaliści związani z edukacją myślący podobnie:
Ponieważ zabrakło mi wśród nich kogoś od Orbitera, pozwoliłem sobie dorzucić jeszcze jednego starego znajomego:
Każdy z nich preferuje inne narzędzie, wszyscy oni jednak są zgodni co do tego, że użycie odpowiednio dobranych programów komputerowych jest najlepszym sposobem aby przyciągnąć uwagę pokolenia współczesnych dzieciaków: " Celestia is the absolute best way to stimulate kids today, and it gives them a universe not only to learn about but also to experience" - pozwoliłem sobie lekko sparafrazować cytat wypowiedzi Gregoria. A gdyby tak skompilować ich doświadczenia? Wydaje się, że do tego właśnie Gregorio swoim trailerem  zaprasza;)

sobota, 7 czerwca 2014

Ma rację Wolfram ...

I:\pappert\blendedlearning\mistrzowiekodowania\mistrzowiekodowania.htm
Oto co ma do powiedzenia na temat nauczania matematyki w szkołach Conrad Wolfram, twórca między innymi systemu Wolfram Alpha:
Ponieważ jednak oprócz posiadania racji dobrze jest mieć odpowiednie narzędzia by ową rację wdrożyć w życie, chciałbym polecić stronę mistrzowiekodowania.pl:
Nie jest ona niczym innym jak systematycznym i dobrze przemyślanym programem wdrożenia Scratcha w polskich szkołach. Projekt funkcjonuje od września 2013, kiedy rozpoczęto pilotaże w 34 szkołach. W ich trakcie przeszkolono 74 nauczycieli oraz około 1200 uczniów, przetestowano też materiały edukacyjne oraz system wsparcia nauczycieli. Pilotaż zakończono w styczniu bieżącego roku w Centrum Nauki Kopernik. Na dzień dzisiejszy przez szkolenia przewinęło się przeszło 300 nauczycieli i to bynajmniej nie informatyków - są wśród nich poloniści, plastycy, biolodzy, nauczyciele języków obcych, matematycy, bibliotekarze, informatycy i historycy, co nie dziwi uwzględniając prostotę tego środowiska do nauki programowania. Najważniejszym jednak, moim zdaniem, elementem całego projektu są materiały edukacyjne, na które składają się trzy instrukcje opisujące samo środowisko oraz osiem modułów dedykowanych organizacji zajęć. Wszystko to czytelne, ładnie zrobione, opracowane na licencji CC-BY-SA „Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska” przez OEIiZK dzięki wsparciu finansowemu Samsunga. Jak dla mnie - ciekawy przykład wspólnego przedsięwzięcia uznanej placówki edukacyjnej oraz korporacji. Tak sobie myślę, że  Mistrzowie kodowania są projektem dzięki któremu pomysły pana Wolframa dałoby się wcielić w życie. To, czy ktoś na coś takiego się odważy, to inna sprawa. Zacząłem TED'em, na zakończenie niech będzie inny TED: Let's teach kids to code!

piątek, 20 lipca 2012

TED talk - Peter Weyland

I:\outdoordisk\prometheus\prometeusz.htm 
Krótkie bio pana Weylanda można przeczytać na stronie TED z jego wystąpieniem. Można tam znaleźć również komentarze, jak chociażby ten gdzie znajdują się linki do niektórych z osiągnięć ludzkości wymienianych przez Weylanda. A wszystko to za sprawą filmu Prometheus, który właśnie zagościł w kinach.  Widoczny powyżej klip jest jednym z elementów jego kampanii marketingowej. Przeglądam sobie jeszcze recenzje z FilmWeb'u oraz galerię znajdującą się na stronie filmu. Gdyby tak pozbierać to razem, to z jednej strony mam niezwykłą scenografię oraz świetne efekty specjalne, z drugiej zaś fabułę, do której przynajmniej część internautów odnosi się delikatnie rzecz biorąc krytycznie. Iść zatem, czy nie iść? Cóż, jeszcze zobaczę.

poniedziałek, 4 lipca 2011

Materiały z warsztatu "Edukacja z programem WordWide Telescope (WWT)"

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\zjazdSNNP\zjazdsnppindeks.htm
Na początek film, od którego rozpoczęliśmy nasz warsztat:
Można go pobrać z YouTube albo przy pomocy programu typu ATube Catcher, albo ze strony należącej do TED, przy czym na "TED'zie" dostępna jest jedynie wersja anglojęzyczna.
Prezentację omawiającą WWT umieściliśmy na Slideshare:

View more presentations from JacekKupras
Dla tych, którzy nie chcą wyrabiać sobie konta w tym serwisie (dopiero wówczas można stamtąd pobierać pliki) alternatywna wersja do pobrania jest tutaj. W jakich mniej więcej warunkach odbywały się amerykańskie pilotaże można się przekonać z poniższego filmu:
Kolejne materiały wymagają do przejrzenia instalacji WWT. Najlepiej dokonać tego pobierając instalator ze strony autorów:Warto zwrócić uwagę na znajdujący się tam przycisk Run Web Client, umożliwiający uruchomienie WWT w oknie przeglądarki bez konieczności jego instalacji. Niestety, wersja sieciowa posiada szereg ograniczeń, dlatego polecamy posługiwanie się wersją stacjonarną. Porównanie obu wersji można znaleźć tutaj. Przed instalacją dobrze jest się upewnić, czy nasz system udźwignie program. Osobiście używamy tego programu na komputerze wyposażonym w procesor AMD Athlon II X2 245 taktowany zegarem 2.91GHz oraz wyposażonym w 2 GB RAM oraz kartę graficzną NVIDIA GeForce 7025 256MB RAM. Jest to zupełnie przeciętna, a nawet lekko przestarzała konfiguracja patrząc wg. standardów z ubiegłego roku, kiedy ten komputer kupowaliśmy. WWT wymaga również do uruchomienia środowiska NET Framework 2.0 lub późniejszej. Jeżeli nasz system go nie posiada, instalator nas o tym poinformuje przekierowując na odpowiednią stronę. Po pierwszym uruchomieniu programu zobaczymy model 3d Układu Słonecznego. Następnie dobrze jest przejść od razu do menu View i wyłączyć opcję Minor Orbits znajdującą się w grupie 3D Solar System: Podniesiemy w ten sposób płynność wyświetlania obrazu. Następnie możemy się pokusić o instalację polskiego interfejsu. Jak tego dokonać opisano na EuHou. Wracając do materiałów prezentowanych na warsztatach: seans, od którego rozpoczęliśmy prezentację oraz proste seanse którymi mogli się pobawić uczestnicy znajdują się w tym archiwum [63MB]. Dodatkowo przekonwertowaliśmy jeden z seansów na prezentację PDF, którą można przejrzeć poniżej:

View more presentations from JacekKupras
Tworząc go chcieliśmy równocześnie pokazać jedno z zastosowań WWT jakim może być wykorzystanie go jako narzędzia służącego do generowania widoków, które mogą być inspiracją dla prac plastycznych.
To chyba w zasadzie wszystko. Przypominamy, że gospodarzem projektu Ambasadorzy WorldWide Telescope jest portal EuHou:

Na naszym blogu teksty poświęcone WorldWide Telescope oznaczone są etykietą WWT. Zachęcamy do zapoznania się z jednym z nich - Co słychać u WWT Ambasadorów dziś ... w którym naszkicowaliśmy potencjalne obszary zastosowań WWT w szkole. Pozostałe należy traktować jako zbiór luźnych notatek, powstałych głównie na bazie materiałów edukacyjnych Microsoftu. Trzeba przy tym koniecznie pamiętać, że pochodzą one z zupełnie innego kręgu edukacyjnego, gdzie bardzo duży nacisk kładzie się na kształcenie kompetencji kluczowych zdefiniowanych często tam jako 21 Century Skills oraz powiązanych z obszarem dyscyplin określanych akronimem STEM. Korzystając z okazji, pragniemy gorąco podziękować profesorowi Lechowi Mankiewiczowi za opiekę nad projektem, jego promocję oraz utrzymywanie stałego kontaktu z amerykańskim partnerem. Dziękujemy także pani doktor Józefinie Turło za zaproszenie do Torunia na XVIII Ogólnopolski Zjazd PSNPP "Energia i środowisko" i możliwość poprowadzenia warsztatów.
Update 2013 11 14
Wiele się zmieniło od tego czasu. Podsumowanie WWTA na dziś jest tu.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Tabu

I:\pappert\guideddiscovery\sillyquestion\Naiwnepytanie.htm
"Widzisz siebie. Przestajesz się bać. Bać? Że znikniesz. Nie znikniesz, tylko umarłeś." - Między piekłem a niebem.
Jeden z moich ulubionych aktorów, Robin Wiliiams,  odszedł parę dni temu. Nie był już najmłodszy, miał problemy z uzależnieniami, początki poważnej choroby. Sam zdecydował o czasie i miejscu swojej śmierci. A może to nie była decyzja, lecz po prostu nie znalazł się nikt, kto by go powstrzymał kiedy poczucie beznadziejności było zbyt silne. Nie będę na ten temat spekulować.
Poniższe wystąpienie znalazłem na TED'zie. Nie jest ono bezpośrednio z Williamsem związane, lecz porusza problem  który jak widać nie tylko u nas jest tematem tabu.
 
Zamieszczam je bez komentarza.

środa, 23 lipca 2014

Frank Summers o WWT

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\mated\franksummersowwt\FrankSummersoWWT.htm
Tekst Top 20 z TED przypomniał mi jeszcze o jednym materiale, który ze względu na tematykę i styl wystąpienia powinien się znaleźć na blogu. Poniżej zamieszczam brawurowo poprowadzoną prezentację na temat WorldWide Telescope wygłoszoną przez Franka Summersa dla przeszło 80 nauczycieli  którzy wysłuchali jej w ramach warsztatów prowadzonych przez Goddard Space Flight Center w 2012r. Choć nie jest to materiał najnowszy, warto ją obejrzeć zwłaszcza ze względu na specyficzny styl prowadzenia:

Prowadzący prezentację Dr. Frank Summers to astrofizyk związany zawodowo przede wszystkim z Space Telescope Science Institute gdzie zajmuje się przede wszystkim popularyzacją badań prowadzonych przy użyciu Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Jest on między innymi autorem Hubble’s Universe Unfiltered. Podobnie jak Doug Roberts, o którym wspomniałem w tekście Uderzenia czynnie wykorzystuje w swej pracy WWT - jednym z opracowanych przez niego materiałów był seans dedykowany Wielkiej Mgławicy Oriona. Chciałbym też zwrócić uwagę na opracowany przez niego wspólnie z Dan'em McCallister'em  warsztat na temat wykorzystania zdjęć z Teleskopu Hubbl'a w klasie:
Choć to materiał rzecz jasna pod amerykańskie realia, kto wie -  być może tu też się on komuś przyda. Tak przy okazji - wspomniany warsztat logicznie powiązany jest z dwoma innymi: Understanding Astrophotography: Where Science and Art Meet oraz Do-It-Yourself Astrophotography: Applications for the Classroom and Beyond w których omawiane jest wykorzystanie zdjęć uzyskanych za pośrednictwem portalu Observing with NASA. Warsztaty są elementem większej całości którą stanowią materiały edukacyjne rozwijane przez   Instytut Smithsona.   Z misją i wizją tej potężnej organizacji można zapoznać się tu.

sobota, 29 października 2011

Bill Gates o (komarach, malarii i) systemie szkolnictwa

Ponieważ malaria nie każdego może interesować, wyodrębniłem rozpoczynający się mniej więcej od połowy wystąpienia fragment  gdzie  Gates zaczyna mówić o szkolnictwie i umieściłem go na YouTube:

Całe wystąpienie Gates'a, bez moich cięć znajduje się na stronie TED  klikając tutaj. Zatrzymam się jeszcze chwilę przy niektórych jego wypowiedziach:
  • 20% amerykańskich uczniów z jego pokolenia otrzymało tak dobre wykształcenie, że stali się liderami na polu informatyki czy biotechnologii - Gates uważa, że była to zasługa świetnych nauczycieli;
  • aktualnie ten poziom niepokojąco spada - "Nie tylko jest niski, ale coraz niższy";
  • gospodarka aktualnie daje szansę jedynie ludziom z lepszym wykształceniem  - z dalszej wypowiedzi wynika że ma na myśli nauki ścisłe;
  • ponad 30% amerykańskich dzieci nie kończy liceów;
  • nawet gdy skończy się liceum, to jeśli ma się niski dochód szansa na ukończenie studiów wynosi 25%
  • na podstawie swojego doświadczenia w prowadzeniu fundacji, która finansowała wiele przedsięwzięć edukacyjnych Gates uważa, że kluczem do poprawy stanu edukacji są dobrzy nauczyciele;
  • dobry nauczyciel potrafi podnieść poziom (mierzony testami) klasy w której uczy o 10% w ciągu roku;
  • tak naprawdę nie próbowano specjalnie badać, co powoduje, że ktoś ma świetne wyniki jako nauczyciel a ktoś inny nie;
Gates jako przykład, gdzie kładzie się ogromną wagę do jakości pracy nauczyciela podaje sieć szkół KIPP (Knowledge is Power Program):

Nie będę tutaj streszczał tego, co powiedziano w filmach. Wydaje się jednak, że czynnikiem wpływającym na  skuteczność tego typu placówek jest wysoki poziom motywacji kadry wynikający z poczucia misji. Istnieją również w sieci tych szkół mechanizmy umożliwiające wyławianie najlepszych praktyk w nauczaniu, dzięki czemu mogą być one przenoszone i wdrażane w innych placówkach. Tak to najprościej można określić (tylko jak zmierzyć?). A tak na marginesie - skoro dobry nauczyciel potrafi tak znacząco podnieść poziom nauczania, to na ile nauczyciel zły jest w stanie ten poziom obniżyć? Przypomina mi się tutaj to, co napisał Papert: " Trudności z przedmiotami szkolnymi są często pierwszym etapem postępującego, intelektualnego procesu, który prowadzi nas do określenia siebie jako zlepka zdolności i niezdolności, jako bycia "matematykiem" lub "humanistą", "naturą artystyczną" lub "nieartystyczną", "muzykalnym" lub "niemuzykalnym", "głębokim" lub "powierzchownym", "inteligentnym" lub "tępym". I tak niedostatek staje się tożsamością, a uczenie się ulega zmianie: zamiast wczesnych, swobodnych odkryć świata czynionych przez małe dziecko, mamy ciężką harówkę najeżoną niebezpieczeństwami i ograniczeniami, które sobie sami narzucamy." 

sobota, 21 września 2013

Dom

I:\pappert\guideddiscovery\sillyquestion\Naiwnepytanie.htm 
I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\ZiemiaPlanetaLudzi\ZiemiaPlanetaLudzi.htm
Wróciłem z Łodzi. Był to mój chyba najsympatyczniejszy wyjazd związany ze szkoleniami WWT, miałem bowiem przyjemność oglądać prace dzieciaków powstałe w ramach projektu "Ziemia - planeta ludzi" koordynowanego i wymyślonego przez Anię Romańską. Jeszcze o tym napiszę, gdy już będę miał wszystkie zdjęcia, a tymczasem zapraszam na film, którego trailer zamieszczam poniżej: 
Jego fragment otworzył łódzkie podsumowanie, jest on też dostępny w pełnej, polskiej wersji językowej na YouTube. Niestety, nie mogę osadzić jej tutaj na blogu ze względu na bardzo restrykcyjne ograniczenia dotyczące respektowania praw autorskich. Nie dotyczą one szkół - tam kopie filmu podobnie jak i materiały znajdujące się na dedykowanej mu stronie można wykorzystywać bez konieczności uzyskania specjalnej zgody.  Film został wyreżyserowany przez Yann Arthus-Bertrand'a znanego chociażby z wydanego również w Polsce z wystawy "Ziemia z nieba". Jego premiera miała miejsce w 2009r. Warto też zapoznać się z wystąpieniem na konferencji TED, gdzie Bertrand nieco przybliża ten projekt:

Ja natomiast chciałbym zwrócić uwagę na towarzyszące filmowi materiały edukacyjne. Można je znaleźć tutaj, niestety nie są dostępne w polskiej wersji językowej. No i jeszcze na koniec pewna ciekawostka, o której również warto wiedzieć. Otóż film zdobył generalnie pozytywne recenzje, głównie za sprawą fantastycznych ujęć. Bertrand pod tym względem jest mistrzem o uznanej reputacji, dysponował też specjalistycznym sprzętem. Widoki kręcone z helikoptera przy pomocy kamer Cineflex wyposażonych w system eliminujący drgania. Spotkał się natomiast z krytyką, jeśli chodzi o ton narracji oraz pewną hipokryzję, wynikającą z faktu że jego produkcja została sfinansowana przez grupę PPR jako element budowania wizerunku. Pod tym skrótem kryje się potężny, ponadnarodowy holding skupiający szereg producentów markowych towarów, zatem z definicji organizacji promujących konsumpcyjny tryb życia, który właśnie w filmie jest krytykowany.
Dom nie jest jedynym projektem Bertranda. Wśród innych można wymienić: 7 bilion others czy Development matters. Wspomniałem już o nich w tekście Siódma planeta.

piątek, 2 maja 2014

A u Amerykanów ...

[228] I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\americanpilotages\JaktorobiliAmerykanie.htm
Co pewien czas zerkam, co słychać w WorldWide Teleskopie po drugiej stronie oceanu. Z nowości, które wypatrzyłem pierwszą jest nowy klient sieciowy WWT:
Jego uruchomienie miało miejsce w ubiegłym tygodniu. Tym, co się rzuca w oczy w pierwszym rzędzie są obrazy konstelacji zaczerpnięte z Uranografii Jana Heweliusza. Widoczną powyżej Wielką Niedźwiedzicę ustawiłem nieprzypadkowo - to właśnie w niej znajduje się Głębokie Pole Hubble'a, które niedawno pojawiło się na blogu. Poświęcony mu jest majowy numer Nasa Discovery Guides. A że Wielką Niedźwiedzicę łatwo zlokalizować na niebie, w sam raz nadaje się on aby rozpocząć przygodę z astronomią. Kolejna ciekawostka to ekran dotykowy mający za zadanie prezentację WWT. Poniżej widać jego menu:
Będzie on uruchomiony jutro w holu Centrum Naukowego Uniwersytetu Harvarda. Projekt posiada dedykowaną mu stronę oraz konto na facebooku. Posiada również swoją wersję sieciową, niestety nie jest ona jeszcze przeskalowana jak należy przez co nie wyświetla się w całości. A skoro już o ekranach dotykowych mowa ...
Tak prezentował się ekran dotykowy, na którym wyświetlano trójwymiarowe mapy połączeń komórek nerwowych powstające w ramach projektu EyeWire. Jest to mało znany u nas społecznościowy projekt naukowy polegający na tworzeniu mapy połączeń komórek nerwowych wchodzących w skład siatkówki oka. Nie bawiłem się nim, warto jednak wiedzieć że portal SciStarter umieścił go na pierwszym miejscu top listy 2013r. Obecność EyeWire w WorldWide Telescope jest efektem współpracy pomiędzy Microsoft Research WWT a zespołem rozwijającym ten społecznościowy projekt. Doszło do niej przypadkiem. Amy Robinson, która jest dyrektorem kreatywnym EyeWire uczestniczyła w konferencji, gdzie było pokazywane WWT. Obserwując prezentację Jonathana Fay'a uzmysłowiła sobie, że WWT może być wykorzystane do wyświetlania modeli połączeń nerwowych. Zaproponowała Fay'owi współpracę. W efekcie opracowano techniki wizualizacji danych pochodzących z EyeWire w środowisku WWT oraz przy użyciu takiego gadżetu jak Oculus Rift, o którym zdążyłem już wspomnieć. Publiczny pokaz tych technik miał miejsce na konferencji TED 2014, oraz USA Science & Engineering Festival skąd pochodzi powyższe zdjęcie. Na zakończenie zachęcam do lektury bloga Robinson. Ciekawie się go i ogląda i czyta.

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Remedium?

Ściągam właśnie sobie wystąpienie pana Robinsona. Warto wiedzieć, że na stronach TED można sobie pobrać każde z zarejestrowanych tam przemówień. Trochę to może wprawdzie potrwać, jeżeli wybierze się lepszą jakość filmu - ale co tam, jakoś to przeboleję. Tymczasem aby umilić sobie ściąganie zapraszam na film:
Zrealizowany on został w jednej z irlandzkich komputerowych świetlic. Nie wiem tutaj czy prawidłowo tłumaczę computer clubhouse, lecz mniejsza z tym.

Ważne, że środowisko w którym się uczą dzieciaki na tym filmie chyba w jakiejś mierze odpowiada postulatom pana Robinsona. O sieci Computer Clubhouse Network już pisałem, więc nie będę się powtarzał. Zachęcam natomiast aby pomyszkować trochę wśród filmów znajdujących się na YouTube. Drugie ciekawe miejsce w sieci które odświeżyłem sobie wczoraj to strona Edukowanie przez podróżowanie poświęcona edukacji domowej w wykonaniu Anny Janickiej-Galant i jej syna, Przemka. Choć do edukacji domowej podchodzę z mieszanymi uczuciami - zajrzeć warto.

niedziela, 11 grudnia 2011

Kolejna runda "sprzątania" czyli "Kosmos", Celestia i Slooh

W "Kosmosie" jesteśmy przy odcinku dziesiątym. Sagan opowiada w nim między innymi o koncepcjach budowy i powstawania wszechświata, zarówno tych naukowych jak i religijnych. Stąd właśnie wzięła się hinduska rzeźba widoczna poniżej :
 Zaktualizowałem też Aneks poświęcony innej, serii: Kosmos - Tajemnice Wszechświata. Okazało się, że jest on obecny również na YouTube. Potem przyszła pora by odwiedzić  TED:
 Wirtualna wycieczka do granic znanego kosmosu pokazana przez Carter'a Emmart'a została zrealizowana przy pomocy programu, który można pobrać ze stron Planetarium Hayden'a. Nie używałem go nigdy wcześniej - o jego istnieniu przypomniał mi znajomy. Opis znajdujący się w Wikipedii brzmi na tyle ciekawie, że kto wie - może w przyszłym roku dam się skusić.
Pora się przyjrzeć teraz Celestii, której aktualny numer to 1.6.1.  Czym różni się ona od pozostałych, można przeczytać tutaj, mnie zaintrygował wpis: "Updated Galileo add-on". Tak się składa, że w jednym z ostatnich postów zamieściłem grafikę przedstawiającą spotkanie sondy z Amaltheą. Tak mniej więcej wygląda to spotkanie w Celestii:
Jeżeli ktoś zechce się przenieść do wnętrza widocznej powyżej sceny, wystarczy mieć zainstalowany program następnie zaś kliknąć tu. Warto pamiętać również, że powyższą scenę  można znacznie poprawić. W repozytorium Celestii znaleźć można zarówno tekstury Jowisza, jak i towarzyszących mu księżyców.
Misja Galileo została opisana przez Gregoria w części ósmej z jego tutoriali. Przypomnę, że cała seria składała się z następujących modułów:
1. Wszechświat (CelEdu0102): obok link do oryginalnej wersji.
2. Wewnętrzny Układ Słoneczny (CelEdu03E): obok link do oryginalnej wersji.
3. Zewnętrzny Układ Słoneczny (CelEdu04E): obok link do oryginalnej wersji.
4. Terraformowanie Marsa (CelEdu05): obok link do oryginalnej wersji.
6. Życie i śmierć gwiazd (CelEdu06): obok link do oryginalnej wersji.
7. Statki kosmiczne - część pierwsza (CelEdu07): obok link do oryginalnej wersji.
8. Statki kosmiczne - część druga (CelEdu08): obok link do oryginalnej wersji.
9. Początki Ziemi i Księżyca (CelEdu09): obok link do oryginalnej wersji.
10. Poszukiwanie pozaziemskiej inteligencji (CelEdu10): obok link do oryginalnej wersji.
Jak widać wszystkie zdążyły już zagościć na naszym blogu  z wyjątkiem jednego -  The World of Celestia będącego wprowadzeniem w całą serię.  Gregorio skoncentrował się w nim na omówieniu filozofii pakietu oraz dołączył reprezentatywny zestaw dodatków pochodzących z pozostałych modułów. Sporo uwagi poświęcił również omówieniu spraw technicznych związanych z organizacją prezentacji. The world of Celestia to w sumie 40 lokalizacji opisanych 60 hiperłączami. Poniżej umieściłem jeden z odwiedzanych obiektów,  mgławicę Rozetę: 
Dla tych, którzy mają zainstalowany pakiet podaję bezpośredni link umożliwiający przeniesienie się w jej pobliże w Celestii. Co ciekawe, nie udało mi się jej odnaleźć w archiwum , z dokumentacji Gregoria wynika jednak że autorem tej mgławicy jest Carlos Ribelles.
Wracając jeszcze do edukacyjnej Celestii Gregoria warto wspomnieć, że każdy z tworzących ją modułów posiada własny, niezależny od pozostałych modułów zestaw dodatków. Dzięki takiemu rozwiązaniu wykorzystanie zasobów komputera zostaje ograniczone do niezbędnego optimum.  Wszystko po to, aby nie przeciążyć komputera - każde z rozszerzeń bowiem zabiera część zasobów maszyny na której uruchamiany jest program.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie byśmy tworzyli własne zestawy. Przykładem może być tutaj lista gwiazd i mgławic z Mikroobserwatorium:
Wystarczy teraz przeszukać archiwum Celestii, dobierając odpowiednie rozszerzenia. Na koniec pozostaje jeszcze opracować scenariusze zajęć oraz karty pracy  - i gotowe, mamy zestaw umożliwiający rozbudowę zajęć z użyciem Mikroobserwatorium o wirtualne eksploracje. 
Slooh: przed wszystkim ściąga do aktualizacji. A teraz pora na zdjęcie: 
Autorem powyższej fotografii jest najprawdopodobniej Mirek Kołodziej, powstała zaś ona w efekcie złożenia 21 fotografii programem Iris. Jak wygląda wersja złożona z siedmiu zdjęć widać tutaj, ja natomiast chciałbym zwrócić uwagę że NGC 5128 dostępne jest również na liście Mikroobserwatorium: 
No, może z tą dostępnością trochę przesadziłem - na widzialność tej galaktyki trzeba będzie trochę poczekać:)

wtorek, 24 czerwca 2014

Getting Things Done

I:\pappert\blendedlearning\gtd\gtd.htm
Czekam jeszcze na zdjęcia z BCEK'u, a w międzyczasie: "Program Getting Things Done (GTD) powstał właśnie po to, byś mógł wreszcie zwolnić tempo, zrezygnować z przytłaczających obowiązków i uwolnić się od wiecznej presji zegarka." - obiecuje David Allen w swej książce, której okładkę widać obok a która wczoraj wpadła mi w ręce. Cóż, na presję zegarka nie cierpię ostatnio za bardzo, wręcz przeciwnie, ale skoro  "Jest to najbardziej spójny, intuicyjny i wydajny system racjonalizacji zadań, jak istnieje w chwili obecnej na rynku" to przynajmniej sobie książkę z ciekawości przewertuję. Pan Allen dalej obiecuje:  "Wyobraź sobie, że w kilka tygodni osiągasz wewnętrzną równowagę, harmonię, a co za tym idzie, lepsze wyniki. Skoro udało się to milionom wyznawców techniki GTD na całym świecie, z dużym prawdopodobieństwem możesz założyć, że uda się i Tobie! Czy nie szkoda Ci czasu, by ciągle cierpieć na jego brak?" - znaczy się, wyobraźnię trzeba mieć - spróbuję.  No, ale skoro pan Allen ma miliony wyznawców opracowanej przez siebie techniki ... fajni są ci amerykańscy złotouści specjaliści "od wszystkiego". Niemniej, trzeba przyznać, że niektóre ich pomysły się sprawdzają w praktyce całkiem nieźle. Na zakończenie dodam parę linków:
GTD: http://gettingthingsdone.com/ - strona firmowa Davida Allena;
The Art of Stress-Free Productivity: http://youtu.be/CHxhjDPKfbY - wystąpienie na TED'x, warto zwrócić uwagę na filmy wyświetlające się po prawej stronie;
Getting Things Done: http://youtu.be/Qo7vUdKTlhk - kolejne nagranie na YouTube do odsłuchania być może kiedyś;
Połów żab: http://djkupras.blogspot.com/2013/04/eatthatfrog.html - post, w którym sygnalizuję techniki zarządzania czasem stworzone opracowane przez Brian'a Tracy.

poniedziałek, 27 maja 2013

WWT & kids:)

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\pilots\secretsofwwt\secretsofwwt.htm
Zgodnie z obietnicą zamieszczamy poniżej  pierwszy z seansów stworzony przez Romka i Tomasza. Powstał on kiedy  po naszym pokazie udostępniliśmy chłopakom komputer, aby mogli popracować z  programem. Okazało się, że nie mieli z tym żadnych  problemów. Chcemy przy tym podkreślić, że nasz pokaz nie  miał charakteru szkolenia. Tomasz z Romkiem polegali zatem na tym, co zapamiętali z  dość szybko prowadzonej prezentacji, gdzie każdą z omawianych funkcji programu pokazywaliśmy raz. Na koniec chłopcy przymierzyli się do tworzenia seansu. Ponieważ zażyczyli sobie, aby niczego w nim nie zmieniać, zamieściliśmy go "tak jak jest", bez dodawania muzyki czy modyfikowania czegokolwiek:

Oczywiście najlepiej odtworzyć go w oparciu o oryginalny plik wwt, który można pobrać klikając tutaj. Dla nas najbardziej intrygującym doświadczeniem była obserwacja sposobu, w jaki chłopcy pracowali z programem. Jeden z nich przy pomocy gamepad'a wybierał ustawienie sceny, podczas gdy drugi przy pomocy myszki wprowadzał je jako kolejny slajd seansu:
Robili to w sposób zupełnie naturalny, tak jakby ten rodzaj pracy z komputerem był dla nich oczywisty.  Dla nas była to chyba najciekawsza z lekcji wyniesionych z sobotniego spotkania.
Na koniec chcielibyśmy serdecznie podziękować za list, który otrzymaliśmy w niedzielę. Jest on trochę zbyt prywatny, by go umieszczać na blogu. Możemy natomiast z czystym sumieniem jako odpowiedź przypomnieć wystąpienie Curtisa Wonga i Roy'a Gould'a na konferencji TED, pochodzące jeszcze w 2008r. O tym, co dzieje się z tym programem obecnie opowiemy może w którymś z kolejnych tekstów. Tymczasem przypominamy, że po raz ostatni pisaliśmy o tym co z WWT robią Amerykanie w połowie marca.

środa, 24 sierpnia 2011

Kolejna "Noc z Księżycem"


Oj, coś trudno mi się od tego Księżyca uwolnić;) Już myślałem, że sobie dam spokój - a tu nic. A wszystko za sprawą maila, który wczoraj otrzymałem: "Kiedy jest Międzynarodowa Noc obserwacji Księżyca? ... trzeba pomyśleć jak to ugryźć bo było fajne..." Faktycznie, było. W ubiegłym roku bawiliśmy się wspólnie w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. W tym roku Międzynarodowa Noc Obserwacji Księżyca wypada 8 października. Warto odwiedzić stronę organizatorów imprezy, znajdującą się pod adresem: http://observethemoonnight.org/. W porównaniu z ubiegłym rokiem dość znacznie się rozrosła, szczególnie warto zwrócić uwagę na sekcję Activities, zawierającą linki do edukacyjnych materiałów wiele z opisanych tam zajęć da się w trakcie "nocki" wykorzystać. Nie będę o nich pisał - najpewniej na większość z nich trafiłem już dużo wcześniej i wzmianki o nich znajdują się gdzieś na blogu. Ograniczę się może zatem wyłącznie do kart, które aktualnie ma w przeglądarce otwarte:
We choose the Moon: fajne, miejscami prawie jak Orbiter;)
Na stronie tej możemy prześledzić kolejne fazy misji Apollo 11. Ci, którzy przebrną przez wszystkie mogą sobie wydrukować pamiątkowy certyfikat. Gospodarzem strony jest Biblioteka i Muzeum imienia John'a F. Kennedy'ego. Warto tu wspomnieć o legendarnej mowie tego prezydenta która zainicjowała program Apollo. Udało mi się znaleźć ciekawą jej wersję, przerobioną zgodnie ze standardami TED, poniżej jednak zamieszczę jej krótszą wersję:

Pełen tekst tego wystąpienia znajduje się tutaj.
Apollo Lunar Surface Journal: drobiazgowe źródło informacji o programie Apollo. Znaleźć tam można praktycznie wszystko co jest związane z tym programem. Żeby się nie pogubić w gąszczu różnorodnych informacji warto rozpocząć od pobrania pdf-u zawierającego informacje dla prasy:
Dokument "waży" 63MB i liczy 250 stron. Urzekły mnie również archiwalne ilustracje znajdujące się na stronie Apollo Mission Events, przedstawiające kolejne fazy misji Apollo.
Lunar and Planetary Institute - The Moon: spośród znajdujących się tam materiałów wybrałem sobie poniższą mapkę. Przedstawia ona trasę, jaką pokonali astronauci misji Apollo 14 w trakcie spacerów po Księżycu. Mapka pochodzi ze zbioru slajdów The Apollo landing sites. Wrzuciłem ją, aby pamiętać o pewnym ciekawym evencie, którego zapis można znaleźć tu.
Grafika przedstawiająca historię księżycowej eksploracji: Też już gdzieś na tym blogu była. Tym razem jednak pociąłem dla wygody grafikę na dwie części. Powyżej widać okres pomiędzy Rangerem 1 a Clementine. Poniżej okres od Lunar Prospectora wzwyż. Design Squad - on the Moon: też już gdzieś było. Design Squad jest serią, która ma przybliżyć proces projektowania stosowany przez inżynierów. Adresowana do nastolatków, zawiera serię filmów i towarzyszących im pdf-ów zawierających szereg zadań do wykonania. Niektóre z nich nawiązują do eksploracji Księżyca. Kiedyś już na tę serię trafiłem. Jest gdzieś na blogu, nim jednak ponownie się znajdzie, tutaj znajdują się pdf-y koniecznie do pobrania. Prócz tego warto przejrzeć jeszcze sekcje: Training Others, An online workshop, zajrzeć na bloga. DS posiada również swój kanał na YouTube. Choć niezwiązany jest on z Księżycem, polecam film poświęcony budowie placu zabaw w Nikaragui. Skoro zaś odbiegłem od tematu, to może jeszcze warto zajrzeć na tę stronę. Wracając jednak do Design Squad - seria powstała dzięki takim organizacjom jak WGBH oraz National Science Foundation. Prócz tego obszerna lista organizacji partnerskich znajduje się tutaj. Wracając jednak do Księżyca - jedną z sekcji Lunar and Planetary Institute jest Explore: Ze znajdujących się tam materiałów mogą się przydać: Crater Creations - Moon oraz Presentations. Pod tym drugim adresem znajduje się zestaw prezentacji o tematyce związanej głównie z misją LRO. Jedno z wykonanych w jej trakcie zdjęć zamieszczam poniżej: Przedstawia ono górkę centralną krateru Tycho: Artykuł na temat powyższych zdjęć jest tu, ja natomiast linkuję sobie jeszcze jego model topograficzny. A nuż się przyda, chociażby do Colobota. Dorzucę jeszcze Ten Cool Things Seen in the First Year of LRO i gotowe. Co jeszcze możemy z okazji księżycowej nocki robić? Na przykład pomóc naukowcom w projekcie "Księżycowe Zoo". Dla przypomnienia poniżej film jak to zrobić :

Moon Zoo: Crater Survey from The Zooniverse on Vimeo.
Warto też również zajrzeć na ich forum, gdzie można znaleźć na przykład obrazki takie jak ten: Przedstawia ono miejsce lądowania misji Apollo 11. Przy tworzeniu animacji posłużono się zdjęciami ze strony Enhanced LRO Images of the Apollo 11 Landing Site. To chyba wszystko, chociaż ...
Oprócz tych wszystkich miejsc w sieci, gdzie można znaleźć różne ciekawostki związane ze Srebrnym Globem może warto pomyśleć o czymś namacalnym, takim jak chociażby globus Księżyca. Sprawdziłem jego dostępność - cóż, cena raczej odstrasza. W Astrokraku chcą 249 złotych, jeszcze lepiej w Astrohobby - powyżej pięciu stów. A gdyby tak coś samodzielnie wyczarować? Widoczny po lewej stronie globus znalazłem na stronach Canona. Do jego wykonania potrzebne jest raptem 14 arkuszy najlepiej fotograficznego papieru. Jeżeli zaś komuś to nie wystarcza, może sobie dodatkowo zbudować modele: rakiety Saturn V, lądownika oraz modułu dowodzenia misji Apollo. Wszystkie można znaleźć na stronie The Lower Hudson Valley E-Gift Shop.
Update 18 października 2011
New LRO photos show Apollo sites in sharpest detail yet: jak sam tytuł wskazuje;


niedziela, 31 sierpnia 2014

By inspirować

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\prezentacje\PrezentacjeIndeks.htm
Myślenie jeszcze potrwa, zapewniam. Okazało się, że podsumowaniem trzech lat działalności Ambasadorów WWT mam więcej roboty niż myślałem. Powoli też szykują się kolejne prezentacje. Tymczasem jednak, ponieważ natura nie znosi pustki i wypada coś umieścić na blogu niech będzie to wystąpienie dotyczące Eyes on the Solar System, aplikacji stworzonej w podobnym celu co WWT:

Warto zwrócić uwagę na to, co mówione jest na samym końcu tego wystąpienia: "Moim marzeniem jest, by przy jego pomocy dzieci same badały te cuda, by natchnęło je to, jak kiedyś mnie, do nauk ścisłych i techniki i by dążyły za marzeniem o badaniu kosmosu" i porównać z tym, co powiedział Curtis Wong o WorldWide Telescope pod koniec swojego wystąpienia na TED'zie w 2009 roku: "Mamy nadzieję, że zainspiruje dzieci do poznawania wszechświata. Dzieci w każdym wieku, jak my." To właśnie po to takie programy powstają - nie po to, żeby były krótkotrwałymi ciekawostkami do wrzucenia na "Fejsbuka", lecz aby przy ich pomocy rozpalać marzenia u dzieciaków i inspirować.

sobota, 29 stycznia 2011

A w międzyczasie ...

I:\pappert\guideddiscovery\WorldWideTelescope\przechowalnia\PrzechowalniaIndeks.htm
Chciałbym, aby dzisiejsza Lutnia wyglądała jak na grafice poniżej, pochodzącej z WorldWide Telescope:
Niestety, nic z tego. Kiedy wyszliśmy na wieczorny spacer okazało się, że ten doskonale widoczny na letnim niebie gwiazdozbiór gubi się w łunie bijącej od osiedla znajdującego się na zachód od naszego miejsca obserwacji. Postanowiłem powtórzyć wyjście w okolicach mniej więcej wpół do drugiej w nocy, kiedy Lutnia wzejdzie: Znów powtórzyło się to samo. Gwiazdozbiór niknął w pomarańczowej poświacie - tyle że tym razem unoszącej się nad horyzontem wschodnim. Ot, taki urok Śląska. Zainteresowanych, po co mi obserwacje gwiazd w Lutni odsyłam na do tekstu z kwietnia ubiegłego roku (ale ten czas gna!).
Pomiędzy obydwoma wyjściami oznaczyłem sobie posty gdzie wspominam o WorldWide Telescope etykietą wwt. Obejrzałem sobie również seans, gdzie sześcioletni Benjamin opowiada o M 57. Naprawdę fajny - zachęcam, kliknijcie podany wcześniej link a uruchomicie go w oknie przeglądarki.
Jak do tej pory WorldWide Telescope pojawił się u nas w następujących tekstach:
Celestia (póki co) górą: gdzie zawarłem parę moich subiektywnych spostrzeżeń na temat WWT. Znajdziecie tam również prezentację wygłoszoną przez Roya Goulda oraz Curtisa Wong'a na konferencji TED w 2008r.
Będzie polskie WWT?: tekst sprzed przeszło miesiąca. Na postawione w tytule pytanie mogę odpowiedzieć - będzie i to już całkiem niebawem.
Ciekawa konstrukcja: gdzie wspomniałem króciutko o jednym ze smaczków znalezionych w dokumentacji programu.
Na koniec mam jeszcze dwa artykuły, które wyszperałem przed chwilą:
WorldWide Telescope Puts Wonder Of Space On PC: no proszę, nie wiedziałem że WWT było prezentowane Buzzowi Aldrinowi i Sigourney Weaver;
The World Wide Telescope: A new view of the night sky: tu aby nawiązać do fragmentu: "The WWT project was undertaken in anticipation of 2009's Year of Astronomy, celebrating the 400th anniversary of Italian astronomer Galileo Galilei's first publicly demonstrated observations of space using a crude telescope." - wspomnę, że Galileuszowi poświęcono odrębny seans. Ze względów technicznych najlepiej jest go obejrzeć na YouTube:
Tyle na dziś wystarczy. Do tematu WWT niejeden raz jeszcze wrócę. Tymczasem życzę przyjemnej zabawy tym programem. Przypomnę, że można bezpłatnie go pobrać tutaj.